Dorn w KDT: nie idźcie drogą Andrzeja Leppera!

Błażej Grygiel, radio TOK FM
20.07.2009 aktualizacja: 2009-07-20 22:09
A A A Drukuj
Aby wesprzeć kupców z KDT, Ludwik Dorn kupił w ich hali czerwone sportowe spodenki Fot. Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta
  • Banner wiszący na hali KDT
  • Banner wiszący na hali KDT
  • Banner wiszący na hali KDT
We wtorek o ósmej rano do hali KDT ma wkroczyć komornik w eskorcie policji. Ma zamknąć halę i tym samym zakończyć spór miasta z kupcami, którzy od początku roku nielegalnie handlują w centrum miasta. W obronie KDT odbywały się już marsze i protesty, ostatnio hale odwiedzają politycy, którzy oferują wsparcie, jednak bez konkretnych rozwiązań.
W ostatni dzień przed zamknięciem hali kupców w obronę wziął były marszałek sejmu Ludwik Dorn. - Radziłbym miastu, aby wycofało lub odroczyło egzekucję komornika - mówił były marszałek. Ja bym kupców nie namawiał, by szli drogą Andrzeja Leppera i komornika batożyli.



Wcześniej kupców bronił lider lewicy, Wojciech Olejniczak który groził, że jeśli hala zostanie zamknięta SLD zerwie koalicję w radzie miasta z PO. Kupców bronił także Paweł Piskorski, a były marszałek Dorn z rozrzewnieniem wspominał dawne zakupy.

- W pierwszej połowie lat 90. kupowałem u państwa na łóżkach, dziedziczycie tradycję prywatnej inicjatywy za socjalizmu, ona też walczyła i przetrwała - mówił Ludwik Dorn.



Dobre intencje i miłe słowa polityków nie odsuną jednak interwencji komornika, a żaden ze znanych gości KDT nie zaproponował jak dotąd kupcom konkretnego rozwiązania problemu. Jednak trudno się dziwić, że każdy z nich chętnie odwiedza halę, bo oprócz wyprzedaży znajdzie to co lubi najbardziej - czyli mikrofony i kamery mediów.

Przeczytaj także: KDT - koniec epoki



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy