Gwardia psich piękności na stadionie Gwardii
13.07.2009
aktualizacja: 2009-07-13 08:57
Nowa odsłona piłkarskiego stadionu Gwardii - zamiast futbolistów w weekend po murawie hasały rasowe, bardziej rasowe i najbardziej rasowe psy Polski i Europy. Najpiękniejsze zyskały medale i wiekopomną sławę.
ZOBACZ TAKŻE
- Hodowcy psów wygrali z młodymi sportowcami (12-09-09, 11:00)
- Bitwa na psim polu (12-09-09, 10:00)
- Przebój filmowy zagraża świnkom morskim (13-08-09, 09:00)
- Początek wakacji - znów wyrzucają psy na ulicę (23-06-09, 16:55)
- Zaczipować wszystkie psy w Warszawie (03-06-09, 10:00)
- Złapali dwa psy, schronisko od razu je uśpiło (11-03-09, 11:00)
- Psy uratowane za obrazy Bożeny Wahl (22-02-09, 22:00)
SERWISY
Wyżeł weimarski krótkowłosy, seter irlandzki, chihuahua krótkowłosy, chart rosyjski borzoj, chiński grzywacz, cavalier king Charles spaniel, posokowiec bawarski - to tylko niektóre spośród 190 ras ponad 3 tys. psów (plus właściciele) prezentujących się w weekend w Warszawie na międzynarodowej wystawie psów na terenach klubu Gwardia przy ul. Racławickiej 132.
Wystawa to wielki piknik - dymią grille, leje się piwo, właściciele psów, wesoło gawędząc, przygotowują swoje pupile do pokazów. W podobnym nastroju są kudłaci milusińscy - cierpliwie znoszą tysiące głaszczących rąk i obwąchujące nosy swoich kolegów. Na piękności można zarobić - właścicielka jednego z kandydatów do medalu przy swoim stanowisku wywiesiła nawet stosowny cennik: głaskanie 2,5 zł od sztuki.
Na wystawie panuje demokracja i wolność ubioru: ozdobnego psa na wybiegu prezentuje pan w garniturze (i adidasach, żeby nie ślizgać się na trawie w lakierkach). Po sąsiedzku kilkunastu właścicieli owczarków alzackich - większość w dresach, jednego trzyma pani w różowej bluzce i z niemożliwie długimi tipsami.
Przez trzy dni wystawy najpiękniejsze psy zdobywały championaty i medale. To nie lada wysiłek dla właściciela - uczesany i wypachniony pies musi dobrze zaprezentować się sędziom, biegnąc razem w właścicielem po wybiegu. A sędziowskie oko widzi wszystko: proporcje, wygląd, chód, kolor oczu i tzw. kątowanie, czyli sposób, w jaki pies stawia tylne łapy. Uff...
Z zadaniem kątowania (i wieloma innymi) świetnie poradziła sobie czteroletnia Ornelia, niezwykle kudłaty owczarek staroangielski bobtail. Zdobyła złoty medal. Sędziowie nie posiadali się z zachwytu. "Suka o doskonałej proporcji, ładnej głowie, ciemnym oku, prostym grzbiecie" - napisali w specjalnym dokumencie dołączonym do złotego medalu psiego championa Polski w piękności. Sto lat temu przodkowie Ornelii byli psami pasterskim brytyjskich juhasów. Dziś Ornelia z dwoma towarzyszami mieszka na 7. piętrze bloku na Bródnie. - Człowiek wstaje, robi kawę, wkłada dresy i wyprowadza psy na spacer - opowiada Anna Samsonowicz, właścicielka medalistki. Te psy wymagają dużo pracy: dwa razy w tygodniu wyczesywanie ("w ramach oglądania serialu", jak mówi pani Anna). Do pielęgnacji Ornelii służy cała walizka gadżetów: szczotka miękka, szczotka twarda, ręczniczek, fartuszek, puder, szampony i odżywki, a na koniec "metro", suszarka-potwór z długaśną rurą, skonstruowana specjalnie do suszenia bobtaili.
- To trzeba kochać - wzdycha Krystyna Roztworowska, właścicielka znanej na całym świecie hodowli bobtaili, którą rozrastająca się hodowla zmusiła do przeprowadzki z pl. Narutowicza na Włochy. Ale to nic nie szkodzi. Dziś liczy się wystawa. - Wszyscy znają siebie nawzajem, swoje i nieswoje psy. Panuje przyjaźń i kultura. Cieszy, gdy wygrywa zwierzak konkurenta. To przecież nasz znajomy - mówią panie Anna i Krystyna, a Ornelia merda niewidocznym pod futrem ogonem.
Wystawa to wielki piknik - dymią grille, leje się piwo, właściciele psów, wesoło gawędząc, przygotowują swoje pupile do pokazów. W podobnym nastroju są kudłaci milusińscy - cierpliwie znoszą tysiące głaszczących rąk i obwąchujące nosy swoich kolegów. Na piękności można zarobić - właścicielka jednego z kandydatów do medalu przy swoim stanowisku wywiesiła nawet stosowny cennik: głaskanie 2,5 zł od sztuki.
Na wystawie panuje demokracja i wolność ubioru: ozdobnego psa na wybiegu prezentuje pan w garniturze (i adidasach, żeby nie ślizgać się na trawie w lakierkach). Po sąsiedzku kilkunastu właścicieli owczarków alzackich - większość w dresach, jednego trzyma pani w różowej bluzce i z niemożliwie długimi tipsami.
Przez trzy dni wystawy najpiękniejsze psy zdobywały championaty i medale. To nie lada wysiłek dla właściciela - uczesany i wypachniony pies musi dobrze zaprezentować się sędziom, biegnąc razem w właścicielem po wybiegu. A sędziowskie oko widzi wszystko: proporcje, wygląd, chód, kolor oczu i tzw. kątowanie, czyli sposób, w jaki pies stawia tylne łapy. Uff...
Z zadaniem kątowania (i wieloma innymi) świetnie poradziła sobie czteroletnia Ornelia, niezwykle kudłaty owczarek staroangielski bobtail. Zdobyła złoty medal. Sędziowie nie posiadali się z zachwytu. "Suka o doskonałej proporcji, ładnej głowie, ciemnym oku, prostym grzbiecie" - napisali w specjalnym dokumencie dołączonym do złotego medalu psiego championa Polski w piękności. Sto lat temu przodkowie Ornelii byli psami pasterskim brytyjskich juhasów. Dziś Ornelia z dwoma towarzyszami mieszka na 7. piętrze bloku na Bródnie. - Człowiek wstaje, robi kawę, wkłada dresy i wyprowadza psy na spacer - opowiada Anna Samsonowicz, właścicielka medalistki. Te psy wymagają dużo pracy: dwa razy w tygodniu wyczesywanie ("w ramach oglądania serialu", jak mówi pani Anna). Do pielęgnacji Ornelii służy cała walizka gadżetów: szczotka miękka, szczotka twarda, ręczniczek, fartuszek, puder, szampony i odżywki, a na koniec "metro", suszarka-potwór z długaśną rurą, skonstruowana specjalnie do suszenia bobtaili.
- To trzeba kochać - wzdycha Krystyna Roztworowska, właścicielka znanej na całym świecie hodowli bobtaili, którą rozrastająca się hodowla zmusiła do przeprowadzki z pl. Narutowicza na Włochy. Ale to nic nie szkodzi. Dziś liczy się wystawa. - Wszyscy znają siebie nawzajem, swoje i nieswoje psy. Panuje przyjaźń i kultura. Cieszy, gdy wygrywa zwierzak konkurenta. To przecież nasz znajomy - mówią panie Anna i Krystyna, a Ornelia merda niewidocznym pod futrem ogonem.
Przeczytaj także: Ludzie z dobrym sercem pomogli kotom z azylu
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Marsz Wyzwolenia Konopi 2012 [NA ŻYWO]
- Co Donieck ma lepszego od Warszawy? Nie tylko Stadion!
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]







