Chmura stanęła i lunęły hektolitry wody
17.07.2009
aktualizacja: 2009-07-17 21:24
Gdy ściana deszczu spadała na Okęcie, Służewiec i Ursynów, na Kabatach świeciło słońce. Wody było tak dużo, że w kilkanaście minut podtopiła ulice, a nawet metro
ZOBACZ TAKŻE
- Słoneczny ostatni dzień wakacji (31-08-09, 07:56)
- 32 stopnie w cieniu: upalny dzień w mieście (18-07-09, 16:44)
- Tunel w Ursusie zalany wodą po burzy (30-06-09, 19:55)
- Poburzowe podsumowania. Ponad 400 interwencji (30-06-09, 23:00)
- Burza w Warszawie: kajakiem po ulicy (05-07-09, 17:42)
- Po burzach: TR Warszawa pod wodą (07-07-09, 15:00)
- Mężczyzna zginął od uderzenia piorunem (07-07-09, 20:41)
Ulewa zaczęła się ok. godz. 13.30. Kwadrans później ulice na skrzyżowaniu Rzymowskiego i Gotarda na Służewcu przypominały wielkie bajoro. - Ludzie utknęli na przystanku. Ratowali się, trzymając nogi wysoko w górze - donosiła w portalu Gazeta.pl internautka Dorota. Najodważniejsi pasażerowie wysiadali tam z autobusów i wpadali po kolana w wodę. Inni woleli jechać dalej.
O godz. 14.20 stanęło metro. Woda wtargnęła na stacje Służew i Wilanowska. - Wybijała ze studzienek, wejście do metra przypominało wodospad - relacjonowali ludzie, którzy w momencie nawałnicy próbowali dostać się do pociągów. Policjanci zamknęli wejścia, do akcji wkroczyli strażacy. Pomagali też wypompować wodę z okolicznych sklepów.
Antresolę stacji Wilanowska woda zalała prawie po sufit. Brakowało tylko 10 cm, żeby sięgnęła tabliczki z nazwą stacji. Perony nie zostały całkowicie zalane tylko dlatego, że zamknięto stalowe grodzie. W PRL projektowano je jako element schronu przeciwatomowego.
- Przejechałam jedną stację w stronę Ursynowa i okazało się, że muszę wysiadać na stacji Politechnika - opowiada pani Maria. - Została mi podróż autobusem. Lało jak z cebra. Ludzie byli zdezorientowani. Nie wiedzieli, jak się dostać do domu. Co chwilę ktoś pytał o drogę. Na szczęście było dużo autobusów.
Masz zdjęcia z nawałnicy nad Warszawą? Wyślij je do nas
Zarząd Transportu Miejskiego w ciągu pół godziny zorganizował komunikację zastępczą. Linia R-3 wyruszała co kilka minut. Autobusy nie zatrzymywały się tylko w pobliżu kolejnych przystanków metra.
Do godz. 16 jeździło ono jedynie z Kabat do stacji Stokłosy i od Politechniki do stacji Młociny. Tyle trwało osuszanie podziemi. Ruch na najbardziej zalanej stacji Wilanowska wznowiono po godz. 17.
Podczas burzy najbardziej ucierpiały: Ursynów, Włochy, Służewiec i Mokotów. Tu kierowcy jeździli po trawnikach, bo ulice zamieniły się w jeziora. Woda stała między innym w al. Żwirki i Wigury. Mimo że ulewa trwała tylko kilkanaście minut, całkowicie sparaliżowała ruch wokół skrzyżowania Puławskiej i al. Niepodległości. Przejechać nie można było m.in. ul. Wołoską i Sytą w Wilanowie. We wszystkich tych miejscach trzeba było wypompowywać wodę i udrażniać studzienki. Kilka dekli przy ul. Hynka na Okęciu wypchnęły rwące strumienie z kanałów burzowych.
- Ulica przed moim blokiem na Mokotowie jest nieprzejezdna. Nawet terenowe auta mają kłopoty - informował na Alert24 internauta Ols. - Na ulicy i chodnikach jest miejscami po kolana wody. Przynajmniej kilka zaparkowanych aut utonęło. Straż pożarna przyjechała, ale gdzieś przepadła - dodał.
Deszczomierz na Okęciu wskazał, że w ciągu godziny spadło 1,9 litra wody na m kw. - To bardzo dużo. Zwykle, w czasie burzy, opad nie przekracza siedmiu milimetrów - podaje Grzegorz Walijewski, dyżurny hydrolog z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej.
Gdy Ursynów pływał, na Kabatach świeciło słońce, a na Pradze tylko grzmiało.
- Mieszkam między Natolinem i Imielinem i tam spadło dosłownie kilka kropel - pisała jodka5. - Dobrze czasem mieszkać na miejskiej prowincji - próbowała żartować.
Synoptycy z IMiGW wyjaśniają, że stało się tak, bo olbrzymia, wysoka na 20 km chmura stanęła w jednym miejscu.
Strażacy byli wzywani ponad 200 razy do wypompowywania wody z zalanych piwnic i garaży. Podtopiła też pięć przedszkoli i dwa szpitale.
Zaledwie kilkanaście minut po ulewie, już w całej Warszawie, zaświeciło słońce.
Przeczytaj także: Burza w Warszawie: kajakiem po ulicy
-
Oberwanie chmury nad Warszawą: zalane metro
wwlmarek
17.07.09, 16:42
Sensacja - deszcz spadł z nieba.»
-
Chmura stanęła i lunęły hektolitry wody
marek_z
17.07.09, 23:34
"w ciągu godziny spadło 1,9 litra wody na m kw. - To bardzo dużo. Zwykle, w czasie burzy, opad nie przekracza siedmiu milimetrów - podaje Grzegorz Walijewskiw" to się nazywa fachowy wywód i »
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- "Tu kupisz papierosy, które szkodzą zdrowiu"
- Ašroda w Warszawie [15.02.2012]
- Koszary, fabryka, willa i piramida. Wyburzone w 2011
- Zrównał z ziemią cenną willę. Teraz ma ją odbudować
- Nowa polska tania linia. Zabierze pasażerów pociągom?
- Walentynki w Warszawie: Jak spędzić Dzień Zakochanych?
- Nowy outlet na Białołęce. Największy w Warszawie








