Wilanów zamyka park dla zwiedzających
17.07.2009
aktualizacja: 2009-07-16 20:18
Fot. Krzysztof Miller / Agencja Gazeta
Dyrekcja Pałacu w Wilanowie zamknęła trzy z czterech bramek prowadzących do zabytkowej rezydencji. - W ten sposób porządkujemy ruch turystyczny - tłumaczy. - To mania grodzenia. Zamach na publiczną przestrzeń - oburzają się nasi czytelnicy.
ZOBACZ TAKŻE
- Całkiem nowy, ładny kawałek miasta (11-08-09, 03:00)
- W Anglii chodzą po trawie. A u nas? (07-08-09, 12:00)
- Ochotniczy cyrk parkowy na Polu Mokotowskim (06-08-09, 12:00)
- Pytajcie nas o Skaryszaka (05-08-09, 05:00)
- 30 milionów unijnej dotacji dla Wilanowa (20-07-09, 22:14)
- Na trawie dyskutowali o warszawskich parkach (20-07-09, 09:00)
- Książki wędrują po Wilanowie (14-07-09, 05:00)
- Dworzanie króla Sobieskiego w wilanowskich ogrodach (02-07-09, 22:20)
- O jeden dom mniej na Wilanowskiej (15-05-09, 16:59)
- W Wilanowie pokazują skarby baroku (12-05-09, 11:00)
"Chciałbym zwrócić uwagę na bezprecedensowy zamach na przestrzeń publiczną, jaki ma miejsce w Wilanowie. Otóż zamknięto dostęp do parku. To jakieś 2-3 ha publicznego terenu, który został nam zabrany" - napisał do nas czytelnik Maciej Eckstein.
Przed główną bramą Pałacu w Wilanowie jest nieduży park otoczony ażurowym ogrodzeniem. W przeciwieństwie do dziedzińca Pałacu park na przedpolu przez dziesiątki lat dostępny był dla publiczności przez całą dobę. Można było do niego wejść z różnych stron, a każda aleja wiodła do pałacowej bramy. Dwa lata temu w przerwach ogrodzenia zamontowano metalowe bramki. Zamykano je na noc, co miało chronić przed wandalami stojące tu mauzoleum Potockich. Ale 1 lipca trzy bramki zamknięto na stałe. Do parku wchodzi się tylko jedną - na wprost Pałacu. Na pozostałych umieszczono tabliczki kierujące do nowej kasy biletowej przy jedynej otwartej bramce. - To zawłaszczenie przestrzeni publicznej. Przedpole Pałacu było zawsze otwarte, ogólnodostępne. A teraz są jakieś barierki, kraty i jeszcze ta kasa - skarży się Maciej Eckstein.
O zamknięciu bramek zdecydowała dyrekcja Pałacu w Wilanowie. Przedpole królewskiej rezydencji aż do ul. Przyczółkowej należy do muzeum. - Od dawna to planowaliśmy - przyznaje wicedyrektor muzeum Wiesław Malawski. - W ten sposób porządkujemy ruch turystyczny. Chcemy, by turyści zaczynali zwiedzanie od wejścia na dziedziniec główną osią barokową z czasów Jana III Sobieskiego, a nie dochodzili do bramy bocznymi alejami wytyczonymi na przedpolu w latach powojennych. Zamknęliśmy te aleje, zostawiając dla ruchu tylko środkową.
W ramach "porządkowania ruchu turystycznego" muzeum zlikwidowało też prowizoryczną budę kasową koło bramy Pałacu. Sprzedaż biletów przeniosło do stojącego na przedpolu świeżo wyremontowanego domu dozorcy. - Gdyby były otwarte pozostałe bramki, dochodziłoby do przykrych sytuacji. Nasi goście błądziliby w poszukiwaniu kasy. Teraz nie ma takiej możliwości, bo kasa znajduje się obok jedynego wejścia - zachwala Wiesław Malawski.
Zapewnia, że na przedpole i dziedziniec Pałacu nadal można wchodzić za darmo. Bilety obowiązują tylko zwiedzających pałacowe wnętrza i ogrody.
Nie zadowała to naszej czytelniczki Joanny Czarneckiej. Zamknięcie bocznych bramek to dla niej ograniczenie wolności spacerowania i pierwszy krok do wprowadzenia płatnego wstępu na cały teren muzeum, łącznie z parkiem. - Przychodzę tu często z dzieckiem w wózku. Kiedyś mogłam wejść którędy chciałam. Teraz muszę przekraczać tę jedyną bramkę pod czujnym okiem strażnika. Bardzo przykra sytuacja - podsumowuje.
Skutki zamknięcia przedpola odczuli też cykliści. Swoje oburzenie wyrazili na forum Gazeta.pl. Kiedyś mogli dojeżdżać do samej bramy Pałacu, gdzie był stojak na rowery. Teraz odsunięto go w pobliże nowej kasy. Wicedyrektor Wiesław Malawski: - Po terenach zielonych, tak jak w Łazienkach Królewskich, na rowerach się nie jeździ.
Przed główną bramą Pałacu w Wilanowie jest nieduży park otoczony ażurowym ogrodzeniem. W przeciwieństwie do dziedzińca Pałacu park na przedpolu przez dziesiątki lat dostępny był dla publiczności przez całą dobę. Można było do niego wejść z różnych stron, a każda aleja wiodła do pałacowej bramy. Dwa lata temu w przerwach ogrodzenia zamontowano metalowe bramki. Zamykano je na noc, co miało chronić przed wandalami stojące tu mauzoleum Potockich. Ale 1 lipca trzy bramki zamknięto na stałe. Do parku wchodzi się tylko jedną - na wprost Pałacu. Na pozostałych umieszczono tabliczki kierujące do nowej kasy biletowej przy jedynej otwartej bramce. - To zawłaszczenie przestrzeni publicznej. Przedpole Pałacu było zawsze otwarte, ogólnodostępne. A teraz są jakieś barierki, kraty i jeszcze ta kasa - skarży się Maciej Eckstein.
O zamknięciu bramek zdecydowała dyrekcja Pałacu w Wilanowie. Przedpole królewskiej rezydencji aż do ul. Przyczółkowej należy do muzeum. - Od dawna to planowaliśmy - przyznaje wicedyrektor muzeum Wiesław Malawski. - W ten sposób porządkujemy ruch turystyczny. Chcemy, by turyści zaczynali zwiedzanie od wejścia na dziedziniec główną osią barokową z czasów Jana III Sobieskiego, a nie dochodzili do bramy bocznymi alejami wytyczonymi na przedpolu w latach powojennych. Zamknęliśmy te aleje, zostawiając dla ruchu tylko środkową.
W ramach "porządkowania ruchu turystycznego" muzeum zlikwidowało też prowizoryczną budę kasową koło bramy Pałacu. Sprzedaż biletów przeniosło do stojącego na przedpolu świeżo wyremontowanego domu dozorcy. - Gdyby były otwarte pozostałe bramki, dochodziłoby do przykrych sytuacji. Nasi goście błądziliby w poszukiwaniu kasy. Teraz nie ma takiej możliwości, bo kasa znajduje się obok jedynego wejścia - zachwala Wiesław Malawski.
Zapewnia, że na przedpole i dziedziniec Pałacu nadal można wchodzić za darmo. Bilety obowiązują tylko zwiedzających pałacowe wnętrza i ogrody.
Nie zadowała to naszej czytelniczki Joanny Czarneckiej. Zamknięcie bocznych bramek to dla niej ograniczenie wolności spacerowania i pierwszy krok do wprowadzenia płatnego wstępu na cały teren muzeum, łącznie z parkiem. - Przychodzę tu często z dzieckiem w wózku. Kiedyś mogłam wejść którędy chciałam. Teraz muszę przekraczać tę jedyną bramkę pod czujnym okiem strażnika. Bardzo przykra sytuacja - podsumowuje.
Skutki zamknięcia przedpola odczuli też cykliści. Swoje oburzenie wyrazili na forum Gazeta.pl. Kiedyś mogli dojeżdżać do samej bramy Pałacu, gdzie był stojak na rowery. Teraz odsunięto go w pobliże nowej kasy. Wicedyrektor Wiesław Malawski: - Po terenach zielonych, tak jak w Łazienkach Królewskich, na rowerach się nie jeździ.
Przeczytaj także: Wilanów odzyskał niedoszłą bibliotekę
-
panie wicedyrektorze
malwina666
17.07.09, 13:02
chętnie zafunduję Muzeum estetyczne i trwałe tabliczki pokazujące drogę do kasod pozostałych trzech furtek. I nikt nie będzie błądził. Dobry pomysł, prawda?»
-
Wilanów zamyka park dla zwiedzających
blinski
17.07.09, 13:30
pan dyrektor chce 'porządkować ruch zwiedzających'.. co oznacza w tym przypadku nic innego jak oznajmienie im: 'buraki głupie, chodzicie źle! ja was nauczę, jak macie chodzić. ja tu jestem »
-
Re: Wilanów zamyka park dla zwiedzających
sine.ira
20.07.09, 23:20
Nie mogę się w tym połapać, muszę sprawdzić na własne oczy jak to wygląda igdzie są te ogrodzenia. Dyrektor mówi o jakichś "bocznych alejach wytyczonych naprzedpolu w latach powojennych", a »
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Warsaw Music Week. Wieczór z hip hopem od Prosto
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


