Plac po KDT: Teraz coś tu zbudujmy

Seweryn Blumsztajn
21.07.2009 aktualizacja: 2009-07-20 22:48
A A A Drukuj
Blaszak KDT na pl. Defilad Fot. Arek Ścichocki / AG
Zabudowanie pl. Defilad, tej okropnej dziury w centrum naszego miasta, jest pewnie największym wyzwaniem dla kolejnych ekip rządzących Warszawą.
Hanna Gronkiewicz-Waltz zaczęła źle: postanowiła zmienić plan zagospodarowania placu. Krytykowałem ją za to - uważam, że odwlekło to zagospodarowanie otoczenia Pałacu Kultury o kolejne lata. Dziś wypada mi pogratulować pani prezydent determinacji w oczyszczaniu tego miejsca pod inwestycje.

Zamknięcie hali KDT to koniec całej epopei o transformacji centrum Warszawy. Od szczęk i łóżek polowych z tureckimi szmatami do - mamy nadzieję - Muzeum Sztuki Nowoczesnej i eleganckich pasaży handlowych. Nikomu z dotychczasowych włodarzy miasta nie starczyło odwagi i determinacji, by zerwać z zasadą, że na najdroższym placu stolicy ma polski kupiec handlować chińskim badziewiem.

Zasłużyliśmy sobie na eleganckie centrum i likwidacja hali KDT to nie tylko ważny, ale i symboliczny krok w tym kierunku. Czekamy na następne.

Przeczytaj także: KDT - koniec epoki



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy