Drugi dzień kupców pod halą KDT. Tym razem spokojnie [NA ŻYWO]

dżek, miecz, PAP, IAR
22.07.2009 aktualizacja: 2009-07-22 14:46
A A A Drukuj
Policjanci z odziałów prewencji Fot. Krzysztof Miller / Agencja Gazeta
  • Wojna z kupcami zamieniła się w zamieszki na ul. Marszałkowskiej w centrum Warszawy. W tle dom towarowy Sezam
  • Policja użyła armatek wodnych
Pod halą Kupieckich Domów Towarowych, do której wkroczył we wtorek komornik, dziś rano jest spokojnie. Teren wokół hali został otoczony metalowymi barierkami, przy których są strażnicy miejscy. W odwodzie stoi ok. 20 radiowozów policji. Na placu Defilad spotkali się kupcy.
GALERIA ZDJĘĆ


14.10 Ryszard Moryc, komornik, który pracował w hali KDT nie chce oceniać swojej pracy, ale "z czynności" jest zadowolony.



14.45 Sytuacja pod KDT się uspokoiła. Na razie kończymy naszą relację. Jeśli pojawią się nowe fakty na pewno o nich poinformujemy.

13.50 Kupcy powoli się rozchodzą spod hali. W jej najbliższym otoczeniu są tylko przypadkowi przechodnie.

13.37 Hanna Gronkiewicz - Waltz powiedziała, że wczoraj Ratusz wystąpił o pozwolenie na rozbiórkę hali. Do tego czasu budynek będzie chroniony. Prezydent Warszawy dodała, że ma nieoficjalne informacje o tym, iż kupcy o godzinie 8 rano wzywali warszawskich kibiców na miejsce rozruchów.

13.30 Prezydent Warszawy powtórzyła, że to kupcy nie chcieli rozmawiać i prowadzić negocjacje. Jej zdaniem teraz już nie ma czasu na negocjacje. Hala zostanie sprzedana i potem pewnie zniknie z terenu przy Pałacu Kultury.

13.19 Gronkiewcz-Waltz dziwi się stanowisku prezydenta Lecha Kaczyńskiego - Wygląda na to, że profesor prawa nie respektuje wyroku sądu - mówiła. Wczoraj Lech Kaczyński wydał oświadczenie, w którym wyraził "zaniepokojenie" awanturą pod halą i apelował o dialog władz miasta z kupcami.WIĘCEJ

13.18 Hanna Gronkiewicz-Waltz, prezydent Warszawy, mówi, że w ratuszu pisane są doniesienia prokuratury przeciwko kupcom. - W hali były przygotowane płyty chodnikowe - mówi. Cały czas nie wiadomo, jak wysokie są straty po wczorajszych zamieszkach. - Mamy przyzwoite miejsca do handlu - powiedziała prezydent Warszawy, kiedy poinformowano ją o zapowiedziach kupców, że znów w centrum stolicy pojawią się "szczęki, gdzie będą handlować dalej. Jej zdaniem kupcy chcieli zawłaszczyć atrakcyjną działkę w centrum miasta.

13.07 Tomasz Andryszczyk, rzecznik stołecznego Ratusza, poinformował, że jutro zarząd Kupieckich Domów Towarowych otrzyma informację, kiedy i w jaki sposób będzie wydawany majątek kupców, zajęty w hali. - Ta procedura będzie jednak uzależniona od zachowania kupców - zaznaczył Andryszczyk. Rzecznik Ratusza powiedział, ze jeżeli wszystko przebiegnie w spokoju, wydawanie majątku odbędzie się na miejscu, w hali. Natomiast, jeżeli doszłoby do jakichkolwiek ekscesów, majątek zostanie wcześniej wywieziony.



12.52 - Odnoszę wrażenie, że dla władzy jesteśmy odrażający i źli - mówi Dariusz Połeć. Liczy, że uda się jeszcze dziś odebrać towar. Prawnik kupców ma ok. godz. 14 ogłosić, kiedy ludzie mogą odebrać swój towar. Połeć uważa, że władze Warszawy kupców traktują źle, narzekają też na brak informacji.

12.46 Ewa Gawor, szef biura bezpieczeństwa miasta stołecznego Warszawy, powiedziała, że barierki znikną z otoczenia hali najszybciej jak to będzie możliwe. Powtórzyła, że kupcy najpóźniej jutro odzyskają towar ze swoich stoisk. - Stu z nich zabrało swoje rzeczy przed egzekucją. Wszystkie boksy sa już zaplombowane, rzeczy są bezpieczne - zapewniła w TVN Warszawa.

12.39 Połeć apeluje do kupców o zbieranie filmów i zdjęć, które mają udowodnić agresję ochrony i komornika. Na koniec swojej przemowy rozległy się oklaski.

Dariusz Połeć, prezes KDT

fot. Gazeta.pl

12.36 Dariusz Połeć, prezes spółki Kupieckie Domy Towarowe spotkał się z kupcami w Parku Świętokrzyskim. Przez megafon ogłosił, że jest wdzięczny "młodym ludziom", którzy wczoraj spontanicznie dołączyli się do walki o KDT. Jego zdaniem ochroniarze byli brutalni jak "rozjuszone zwierzęta" - Zachowywali się jak po silnych narkotykach - mówił Połeć. Wczoraj, kiedy "młodzi ludzie", pseudokibice i chuligani pojawili się pod halą doszło do eskalacji konfliktu.



12.31 Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła śledztwo w sprawie wczorajszych rozruchów na Placu Defilad. Chodzi o utrudnianie czynności komorniczych - poinformował Mateusz Martyniuk, rzecznik stołecznej prokuratury okręgowej.

12.23 Dariusz Połeć, prezes spółki Kupieckie Domy Towarowe poinformował, że spółka złoży doniesienie do prokuratury na działania komornika , który przekroczył swoje uprawnienia.

Zawiadomienie będzie dotyczyć także agencji ochrony, która miała - jego zdaniem - użyć siły niezgodnie z prawem. - Miasto postąpiło skandalicznie, pani prezydent na obywateli miasta - w tym zapewne na część swoich wyborców - wysłała zastępy siepaczy - ocenił Połeć.

12.13 Wicepremier Grzegorz Schetyna uważa, że podczas wczorajszej akcji w KDT policja nie wkroczyła za późno. Szef MSWiA zapewnił, że przebiegło to zgodnie z procedurami, czyli wtedy, gdy został zaatakowany komornik. Decyzję o wkroczeniu do akcji policji podjęli komendanci stołeczny i główny policji w porozumieniu z wicepremierem Schetyną. Jego zdaniem, policja przeprowadziła akcję w sposób zadowalający. Wicepremier negatywnie ocenił natomiast działania ochroniarzy. Zwrócił jednocześnie uwagę, że o konieczności opuszczenia przez kupców hali zdecydował komornik, sąd i władze stolicy. WIĘCEJ

12.10 Kupcy chcą wejść do środka hali, żeby zobaczyć jak wygląda ich towar. Ma to być niewielka delegacja. Na razie nie wiadomo, czy będą mogli to zrobić, bo - jak mówią - nie mają kontaktu z komornikiem, który wczoraj wszedł do hali.

12.01 Na miejsce zgromadzenia przyjechał prawnik, który ma reprezentować kupców.



11.58 Komornik zaplombował halę, wokół ustawione są metalowe bramki, a porządku wokół terenu pilnuje policja i straż miejska. TVN informuje, że legitymowane są osoby, które chcą wejść w okolice hali.

11.52 W warszawskim Ratuszu trwa spotkanie przedstawicieli miejskiego biura bezpieczeństwa i zarządzania kryzysowego z komornikiem oraz służbami, które wczoraj uczestniczyły w akcji przed halą Kupieckich Domów Towarowych. W spotkaniu z dyrektor miejskiego biura bezpieczeństwa Ewą Gawor uczestniczą przedstawiciele policji oraz firmy ochroniarskiej wynajętej przez komornika.

11.44 Dariusz Połeć, prezes KDT, zarzucił miastu, że "fabrykuje dokumenty" dotyczące propozycji rzekomo - jego zdaniem - składanych kupcom w sprawie lokalizacji stoisk innej niż plac Defilad. Jak przekonywał, kupcy nigdy nie otrzymali na piśmie oferty przeniesienia się do hali Gwardii. Wczoraj ratusz przedstawił dziennikarzom kalendarium rozmów i propozycji władz miasta wobec kupców.

11.25 Damian Grabiński, rzecznik kupców z KDT zapowiada, że wkrótce zacznie się spotkanie zarządu z handlarzami. Zdezorientowani ludzie zapowiadają, że jeśli odzyskają swój towar zaczną go sprzedawać na ulicy. Liczą, że odzyskają go dziś, najpóźniej jutro.

11.19 Kupcy nadal stoją wokół ogrodzenia ustawionego wokół hali. Zaczął padać deszcz. Ludzie rozmawiają w małych grupkach.

11.10 Sondaż Gazeta.pl: 92 proc. internautów uważa, że w sporze o halę rację ma miasto. Zagłosuj

11.07- My jesteśmy kupcami, nie mamy broni, nie przyjechaliśmy robić zadymy - w TVN Warszawa mówią handlarze z KDT. Przyszli dzis pod halę, aby odebrać towar, który znajduje się w zajętej przez komornika hali. Na razie jest to niemożliwe. Rzeczy ze swoich boksów handlowych będą mogli odebrać, kiedy komornik skończy swoja pracę.

11.03 Do 22 osób wzrosła liczba zatrzymanych po starciach protestujących kupców z pracownikami agencji ochrony i policją przed halą KDT w centrum Warszawy WIĘCEJ. Mariusz Mrozek z zespołu prasowego Komendy Stołecznej Policji poinformował, że w ciągu dnia prokuratura postawi im zarzuty: m.in. czynnej napaści na funkcjonariusza, zaatakowania pracownika ochrony, zmuszenia funkcjonariusza do odstąpienia od czynności służbowych oraz niszczenia mienia.

10.50 O godz. 11 w Pałacu Kultury rozpocznie się spotkanie przedstawicieli Biura bezpieczeństwa Urzędu Miasta z komornikiem oraz służbami, które wczoraj brały udział w akcji w hali KDT.

10.48 Pan Roman, jeden z handlujących w KDT mówił do zebranych pod halą kupców mówił w TVN - Hanna Gronkiewicz-Waltz powiedziała, że towar zostanie nam zarekwirowany i spieniężony. Po prostu chcą nas okraść. Kupców chcą okraść. Pani Gronkiewicz-Waltz mówi, że hala razem z naszym towarem jest jej własnością. A halę wybudowaliśmy za nasze pieniądze - mówił rozgoryczony pan Roman.



Na pytanie dziennikarza TVN24 co dalej zamierzają robić pan Roman powiedział, że kupcy na pewno się nie poddadzą: - Będziemy walczyć o swoje prawa. To, co się dzieje, to jest ochrona obcego kapitału, nie Polska dla Polaka, my chcemy tu pracować , my chcemy sami budować galerię, mamy na to pieniądze, my nie chcemy żeby nam ktoś coś dawał - mówił.

10.32 Policja szacuje, że zebrało się ok. 200-300 osób.

10.15 Nasz reporter, który jest na miejscu mówi, że ludzie są spokojni. Udzielają wywiadów. Kupców jest tyle samo, co gapiów i dziennikarzy.

10.03 W pobliżu hali zaczęły gromadzić się kobiety z KDT. Tłum gęstnieje. W Parku Świętokrzyskim jest już kilkadziesiąt osób w kamizelkach KDT, niektórzy z transparentami.

09.55 Reprezentujący KDT w mediach Damian Grabiński powiedział, że zarząd spółki przed południem spotka się z kupcami w pobliżu hali. kupcy zdecydować, jakie mają być dalsze działania kupców i co z przyszłością spółki.

Wczoraj, podczas postępowania komornika, który w imieniu miasta odzyskał teren zajmowanej od początku roku nielegalnie przez kupców hali, doszło do starć towarzyszącej mu ochrony, straży miejskiej i policji z kupcami i przybyłymi w okolice hali chuliganami.



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy