"Blasztylia" padła! KDT w rozpaczy
22.07.2009
aktualizacja: 2009-07-21 22:39
Osiem godzin walki na darmo - blaszana hala w centrum miasta zamknięta. Ustał handel. Wewnątrz trwa spisywanie kupieckiego majątku z ponad 600 stoisk. A okolice hali przez cały dzień były miejscem pielgrzymek żądnych wrażeń widzów z całego miasta i politycznego show
ZOBACZ TAKŻE
- Drugi dzień kupców pod halą KDT. Tym razem spokojnie [NA ŻYWO] (22-07-09, 10:07)
- Sejmowa komisja zajęła się sprawą egzekucji KDT (26-08-09, 14:20)
- Hala do rozbiórki, kupcy będą handlować obok? (23-07-09, 09:00)
- Jutro pierwszych 10 kupców może odebrać towar (22-07-09, 17:38)
- Jak politycy wykorzystali kupców z KDT (22-07-09, 12:00)
- 10 lat KDT: od polowych łóżek do zajęcia hali (21-07-09, 15:04)
- Gronkiewicz-Waltz: czas na rozmowy minął (21-07-09, 14:59)
- 22 osoby zatrzymane po starciach przed KDT (22-07-09, 09:53)
- Sparaliżowali Śródmieście na półtorej godziny (21-07-09, 22:11)
Pokojowy scenariusz wydarzeń legł w gruzach z samego rana. Według zapowiedzi kupców komornik miał wejść do biur hali, porozmawiać z prawnikami KDT i przystąpić (lub nie, gdyby go przekonali) do zabezpieczenia hali.
Stało się inaczej. Kupcy nie chcieli wpuścić do środka 250 wynajętych przez komornika ochroniarzy firmy Zubrzycki. Tarasowali i barykadowali wejścia. Ochroniarze napierali od zewnątrz. A gdy ktoś (najprawdopodobniej ochrona) rozpylił gaz przy narożnym wejściu od Świętokrzyskiej, starć nie udało się powstrzymać.
Bitwę kupców z ochroną i obecność wielu kamer przyciągnęła radnych PiS. Przyszedł Maciej Maciejowski, Marek Makuch, Tomasz Zdzikot i posłanka tego ugrupowania Anna Sikora, która wykrzykiwała do ochroniarzy: - Do Niemczech na szparagi pojedziecie!
Około godz. 11 na miejsce dotarła też grupa energicznych 70-latków od kwietnia koczujących w namiotach pod Sejmem. To Ruch Suwerenności Narodu Polskiego. Grupie przewodził mężczyzna z megafonem, który godzinami wykrzykiwał slogany dowodzące, że zamachu na rdzennie piastowskie KDT dokonały znane wszystkim, wrogie siły określonej narodowości.
W miarę rozwoju wypadków pod halą KDT formował się coraz większy tłum. Dołączali spacerowicze, babcie z wnuczkami, dziecięca wycieczka, panie z pieskami. Wszyscy co jakiś czas spychani przez falę policjantów wspierających się gazem łzawiącym.
Koło południa pod KDT stały już setki ludzi, około 15 wozów transmisyjnych i kilkudziesięciu fotoreporterów. - Ciekawe, co tu robi nSport, odkryli nową dyscyplinę? - pyta kolegów 15-letni Igor Borejko.
Wiele osób przyszło z własnymi aparatami. Byli też turyści. - Przyjechałam z kuzynkami, miałyśmy zwiedzać, ale zauważyłyśmy, że coś się dzieje. Dziewczynki nigdy nie widziały takiego wydarzenia na żywo, więc robimy zdjęcia - wyjaśnia pani Agnieszka z Sulejówka. Goście z zagranicy pytali po angielsku, co się dzieje. Turek Fatih ze zdumieniem dowiedział się, że tłum pod halą śpiewa hymn. - To musi być duża sprawa - mówił.
Przed 14 na tłum, który przepędzony spod KDT przez grupy szturmowe policji zablokował ruch na Marszałkowskiej, przysłano wóz z armatką wodną. - Krzycz "gestapo", młody człowieku - pouczała jednego z nastolatków starsza kobieta, która przed chwilą modliła się wspólnie z innymi o zwycięstwo kupców. - Na zdrowaśki już za późno. Trzeba było Hanki nie wybierać - ktoś ofuknął inną wciąż modlącą się staruszkę.
Przyszło też wielu na sportowo ubranych chłopaków. Śpiewali znane ze stadionów piosenki, krzyczeli: "Won, psy!", i na oślep rzucali race dymne. Potem ganiali się z policją na Marszałkowskiej i w parku Świętokrzyskim, ciskając w mundurowych kostkami brukowymi.
Starsi obserwatorzy mówili, że policja z psami, na koniach, w kosmicznie wyglądających strojach szturmowych wywołuje strach. - Ja tam jestem powstańcem warszawskim i widziałem już gorsze rzeczy - uspokajał 80-letni Tadeusz Gasparski.
Po godz. 16 tłum jeszcze bardziej zgęstniał - doszli wracający z pracy.
Dwie godziny później było na tyle spokojniej, że policjanci zdjęli kaski, założyli czapki z daszkiem.
Kilka metrów dalej stoi kilku studentów. - W końcu stąd zniknie to szkaradztwo - cieszy się jeden z nich.
- Jednak fatalnie to zorganizowali - dodaje drugi. - Zamiast rano od razu wejść do środka, to policja bawiła się z nimi w kotka i myszkę. Teraz mają efekty. Z kupców zrobią męczenników.
Członkowie zarządu spółki, do której należało KDT, zgromadzili się na rogu ul. Świętokrzyskiej i Marszałkowskiej. Umawiali się, kto jedzie udzielać wywiadów do radia i kilku telewizji. - Mam wszystko nagrane. Wrzucę na YouTube. Niech świat się dowie, co się tu wyprawia - podkreślał młody pracownik hali. - Te filmy się przydadzą - mówił adwokat, który dołączył do właścicieli stosik. - Musimy na spokojnie je przeanalizować i napisać skargi. Tu złamano prawo. Są poszkodowani.
Na murku przy parku siedziały dwie kobiety w szpilkach. Na okrągło odbierały telefony. - A daj spokój - opowiada jedna do słuchawki. - To było piekło. Chcieli nas zagazować. A towar został w środku. Mam nadzieję, że go nie rozkradną.
Do późnego wieczora arenę całodniowej walki pod halą KDT odwiedzały setki osób. Policja otoczyła cała halę solidnymi barierkami z metalu. A kupcy zapowiadali, że rano znów pojawią się w tym miejscu.
Stało się inaczej. Kupcy nie chcieli wpuścić do środka 250 wynajętych przez komornika ochroniarzy firmy Zubrzycki. Tarasowali i barykadowali wejścia. Ochroniarze napierali od zewnątrz. A gdy ktoś (najprawdopodobniej ochrona) rozpylił gaz przy narożnym wejściu od Świętokrzyskiej, starć nie udało się powstrzymać.
Bitwę kupców z ochroną i obecność wielu kamer przyciągnęła radnych PiS. Przyszedł Maciej Maciejowski, Marek Makuch, Tomasz Zdzikot i posłanka tego ugrupowania Anna Sikora, która wykrzykiwała do ochroniarzy: - Do Niemczech na szparagi pojedziecie!
Około godz. 11 na miejsce dotarła też grupa energicznych 70-latków od kwietnia koczujących w namiotach pod Sejmem. To Ruch Suwerenności Narodu Polskiego. Grupie przewodził mężczyzna z megafonem, który godzinami wykrzykiwał slogany dowodzące, że zamachu na rdzennie piastowskie KDT dokonały znane wszystkim, wrogie siły określonej narodowości.
W miarę rozwoju wypadków pod halą KDT formował się coraz większy tłum. Dołączali spacerowicze, babcie z wnuczkami, dziecięca wycieczka, panie z pieskami. Wszyscy co jakiś czas spychani przez falę policjantów wspierających się gazem łzawiącym.
Koło południa pod KDT stały już setki ludzi, około 15 wozów transmisyjnych i kilkudziesięciu fotoreporterów. - Ciekawe, co tu robi nSport, odkryli nową dyscyplinę? - pyta kolegów 15-letni Igor Borejko.
Wiele osób przyszło z własnymi aparatami. Byli też turyści. - Przyjechałam z kuzynkami, miałyśmy zwiedzać, ale zauważyłyśmy, że coś się dzieje. Dziewczynki nigdy nie widziały takiego wydarzenia na żywo, więc robimy zdjęcia - wyjaśnia pani Agnieszka z Sulejówka. Goście z zagranicy pytali po angielsku, co się dzieje. Turek Fatih ze zdumieniem dowiedział się, że tłum pod halą śpiewa hymn. - To musi być duża sprawa - mówił.
Przed 14 na tłum, który przepędzony spod KDT przez grupy szturmowe policji zablokował ruch na Marszałkowskiej, przysłano wóz z armatką wodną. - Krzycz "gestapo", młody człowieku - pouczała jednego z nastolatków starsza kobieta, która przed chwilą modliła się wspólnie z innymi o zwycięstwo kupców. - Na zdrowaśki już za późno. Trzeba było Hanki nie wybierać - ktoś ofuknął inną wciąż modlącą się staruszkę.
Przyszło też wielu na sportowo ubranych chłopaków. Śpiewali znane ze stadionów piosenki, krzyczeli: "Won, psy!", i na oślep rzucali race dymne. Potem ganiali się z policją na Marszałkowskiej i w parku Świętokrzyskim, ciskając w mundurowych kostkami brukowymi.
Starsi obserwatorzy mówili, że policja z psami, na koniach, w kosmicznie wyglądających strojach szturmowych wywołuje strach. - Ja tam jestem powstańcem warszawskim i widziałem już gorsze rzeczy - uspokajał 80-letni Tadeusz Gasparski.
Po godz. 16 tłum jeszcze bardziej zgęstniał - doszli wracający z pracy.
Dwie godziny później było na tyle spokojniej, że policjanci zdjęli kaski, założyli czapki z daszkiem.
Kilka metrów dalej stoi kilku studentów. - W końcu stąd zniknie to szkaradztwo - cieszy się jeden z nich.
- Jednak fatalnie to zorganizowali - dodaje drugi. - Zamiast rano od razu wejść do środka, to policja bawiła się z nimi w kotka i myszkę. Teraz mają efekty. Z kupców zrobią męczenników.
Członkowie zarządu spółki, do której należało KDT, zgromadzili się na rogu ul. Świętokrzyskiej i Marszałkowskiej. Umawiali się, kto jedzie udzielać wywiadów do radia i kilku telewizji. - Mam wszystko nagrane. Wrzucę na YouTube. Niech świat się dowie, co się tu wyprawia - podkreślał młody pracownik hali. - Te filmy się przydadzą - mówił adwokat, który dołączył do właścicieli stosik. - Musimy na spokojnie je przeanalizować i napisać skargi. Tu złamano prawo. Są poszkodowani.
Na murku przy parku siedziały dwie kobiety w szpilkach. Na okrągło odbierały telefony. - A daj spokój - opowiada jedna do słuchawki. - To było piekło. Chcieli nas zagazować. A towar został w środku. Mam nadzieję, że go nie rozkradną.
Do późnego wieczora arenę całodniowej walki pod halą KDT odwiedzały setki osób. Policja otoczyła cała halę solidnymi barierkami z metalu. A kupcy zapowiadali, że rano znów pojawią się w tym miejscu.
Przeczytaj także: Supercentrum naukowe już za rok nad Wisłą
-
Liga młodzieży w sportowej odzieży
jurek_dzbonie
22.07.09, 09:22
"Przyszło też wielu na sportowo ubranych chłopaków"No tak - młodzież ma wakacje, a starzy w pracy.»
-
Szopka nacjonalistyczno-antysemicka pod KDT
mat.31
22.07.09, 09:50
Wczoraj wieczorem pewien nawiedzony jegomość dawał pod halą wykład o tym, że nahalę napadli Żydzi i że w ogóle Żydzi prowadzą eksterminacje bezbronnegopolskiego narodu itp. itd. Jego »
-
Będzie czym sie chwalic w najblizszych wyborach
defranco
22.07.09, 10:11
Osobiście Pani HGW nie znoszę, uważam jednak, iż to że wreszcie jej udało siepo tylu latach rozgonic to towarzystwo i zdemontować szpecące centrum budyMarcpolu i KDT bedzie jedna z »
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Warsaw Music Week. Wieczór z hip hopem od Prosto
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]







