Niepublikowane zdjęcia z lat wojny w albumie

Karolina Przybysz
22.07.2009 aktualizacja: 2009-07-22 11:23
A A A Drukuj
Część zdjęć wykonał Stefan Lewandowski (z lewej), obok znany varsavianista Olgierd Budrewicz Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta
Kobiety na targu, bawiące się dzieci, powstańcy tuż przed wywiezieniem do obozów jenieckich - niepublikowane dotąd zdjęcia z lat 1939-45 można oglądać w albumie wydanym właśnie przez Muzeum Powstania Warszawskiego.
Wiele z nich ma podpis: "Autor nieznany". Są to fotografie nadesłane Muzeum przez warszawiaków. Większość zdjęć jest dziełem fotografów amatorów. Wiele pochodzi z rodzinnych zbiorów, niektóre zostały znalezione przez przypadek. Ich autorami byli też żołnierze sprawujący funkcję prasowych sprawozdawców wojennych.

- Zdjęcia takie otrzymujemy od początku działania Muzeum. Mają ogromną wartość sentymentalną. Część z nich ukazuje życie codzienne, które toczyło się wśród zburzonych budynków: przytulające się pary, targ kwiatowy, ludzie czytający obwieszczenia władz niemieckich. Są tu też powstańcy szykujący się do walki, budujący barykady. Najbardziej zapadła mi w pamięć fotografia beztrosko uśmiechniętego dziecka kąpanego przez smutnych rodziców. Dowiedzieliśmy się, że dziewczynka żyje do dziś - mówił wczoraj Jan Ołdakowski, dyrektor Muzeum.

Autorem niektórych zdjęć jest Stefan Lewandowski, który w momencie wybuchu Powstania miał 15 lat. - Wtedy nie miałem jeszcze świadomości, że przez cały czas wisi nad nami groźba śmierci. Mój brat poszedł do Powstania, ja z matką pielęgniarką także. Razem z nią opiekowałem się ciotką, która była wtedy w ciąży. Robiłem też zdjęcia, pasję przejąłem po tacie fotografie - opowiadał Stefan Lewandowski.

Zdjęcie z rodzinnych zbiorów przyniosła Janina Kossakowska-Such. - Jest zrobione na tyłach fabryki Franaszka przy Wolskiej. Widać na nim dwuletniego synka Franaszków i dwóch młodych ludzi z Ogniowej Straży Fabrycznej. Szykowali się wtedy do Powstania. Jeden z nich przeżył, działał w "Parasolu". Niemcy weszli do fabryki 3 sierpnia. Mały Franaszek zginął od strzału w kościele św. Wawrzyńca, gdzie schronił się z matką - opowiadała Kossakowska-Such.

- Każde zdjęcie to kawałek historii. Są pełne emocji, widzimy tu ludzkie zmartwienia, radości, życie codzienne. Dążyliśmy do tego, żeby ludzie uczestniczący w tamtych wydarzeniach mogli rozpoznać na fotografiach miejsca, znajomych. Właśnie dzięki nim wiele z nich jest podpisanych, współpracowaliśmy też z historykami. Przez cały czas dostajemy zdjęcia, mamy ich już kilka tysięcy. W albumie znalazło się 200, ale planujemy kolejne wydawnictwa. W ten sposób chcemy opowiedzieć o wydarzeniach tamtych lat - mówiła Dorota Niemczyk, redaktor prowadząca publikacji.

Album "(Roz)poznaj Warszawę" będzie można kupić w Muzeum Powstania Warszawskiego i niektórych księgarniach od 1 sierpnia.

Przeczytaj także: Supercentrum naukowe już za rok nad Wisłą



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy