Ratusz łaskawy dla inwestorów w sutannach
27.07.2009
aktualizacja: 2009-07-26 17:29
Fot. Grażyna Jaworska / AG
To nasze zielone płuca, chcemy mieć tu park - mówią mieszkańcy Ursynowa o terenach w otoczeniu Kopy Cwila. I narzekają: - Ratusz ulega naciskom Kościoła, który chce tu inwestować.
ZOBACZ TAKŻE
- Jak Ursynów buduje stadion lekkoatletyczny (07-05-09, 08:00)
- Stumetrowy dźwig na budowie Kopernika (21-05-09, 15:08)
- Wieża do skoków na główkę przy parkingu Legii (31-03-09, 12:00)
- Nowe centrum Warszawy: wieżowce, fontanny, pasaże (26-03-09, 16:04)
- Muzeum Historii Żydów Polskich za 152,3 mln zł (29-04-09, 14:48)
SERWISY
Chodzi o największe zielone, niezagospodarowane tereny na Ursynowie. W latach 70., gdy stawiono tu pierwsze bloki, inżynier Cwil zdecydował, że z ziemi wykopanej pod fundamenty usypie górę. Nazwana jego imieniem stała się popularnym miejscem rekreacji: latem ursynowianie zjeżdżają z niej rowerami, biwakują; zimą to doskonałe miejsce na sanki.
Cudowne rzeki i alejki
Władze Warszawy od dawna zapowiadały budowę parku przy Kopie Cwila. W poprzedniej kadencji opracowano jego koncepcję. Po wyborczym sukcesie Hanny Gronkiewicz-Waltz jej urzędnicy zarezerwowali pieniądze w budżecie i zamówili projekt. W kwietniu ub.r. władze Ursynowa pochwaliły się imponującymi wizualizacjami: na oficjalnej stronie dzielnicy do dziś można oglądać, jak z Kopy Cwila spływa kaskadami niewielka rzeka, a ludzie spacerują alejkami w kolorze cegły. Wokół pełno zieleni, fontann, boisk sportowych.
Jednak na ostatniej sesji Ursynowa okazało się, że parku pod Kopą Cwila nie będzie. Przynajmniej na razie. Oficjalny powód: kryzys finansowy. - Urzędnicy oświadczyli nam, że ten park może powstać w 2012 r. A to przecież następna kadencja, nie wiadomo, kto będzie wtedy tu rządził. Tysiące ludzi od lat walczyło o ten park, Hanna Gronkiewicz-Waltz nam go obiecała w wyborach - mówi Edmund Szulczyński, mieszkaniec sąsiadującej z Kopą Cwila spółdzielni Koński Jar Nutki.
SdPl: To Kościół blokuje
Okazuje się, że brak pieniędzy w miejskiej kasie to niejedyna przyczyna wstrzymania budowy parku przy Kopie Cwila. W studium zagospodarowania przestrzennego jej otoczenie jest zarezerwowane pod zieleń. Jednak o ostatecznym zagospodarowaniu tego terenu przesądzić ma plan zagospodarowania przestrzennego. Musi być zgodny ze studium. Prace nad planem dla terenu opóźniają się. Rozpoczęto je jeszcze w 2006 r. - Zmieniły się przepisy: musimy jeszcze uzyskać zgodę Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska - tłumaczy Jacek Wojciechowicz (PO), wiceprezydent Warszawy. Wcześniej zapewniał, że plan będzie gotowy w tym roku. - Dziś trudno podać termin, może na początku przyszłego roku - zapowiada.
- Zadziwiające, że gdy trzeba zahamować apetyty prywatnych deweloperów, władze Warszawy działają w ekspresowym tempie. Tak stało się Pod Skocznią, czy na Polu Mokotowskim. Jednak w tym przypadku nie są zdecydowani, bo mają do czynienia z deweloperami w sutannach, czyli z Kościołem katolickim - narzeka ursynowski radny Piotr Guział (SdPl).
Tysiące chcą zieleni
Jednym z właścicieli terenów pod Kopą Cwila jest Kuria Metropolitalna Warszawska. Dostała tu przeszło 6 tys. m kw. ziemi w ramach rekompensaty za grunty utracone w czasach PRL na Starym Mieście. Kuria chciała tu zbudować kościół. Jednak po protestach okolicznych mieszkańców metropolita warszawski Kazimierz Nycz ogłosił, że odstępuje od projektu. Zaznaczył jednak, że chce, aby działka została zakwalifikowana jako budowlana. - Nie wiemy dokładnie, co chce tam zbudować Kościół. Słyszałem, że być może dom dla księży, ale w tej sprawie nie ma jeszcze konkretów - mówi Marcin Bajko, szef miejskiego biura gospodarki nieruchomościami.
Jeśli władze miasta przyjęłyby plan zagospodarowania Kopy Cwila, Kościół nie mógłby tam nic zbudować. A ratusz musiałby mu dać rekompensatę. Jednak przed uchwaleniem planu kuria może tu zbudować nawet dziesięciopiętrowe budynki lub sprzedać działkę prywatnemu deweloperowi.
- Pracę nad tym planem wstrzymano, było polecenie z samej góry - mówi nam jeden z urzędników ratusza.
- Nikt nie chce mieć tu pod oknem gigantycznej dzwonnicy, która miała być częścią nowej świątyni, ani w ogóle żadnych budynków. Nie chodzi tu o nasze przekonania. Ludzie dawali tu ogromne datki na budowę kościoła w al. KEN. Kolejna świątynia jest niepotrzebna - mówi Edmund Szulczyński.
Przypomina, że budowę parku pod Kopą Cwila poparło podpisami ok. 10 tys. osób. A wśród oficjalnych wniosków do planu zagospodarowania aż 485 było za zachowaniem na Kopie zieleni, a tylko trzy (w tym Kurii Metropolitalnej) sugerowały budowę kościoła bądź kaplicy.
Cudowne rzeki i alejki
Władze Warszawy od dawna zapowiadały budowę parku przy Kopie Cwila. W poprzedniej kadencji opracowano jego koncepcję. Po wyborczym sukcesie Hanny Gronkiewicz-Waltz jej urzędnicy zarezerwowali pieniądze w budżecie i zamówili projekt. W kwietniu ub.r. władze Ursynowa pochwaliły się imponującymi wizualizacjami: na oficjalnej stronie dzielnicy do dziś można oglądać, jak z Kopy Cwila spływa kaskadami niewielka rzeka, a ludzie spacerują alejkami w kolorze cegły. Wokół pełno zieleni, fontann, boisk sportowych.
Jednak na ostatniej sesji Ursynowa okazało się, że parku pod Kopą Cwila nie będzie. Przynajmniej na razie. Oficjalny powód: kryzys finansowy. - Urzędnicy oświadczyli nam, że ten park może powstać w 2012 r. A to przecież następna kadencja, nie wiadomo, kto będzie wtedy tu rządził. Tysiące ludzi od lat walczyło o ten park, Hanna Gronkiewicz-Waltz nam go obiecała w wyborach - mówi Edmund Szulczyński, mieszkaniec sąsiadującej z Kopą Cwila spółdzielni Koński Jar Nutki.
SdPl: To Kościół blokuje
Okazuje się, że brak pieniędzy w miejskiej kasie to niejedyna przyczyna wstrzymania budowy parku przy Kopie Cwila. W studium zagospodarowania przestrzennego jej otoczenie jest zarezerwowane pod zieleń. Jednak o ostatecznym zagospodarowaniu tego terenu przesądzić ma plan zagospodarowania przestrzennego. Musi być zgodny ze studium. Prace nad planem dla terenu opóźniają się. Rozpoczęto je jeszcze w 2006 r. - Zmieniły się przepisy: musimy jeszcze uzyskać zgodę Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska - tłumaczy Jacek Wojciechowicz (PO), wiceprezydent Warszawy. Wcześniej zapewniał, że plan będzie gotowy w tym roku. - Dziś trudno podać termin, może na początku przyszłego roku - zapowiada.
- Zadziwiające, że gdy trzeba zahamować apetyty prywatnych deweloperów, władze Warszawy działają w ekspresowym tempie. Tak stało się Pod Skocznią, czy na Polu Mokotowskim. Jednak w tym przypadku nie są zdecydowani, bo mają do czynienia z deweloperami w sutannach, czyli z Kościołem katolickim - narzeka ursynowski radny Piotr Guział (SdPl).
Tysiące chcą zieleni
Jednym z właścicieli terenów pod Kopą Cwila jest Kuria Metropolitalna Warszawska. Dostała tu przeszło 6 tys. m kw. ziemi w ramach rekompensaty za grunty utracone w czasach PRL na Starym Mieście. Kuria chciała tu zbudować kościół. Jednak po protestach okolicznych mieszkańców metropolita warszawski Kazimierz Nycz ogłosił, że odstępuje od projektu. Zaznaczył jednak, że chce, aby działka została zakwalifikowana jako budowlana. - Nie wiemy dokładnie, co chce tam zbudować Kościół. Słyszałem, że być może dom dla księży, ale w tej sprawie nie ma jeszcze konkretów - mówi Marcin Bajko, szef miejskiego biura gospodarki nieruchomościami.
Jeśli władze miasta przyjęłyby plan zagospodarowania Kopy Cwila, Kościół nie mógłby tam nic zbudować. A ratusz musiałby mu dać rekompensatę. Jednak przed uchwaleniem planu kuria może tu zbudować nawet dziesięciopiętrowe budynki lub sprzedać działkę prywatnemu deweloperowi.
- Pracę nad tym planem wstrzymano, było polecenie z samej góry - mówi nam jeden z urzędników ratusza.
- Nikt nie chce mieć tu pod oknem gigantycznej dzwonnicy, która miała być częścią nowej świątyni, ani w ogóle żadnych budynków. Nie chodzi tu o nasze przekonania. Ludzie dawali tu ogromne datki na budowę kościoła w al. KEN. Kolejna świątynia jest niepotrzebna - mówi Edmund Szulczyński.
Przypomina, że budowę parku pod Kopą Cwila poparło podpisami ok. 10 tys. osób. A wśród oficjalnych wniosków do planu zagospodarowania aż 485 było za zachowaniem na Kopie zieleni, a tylko trzy (w tym Kurii Metropolitalnej) sugerowały budowę kościoła bądź kaplicy.
Przeczytaj także: Pod Kopą będzie kościół?
-
Precz z czarnym bydlem!!! Won do Watykanu!
freemarsjanin
28.07.09, 11:15
Won z naszej ziemii!»
-
Może niewielki pomniczek JP II?
adkalin
28.07.09, 11:16
Idźmy na kompromis. Niewielki (najwyżej 50 m wysoki) pomnik JPII byłby tu wsam raz.»
-
Dlaczego tego typu informacja powoduje
czesiohill
28.07.09, 12:50
powstanie odruchu wymiotnego? Pewnie moja podświadomość ma juz dość informacji o zachłanności, pazerności, bezkompromisowości, nieliczeniu się z nikim i niczym oprócz mamony i blichtru. Oj »
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Warsaw Music Week. Wieczór z hip hopem od Prosto
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


