List: Mój głos w sprawie KDT

Janusz M. Kowalski
22.07.2009 aktualizacja: 2009-07-22 20:07
A A A Drukuj
Jestem mieszkańcem Warszawy, urodzonym w Warszawie, tak jak cała moja rodzina, która od 1865 roku prowadzi w mieście rodzinny interes.
Pół godziny temu byłem pod KDT. Byłem, aby zamanifestować, iż są także głosy mieszkańców miasta - jak mój - którzy nie życzą sobie badziewnego blaszaka w centrum miasta! Wysłuchałem steku wyzwisk, ale... mimo gróźb - nikt mi nie przywalił, choć mało brakowało!

I muszę uczciwie przyznać, że tylko dwie osoby z prawie 50-osobowego tłumu wokół mnie stanęły w obronie nie tyle mojego poglądu, ile prawa do jego wyrażenia. W tej sprawie wszystkie strony popełniły błędy, ale zakładnikiem stało się miasto, jego mieszkańcy, władze miasta i ci nieszczęśni kupcy.

Gdzie tu głos mieszkańców? Nas w tym konflikcie nie ma? Chciałbym wiedzieć, czy za KDT jest wrzaskliwa mniejszość, czy też - jak sądzę z wielu opinii moich znajomych - przeciw jest milcząca większość.

Podziel się

  • List: Mój głos w sprawie KDT aspin 22.07.09, 22:34

    Kupcom wydawało się, że są szczególnie uprzywilejowaną grupą obywateli, stądich tupet. A w końcu pokazali jeszcze jedną twarz: twarz warchołów. Już gdzieśto słyszeliśmy: "sąd sądem, a »

  • List: Mój głos w sprawie KDT 0ffka 22.07.09, 23:04

    Podpisuję pod tym głosem.»

  • List: Mój głos w sprawie KDT iq58 23.07.09, 18:15

    Dziekuję kupcom i kibicom. Dzięki nim policja mogła poćwiczyc swoje umiejetnosci w ogniu walki. Chyba z postawy policjantów mozemy byc zadowoleni. Kto następny na sparing partnera ? Może »

Najnowsze wiadomości z Warszawy