Hala do rozbiórki, kupcy będą handlować obok?

Grzegorz Lisicki, śmik
23.07.2009 aktualizacja: 2009-07-22 22:27
A A A Drukuj
Fot. Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta
  • Porządki po walkach kupców z policją i ochroniarzami
Dzień po odebraniu kupcom hali KDT ratusz wystąpił o pozwolenie na jej rozbiórkę. Liczy, że dojdzie do niej jeszcze w tym roku. Handlowców na odzyskanej po sąsiedzku działce chce przyjąć Tadeusz Koss.
Na pl. Defilad było wczoraj spokojnie. Zabrakło zadymiarzy, którzy dzień wcześniej grozili ponownym szturmem na blaszak, a i policja zgromadziła w pobliżu spore siły. Hałas robiła tylko grupka osób. Przez megafon przekonywały o ogólnoświatowym spisku, który dokonał zamachu się na polski handel w KDT. Pojawił się też elegancko ubrany Tadeusz Koss, który niedawno odzyskał od miasta działkę z kawałkiem parku Świętokrzyskiego niedaleko głównego wejścia do hali. - Zapraszam, postawicie u mnie łóżka z towarem, a ja raz dziennie przyjadę z czapką i zbiorę coś "po uprzejmości" - zapowiedział, a kupcy bili mu brawo. Później zapowiedział wygrodzenie swojego terenu półtorametrowym płotem. - Dlatego, że straż miejska nie wpuściła mnie na moją ziemię - stwierdził.



Rano pod zdemolowanym we wtorek wejściem do KDT pojawiło się ok. 150 kupców. Kręcąc się smętnie między drzewami parku, spoglądali na halę, którą szczelnie otaczają policyjne płotki. - Oto skutek nienawiści, którą rozpętała Hanna Gronkiewicz-Waltz - oznajmił Dariusz Połeć, prezes kupieckiej spółki. Podziękował też "młodym", którzy "spontanicznie" przyszli bronić hali KDT. We wtorek dresiarze i kibole rzucali kamieniami, płytami chodnikowymi i butelkami w służby porządkowe.

Od dziś kupcy mogą odbierać towar, pieniądze i rzeczy osobiste, które zostawili w hali. Pani Małgorzata martwiła się, że ma w boksie "towaru na 8 tys. zł". Dziś o godz. 9.30 sprzedawcy znów mają się spotkać pod halą, żeby ustalić listę kolejkową. - Do środka można wchodzić po jednej osobie najwyżej na godzinę. Chodzi o uniknięcie szturmu na halę - mówi rzecznik ratusza Tomasz Andryszczyk.

Co dalej ze spółką KDT? Czy aktualna jest przeprowadzka na Okopową 78, gdzie kupcy mieli wybudować dom towarowy? - Jak może być aktualna, skoro pozbawiono nas pracy? Kto da spółce kredyt? - pytał w parku Świętokrzyskim Dariusz Połeć. Zapowiedział skargę na komornika, doniesienie do prokuratury na agencję ochrony Zubrzycki, którą wynajął, i wniosek o odebranie jej koncesji. - Jesteśmy jednak gotowi do rozmów - zaznacza.

Odpowiedziała mu Hanna Gronkiewicz-Waltz: - Rozmowy trwały 2,5 roku. Nie przyjęli ofert. Więcej rozmów nie będzie - powiedziała "Gazecie", pokazując gruby segregator korespondencji między spółką a miastem. Ratusz rozważa doniesienie do prokuratury na zarząd KDT. Zarzuty to "sprawstwo kierownicze" podczas wtorkowych zamieszek.

Wczoraj zaczął przygotowania do rozbiórki hali. - W momencie zajęcia jej przez komornika stała się własnością miasta - powiedział rzecznik urzędu miasta Tomasz Andryszczyk. W przetargu ma być wybrana firma, która podejmie się demontażu budynku. Co się z nim stanie? Możliwe scenariusze to sprzedaż konstrukcji, znalezienie dla niej nowego zastosowania (może zmieni się w halę sportową) lub zezłomowanie. Od tego zależy też sposób rozbiórki: albo mozolne rozkręcanie, albo szybki wjazd buldożerów. Przygotowanie potrzebnych do tego dokumentów według urzędników zajmie jeszcze kilka miesięcy. - Halę rozbierzemy w czwartym kwartale tego roku - przewidywał wczoraj rzecznik ratusza.

Pod halą ma prowadzić łącznik pierwszej i drugiej linii metra. Będzie wprawdzie drążony pod ziemią, ale - jak mówi rzecznik Metra Krzysztof Malawko - w miejscu południowej ściany hali KDT powstanie szyb startowy dla tarczy wiertniczej. Gdyby budynek pozostał na pl. Defilad, nie dałoby się też rozebrać ściany kończącej ślepy tunel zbudowany w kierunku łącznika za stacją Centrum pod koniec lat 90. Jeśli sąd oddali protesty firm odwołujących się w przetargu na drugą linię metra (ma się tak stać w ciągu kilku tygodni), będzie można podpisać umowę z wykonawcą. Prace budowlane mają się zacząć za rok. Przedtem trzeba wykonać pomiary geodezyjne do dokumentacji budowlanej i jest to kolejny powód, dla którego hala musi zniknąć z pl. Defilad jak najszybciej. Jeśli nie będzie poślizgów, centralny odcinek drugiej linii metra zostanie ukończony jesienią 2013 r.

Po akcji pod halą KDT powstało wiele filmików kręconych przez uczestników tych zdarzeń amatorskimi kamerami. To jeden z nich znaleziony w serwisie You Tube.



Przeczytaj także: Jak politycy wykorzystali kupców z KDT



Podziel się

  • Prymitywy i chamy ronin-teraz-zarejestrowany 23.07.09, 09:57

    Cóż więcej można dodać wszystko widać doskonale. Gotowiec dla prokuratora. »

  • Prymitywna swołocz-do wora z nimi!!! nessuno 23.07.09, 14:57

    Na tym filmiku widać,co za element w budzie KDT handlował.A już szczególnietemu leszczowi w niebieskiej koszuli oraz kibolowi z plecakiem,gliniarzepowinni zrobić porządną "ścieżkę zdrowia"»

  • kobietę biją!!! iza650 23.07.09, 15:46

    Pomijając chamstwo i prymitywizm osób, które "broniły" KDT i które wg prezesa oczekiwały dialogu ( widać jak wygląda wg nich dialog) chcę napisać o tym, że panie, które ramię w ramię »

Najnowsze wiadomości z Warszawy