Będzie szersza wylotówka, ale za dużo ekranów

Jarosław Osowski
25.07.2009 aktualizacja: 2009-07-24 22:18
A A A Drukuj
Droga wyjazdowa z Warszawy Fot. Robert Kowalewski / AG
Aż cztery lata trwały przygotowania do poszerzenia wylotówki z Warszawy na Mazury w Legionowie, a teraz może na to zabraknąć pieniędzy. Czy wygodna trasa w tym kierunku będzie gotowa dopiero za pięć lat?
- To jest droga o znaczeniu krajowym. Jej dzisiejszy stan jest nie do przyjęcia - stwierdził wojewoda mazowiecki Jacek Kozłowski, który przyjechał w piątek do Legionowa na rozprawę poprzedzającą wydanie pozwolenia na przebudowę 1375-metrowego odcinka. Zamierza je podpisać w drugiej połowie sierpnia.

- To nasz węzeł gordyjski. Tracimy tu czas w korkach. Aż się prosi, żeby połączyć lepszą drogą nową obwodnicę Jabłonny z poszerzanym już wiaduktem nad torami kolejowymi. Ma być gotowy do końca roku - mówił prezydent miasta Robert Smogorzewski. W planach są dwa pasy ruchu w każdym kierunku i trzeci do skrętu na skrzyżowaniach z ul. Sobieskiego, Sowińskiego i Jagiellońską. Po obu stronach powstaną lokalne drogi dla mieszkańców, a także chodniki i ścieżka rowerowa. Trzeba wyciąć 293 z 473 drzew.

Najwięcej kontrowersji budzą ekrany akustyczne, w większości wysokie aż na pięć metrów. - Prosimy, żeby ich koło nas nie stawiać. Zasłonią kierowcom hurtownię, bar i biuro ogłoszeń - wyliczał Mariusz Zduńczyk. I przedstawia podpisy sąsiadów, którzy twierdzą, że i bez ekranów poradzą sobie z hałasem. - Zasłonięta taką ścianą będę się czuć niebezpiecznie - obawiała się Teresa Kawka-Dąbrowska.

Ewa Makosz z firmy Arcadis, która zaprojektowała inwestycję, odpowiadała, że budowę osłon nakazuje prawo. Dziś normy hałasu w Legionowie są przekroczone nawet w nocy. Odczuwa to 1,9 tys. osób. Połowa z nich powinna zauważyć poprawę, bo ekrany zmniejszą hałas od kilku do kilkunastu decybeli.

Wojewoda zasygnalizował, że pójdzie protestującym na rękę i zaplanuje ekrany przezroczyste. Taki pomysł zadowolił mieszkańców. Prywatnie urzędnicy przyznawali, że gdyby nie wyśrubowane przepisy, nie projektowaliby tylu ekranów w środku miasta, bo coraz więcej polskich dróg zamienia się w ponure korytarze z wysokimi ścianami po bokach.

Poszerzanie trasy nr 61 mogłoby się zacząć wiosną przyszłego roku razem z kolejnym odcinkiem w Legionowie (od wiaduktu w stronę Serocka). Stanisław Dmuchowski z mazowieckiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad obawia się jednak, że z powodu kryzysu nie wystarczy na to pieniędzy. Tylko na pierwszy fragment potrzeba 43 mln zł. Teraz zabiega w centrali GDDKiA o wpisanie tej inwestycji do przyszłorocznego planu. Droga nie ma rangi międzynarodowej, więc nie można liczyć na dotację UE.

Na trasie z Warszawy w stronę Mazur udało się na razie podpisać umowę na budowę obwodnicy Serocka (początek prac w sierpniu). Trzeba jeszcze przygotować poszerzenie odcinka między Legionowem a Zegrzem. Według dyr. Dmuchowskiego na wygodny przejazd przez przedmieścia stolicy warszawiacy mogą liczyć dopiero w 2014 r. Szybciej, bo pod koniec 2010 r., powinna być gotowa obwodnica Mszczonowa na drodze nr 50. W piątek zaczęła się budowa jej drugiej części. Tą trasą Warszawę omija większość tirów jadących do wschodniej granicy.

Przeczytaj także: Most Północny - zaczęli budowę i czekają



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy