Awantura o łódź: Pasek oskarża rzecznika policji

Natalia Tokarska
21.07.2009 aktualizacja: 2009-07-20 22:45
A A A Drukuj
Przemek Pasek, szef fundacji Ja Wisła Fot. Igor Morye / AG
Przemysław Pasek, prezes fundacji Ja Wisła, zapowiada, że oskarży rzecznika komisariatu rzecznego policji Pawła Brzezińskiego o zniesławienie. W piątek pisaliśmy o aresztowaniu krypy, która obsługiwała rejsy zorganizowane przez tę fundację.
Chodzi o wypowiedzi, jakich Paweł Brzeziński udzielił Radiu dla Ciebie i telewizji TVN Warszawa. Rzecznik policji rzecznej w udzielanych wywiadach zarzucał Przemysłowi Paskowi przywiązywanie dzieci do leżaków, by te nie mogły chodzić po łodzi. W razie wypadku nie miałyby szans na przeżycie.

- To absurdalne kłamstwo. Nigdy nie zrobiłbym czegoś tak głupiego - tłumaczy się Przemysław Pasek. - Nie wiem, skąd pan Paweł Brzeziński zdobył takie informacje. Wysłałem do komendy pismo z prośbą o sprostowanie, ale nie dostałem jeszcze odpowiedzi. Jeśli policja nie wyjaśni tego na łamach prasy, wniosę o oskarżenie o zniesławienie.

Pasek organizował rejsy krypą, czyli płaską łodzią podobną do dużej tratwy, od 13 lipca. Uczestnicy bezpłatnej wycieczki mogli podczas trasy z Mokotowa na Bielany podziwiać wschody i zachody słońca. W środę ok. godz. 18 policja zatrzymała w Porcie Czerniakowskim krypę wraz z 12 pasażerami. Funkcjonariusze uznali, że łódź nie spełnia norm bezpieczeństwa.

Skontaktowaliśmy się z Mają Czarnecką, która wraz z dwojgiem dzieci brała udział w feralnym rejsie. - Dzieci nie były przywiązane do leżaków. Ekipa zadbała o to, by były ubrane w nowe kamizelki ratunkowe, dopasowane do ich wagi i wzrostu - mówi Maja Czarnecka.

Paweł Brzeziński odmówił dzisiaj komentarza w tej sprawie. Przypomniał tylko, że wciąż toczy się postępowanie przeciwko Przemysławowi Paskowi w sprawie narażenia życia i zdrowia uczestników wycieczki.

Tymczasem fundacja Ja Wisła nie rezygnuje z prób wznowienia rejsów po Wiśle o wschodzie i zachodzie słońca. - Dostaliśmy z miasta dotację na ten cel w wysokości ok. 38 tys. zł i chcemy wywiązać się z umowy - mówi Pasek.

Krypa zatrzymana jest do dyspozycji praskiej prokuratury. Dlatego fundacja próbuje dostosować na potrzeby rejsu inną, tradycyjną łódź typu bata, podarowaną przez z jedną z warszawskich agencji reklamowych. Ta wymaga jednak remontu. Poszukiwani są wolontariusze, którzy chcieliby pomóc w skrobaniu i malowaniu tej łodzi. Prace remontowe odbywają się w Porcie Czerniakowskim. Fundacja obiecuje, że wszyscy zaangażowani w konserwację łodzi pierwsi popłyną w bezpłatny rejs.

Przeczytaj także: Nielegalna łódka pływająca po Wiśle aresztowana



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy