Chińczycy z Warszawy chcą wrócić do kraju
17.07.2009
aktualizacja: 2009-07-17 09:15
Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta
47 robotników od kilku dni w spartańskich warunkach koczuje pod ambasadą Chin. Domagają się, by pomogła im wrócić do kraju.
ZOBACZ TAKŻE
- Proszą o łaskę dla zabójcy na Białorusi (12-10-09, 00:00)
- Strajk w ośrodku dla uchodźców pod Warszawą (30-07-09, 20:00)
- Chińczycy już nie koczują pod ambasadą (25-07-09, 22:15)
- Zbadają sprawę koczujących w stolicy Chińczyków (21-07-09, 18:14)
- Chińczycy czekają do skutku (21-07-09, 01:00)
- Wypadek i awantura pod ambasadą Chin (17-07-09, 13:52)
- Pamiętają o ofiarach chińskiej okupacji Tybetu (10-03-09, 20:24)
- Chińczycy spacyfikowali strajkujących kupców (18-02-09, 11:00)
- Chińczycy nie zbudują Stadionu Narodowego (30-12-08, 23:00)
SERWISY
Śpią na rzuconych na ziemię kocach, nad głową mają rozciągnięty czarny celofan, który ma chronić od deszczu. Trzymają też pod nim swój dobytek, chleb i wodę. Nie znają słowa po polsku ani angielsku. Można się z nimi porozumieć tylko za pomocą gestów i rysunków. Jeden z Chińczyków rysuje w zeszycie samolot i strzałkę - ma to znaczyć, że chce wrócić z Polski do swojego kraju. - Ci ludzie zostali zaangażowani przez chińskie firmy, mieli pracować na budowach u polskich deweloperów - mówi Aleksandra Minkiewicz z Amnesty International. - Gdy okazało się, że pracy mieć nie będą, postanowili wrócić. Nie mają jednak za co.
Chińczycy płacą duże pieniądze pośrednikom, którzy oferują im pomoc w załatwianiu dokumentów. Zadłużają się u rodziny. Gdy są już w Polsce, okazuje się, że firmy pośredniczące w ich wyjazdach były fikcyjne. Ludzie nie mają ani pracy, ani biletu powrotnego do domu.
Obecny protest pod ambasadą nie jest pierwszy. Robotnicy zbierają się tam od marca i przez kilka dni koczują na trawniku.
Pomóc Chińczykom mogłaby właśnie placówka dyplomatyczna. Koczujący pod ambasadą Chińczycy twierdzą jednak, że nikt nie chce ich wysłuchać. - Wiemy o tych robotnikach - mówi nam pracownik wydziału prasowego ambasady. - Czynimy kroki, by pomóc naszym obywatelom w powrocie do Chin. Zajmujemy się nimi od samego początku. Przyjmujemy ich, pomagamy kontaktować się z pracodawcami. To normalne spory handlowe w dobie kryzysu.
- Nie chcemy się mieszać do kwestii politycznych, ale apelujemy do warszawiaków, żeby przynieśli żywność Chińczykom koczującym pod ambasadą - mówi Aleksandra Minkiewicz.
Chińczycy płacą duże pieniądze pośrednikom, którzy oferują im pomoc w załatwianiu dokumentów. Zadłużają się u rodziny. Gdy są już w Polsce, okazuje się, że firmy pośredniczące w ich wyjazdach były fikcyjne. Ludzie nie mają ani pracy, ani biletu powrotnego do domu.
Obecny protest pod ambasadą nie jest pierwszy. Robotnicy zbierają się tam od marca i przez kilka dni koczują na trawniku.
Pomóc Chińczykom mogłaby właśnie placówka dyplomatyczna. Koczujący pod ambasadą Chińczycy twierdzą jednak, że nikt nie chce ich wysłuchać. - Wiemy o tych robotnikach - mówi nam pracownik wydziału prasowego ambasady. - Czynimy kroki, by pomóc naszym obywatelom w powrocie do Chin. Zajmujemy się nimi od samego początku. Przyjmujemy ich, pomagamy kontaktować się z pracodawcami. To normalne spory handlowe w dobie kryzysu.
- Nie chcemy się mieszać do kwestii politycznych, ale apelujemy do warszawiaków, żeby przynieśli żywność Chińczykom koczującym pod ambasadą - mówi Aleksandra Minkiewicz.
Przeczytaj także: Chińczycy i warszawskie metro
-
Chińczycy z Warszawy chcą wrócić do kraju
sibeliuss
17.07.09, 06:55
No tak, z chińskiego punktu widzenia taniej byłoby ich rozstrzelać - ale tujest Polska i niestety nie da się. Tu stadiony służą do handlu, a nie dowykonywania egzekucji.»
-
Chińczycy z Warszawy chcą wrócić do kraju
pyszka15
17.07.09, 06:57
Straszna sytuacja.»
-
Chińczycy z Warszawy chcą wrócić do kraju
0ffka
19.07.09, 20:44
Biedni ludzie :( Oby udało im się prędko wrócić do domów!»
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Warsaw Music Week. Wieczór z hip hopem od Prosto
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


