Totalna wyprzedaż KDT
15.07.2009
aktualizacja: 2009-07-15 11:31
Choć zarząd spółki pręży muskuły, handlujący wiedzą, że ratunku nie ma - większość stoisk w hali KDT urządziła wyprzedaże towarów. Obniżki sięgają 70 proc. A w czwartek kolejny marsz protestacyjny - tym razem na kancelarię premiera i Sejm
ZOBACZ TAKŻE
- Piskorski wspiera kupców z blaszaka KDT (17-07-09, 21:25)
- KDT - koniec epoki (20-07-09, 08:00)
- Kupcy z KDT czekają na komornika (17-07-09, 18:30)
- Gorzkie żale kupców z KDT (02-07-09, 11:00)
- Ostatnie zakupy Ludwika Dorna w KDT (20-07-09, 16:55)
- Paweł Piskorski, obrońca uciśnionych kupców (18-07-09, 07:00)
- Za niecały miesiąc do KDT wkroczy komornik (26-06-09, 09:00)
- Kupcy wyprowadzają się z KDT (20-07-09, 21:39)
- Kobiety KDT maszerują na ratusz (09-07-09, 00:00)
- Wola nie chce KDT (05-05-09, 06:00)
SERWISY
Szpilki w stu kolorach od 30 zł? Dżinsy po 50? Bransoletka do każdego kostiumu kąpielowego? Takie okazje tylko w hali KDT przy pl. Defilad. Okazja, letnia promocja, przecena, wszystko po 40 zł, ceny producenta - prawie każde stoisko ozdabia stosowna tabliczka lub nawet kilka. W tę wielką hurtownię pełną przecenionych towarów zamienił halę KDT komornik, którego pod koniec czerwca wyznaczył sąd rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia. Wkroczy on do hali KDT 21 lipca o godz. 8 rano. W mniej lub bardziej spokojnej atmosferze (kupcy zapowiadają, że nie opuszczą blaszaka bez walki) zamknie i opieczętuje halę. Kłódki na drzwiach hali będą oznaczać koniec trwającego od siedmiu miesięcy konfliktu ratusza ze spółką KDT, która odmówiła opuszczenia terenu po wygaśnięciu dzierżawy terenu.
Kupcy dobrze o tym wszystkim wiedzą i przed wejściem komornika starają się wyprzedać towar. Części już to ma za sobą - wśród stoisk zauważamy wiele już zamkniętych i takie, które ogłaszają przeceny wobec "likwidacji stoiska". - Czemu likwidacja? - pytamy właścicielkę stoiska z damskimi bluzkami. - No bo nic nie wiadomo... Komornik, wie pan - rzuca. - Czyli nie ma sensu rozkręcać nic nowego? - dociekamy. - Ha, ha, ha - śmieje się kobieta, patrzy z politowaniem i znika w korytarzu. Rzecznik KDT Damian Grabiński przyznaje: - Obroty znacząco nam spadły. A wyprzedaże? Wiadomo, ludzie boją się, co będzie dalej z halą. Choć działający w blaszaku czują pismo nosem zarząd KDT nie składa broni. Na czwartek planuje kolejny marsz protestacyjny. W zeszły czwartek na ratusz pomaszerowały kobiety pracujące w hali. Bezskutecznie żądały spotkania z Hanną Gronkiewicz-Waltz, ostatecznie złożyły tylko petycję w sekretariacie pani prezydent. W tym samym czasie panowie z KDT przerwali protestem obrady Rady Warszawy.
Jutro ulicami ruszą już wszyscy niezależnie od płci. - Wyruszamy o godz. 10.30. Marszałkowską przez pl. Konstytucji do kancelarii premiera. Tam złożymy petycję, a później idziemy pod Sejm - zapowiada Damian Grabiński. Tym razem manifestacja ma mieć już przebieg o wiele mniej pokojowy niż poprzednie. - Ale kije i siekiery nie wchodzą w grę - zastrzega Grabiński. Pod kancelarią i Sejmem będą domagać się rozmowy z posłami i politykami.
Tymczasem blisko 600 podmiotami z hali bardzo interesuje się centrum handlowe Maximus w Nadarzynie, które we wrześniu sfinalizuje rozbudowę o kolejne cztery hale. - Zaproponowaliśmy zarządowi KDT wystąpienie do urzędników o lepsze skomunikowanie nas z centrum miasta. To mogłaby być zachęta dla kupców z KDT do ulokowania się u nas - mówi "Gazecie" Magda Tobola z Maximusa.
Ratusz natomiast wykupił ogłoszenia, które w czwartek ukażą się w prasie. Władze przypominają w nich o egzekucji komorniczej i ostrzegają, że podlegają jej także stoiska wewnątrz hali. "Jeśli nie zostaną odebrane na wezwanie komornika, sąd może wskazać inny rodzaj rozporządzenia rzeczą, nie wyłączając ich zniszczenia" - przypomina kupcom przepisy prawa ratusz.
Kupcy dobrze o tym wszystkim wiedzą i przed wejściem komornika starają się wyprzedać towar. Części już to ma za sobą - wśród stoisk zauważamy wiele już zamkniętych i takie, które ogłaszają przeceny wobec "likwidacji stoiska". - Czemu likwidacja? - pytamy właścicielkę stoiska z damskimi bluzkami. - No bo nic nie wiadomo... Komornik, wie pan - rzuca. - Czyli nie ma sensu rozkręcać nic nowego? - dociekamy. - Ha, ha, ha - śmieje się kobieta, patrzy z politowaniem i znika w korytarzu. Rzecznik KDT Damian Grabiński przyznaje: - Obroty znacząco nam spadły. A wyprzedaże? Wiadomo, ludzie boją się, co będzie dalej z halą. Choć działający w blaszaku czują pismo nosem zarząd KDT nie składa broni. Na czwartek planuje kolejny marsz protestacyjny. W zeszły czwartek na ratusz pomaszerowały kobiety pracujące w hali. Bezskutecznie żądały spotkania z Hanną Gronkiewicz-Waltz, ostatecznie złożyły tylko petycję w sekretariacie pani prezydent. W tym samym czasie panowie z KDT przerwali protestem obrady Rady Warszawy.
Jutro ulicami ruszą już wszyscy niezależnie od płci. - Wyruszamy o godz. 10.30. Marszałkowską przez pl. Konstytucji do kancelarii premiera. Tam złożymy petycję, a później idziemy pod Sejm - zapowiada Damian Grabiński. Tym razem manifestacja ma mieć już przebieg o wiele mniej pokojowy niż poprzednie. - Ale kije i siekiery nie wchodzą w grę - zastrzega Grabiński. Pod kancelarią i Sejmem będą domagać się rozmowy z posłami i politykami.
Tymczasem blisko 600 podmiotami z hali bardzo interesuje się centrum handlowe Maximus w Nadarzynie, które we wrześniu sfinalizuje rozbudowę o kolejne cztery hale. - Zaproponowaliśmy zarządowi KDT wystąpienie do urzędników o lepsze skomunikowanie nas z centrum miasta. To mogłaby być zachęta dla kupców z KDT do ulokowania się u nas - mówi "Gazecie" Magda Tobola z Maximusa.
Ratusz natomiast wykupił ogłoszenia, które w czwartek ukażą się w prasie. Władze przypominają w nich o egzekucji komorniczej i ostrzegają, że podlegają jej także stoiska wewnątrz hali. "Jeśli nie zostaną odebrane na wezwanie komornika, sąd może wskazać inny rodzaj rozporządzenia rzeczą, nie wyłączając ich zniszczenia" - przypomina kupcom przepisy prawa ratusz.
Przeczytaj także: Marsylianka KDT pod ratuszem
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Miał być ważny węzeł, ale zniknął. Gdzie jest Konotopa?
- Piątek na ulicach Warszawy [25.05.2012]
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Centrum tonie w reklamach. Najbrzydsze rondo w mieście?
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]




