Koty grasują na Cmentarzu Wolskim
28.07.2009
aktualizacja: 2009-07-27 19:34
Fot. Jacek Łagowski / AG
- Denerwuję się, kiedy widzę koty baraszkujące na grobie - mówi emerytka Maria Antoszewska. - Gdyby nie było kotów, pojawiłyby się szczury - uważa Irena Michalak, która też ma rodzinny grób na Cmentarzu Wolskim
ZOBACZ TAKŻE
- Dokumentują Stare Powązki (03-09-09, 16:25)
- Zaginął słynny kot z księgarni na Nowym Świecie (08-08-10, 19:31)
- Żądają usunięcia zdrajców z Alei Zasłużonych (08-09-09, 08:28)
- Przebój filmowy zagraża świnkom morskim (13-08-09, 09:00)
- Ratujmy koty w azylu w Konstancinie (08-07-09, 15:33)
SERWISY
Pierwsze koty rezydują tu tuż za bramą. Szary wygrzewa się na grobie po lewej stronie, czarny ociera się o ławkę. Rudy przechadza się po alejkach. W ciągu paru minut spotykam całe stadko. - Kiedyś za bramą stał opuszczony samochód. Koty zrobiły sobie w nim mieszkanie - mówi ks. Henryk Rogala, dyrektor zarządu cmentarza.
Ludzie, którzy odwiedzają na cmentarzu groby bliskich, są tą kocią hordą zirytowani. - Najbardziej przeszkadza mi smród, jaki po sobie zostawiają - mówi Maria Antoszewska.
- To wszystko wina ludzi, którzy je dokarmiają. Sam widziałem, jak jakiś pan układał na pomniku resztki jedzenia. Zwierzęta się do tego przyzwyczajają. A cmentarz to nie stołówka - denerwuje się pan Mirosław, który odwiedza tu grób żony.
Te skargi dotarły też do ks. Rogali. - Ludzie przychodzą i narzekają, głównie na smród. Słyszeliśmy też, że koty wykopują kwiatki, podkopują groby - mówi. I dodaje: - Dokarmianie zwierząt na nagrobkach to przesada. Rodzina odwiedzająca zmarłego na widok miski z jedzeniem na pomniku mogłaby dostać zawału. To profanacja świętego miejsca.
Ile kotów mieszka na cmentarzu, nikt nie policzył. Żeby uspokoić ich przeciwników, dla zwierząt wybudowano drewnianą budkę. Stoi w dalszej części cmentarza. Jednak koty wcale nie zamierzają w niej siedzieć. Mimo to zarząd nekropolii nie zamierza z nimi walczyć. Ks. Rogala: - Niech sobie żyją.
Nie wszystkich odwiedzających cmentarz koty denerwują. - Albo koty, albo szczury, które byłyby gorsze - uważa pani Irena.
- Wiem, że starsi ludzie przychodzą tu je dokarmiać. Ja tego nie robię, ale mi to nie przeszkadza - dodaje jej mąż.
Ludzie, którzy odwiedzają na cmentarzu groby bliskich, są tą kocią hordą zirytowani. - Najbardziej przeszkadza mi smród, jaki po sobie zostawiają - mówi Maria Antoszewska.
- To wszystko wina ludzi, którzy je dokarmiają. Sam widziałem, jak jakiś pan układał na pomniku resztki jedzenia. Zwierzęta się do tego przyzwyczajają. A cmentarz to nie stołówka - denerwuje się pan Mirosław, który odwiedza tu grób żony.
Te skargi dotarły też do ks. Rogali. - Ludzie przychodzą i narzekają, głównie na smród. Słyszeliśmy też, że koty wykopują kwiatki, podkopują groby - mówi. I dodaje: - Dokarmianie zwierząt na nagrobkach to przesada. Rodzina odwiedzająca zmarłego na widok miski z jedzeniem na pomniku mogłaby dostać zawału. To profanacja świętego miejsca.
Ile kotów mieszka na cmentarzu, nikt nie policzył. Żeby uspokoić ich przeciwników, dla zwierząt wybudowano drewnianą budkę. Stoi w dalszej części cmentarza. Jednak koty wcale nie zamierzają w niej siedzieć. Mimo to zarząd nekropolii nie zamierza z nimi walczyć. Ks. Rogala: - Niech sobie żyją.
Nie wszystkich odwiedzających cmentarz koty denerwują. - Albo koty, albo szczury, które byłyby gorsze - uważa pani Irena.
- Wiem, że starsi ludzie przychodzą tu je dokarmiać. Ja tego nie robię, ale mi to nie przeszkadza - dodaje jej mąż.
Przeczytaj także: Cmentarne hieny w powstańczej kwaterze
-
Koty baraszkujące wszędzie
ona_kontrowersyjna
28.07.09, 10:24
Koty miejskie są np. w Rzymie i na Wyspach Kanaryjskich, i jakoś ani nie śmierdzi ani nikt z nimi nie walczy... ciekawe dlaczego? Może dlatego, że to tylko tzw. Europa Zachodnia, do której »
-
Koty grasują na Cmentarzu Wolskim
0ffka
28.07.09, 11:49
Jakimś stetryczałym złośliwym babom stojącym nad grobem przeszkadzają koty. Normalni ludzie na czele z księdzem wiedzą, że te zwierzęta przynoszą pożytektemu cmentarzowi.PSSzkoda że nie »
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Ta cukiernia to fenomen: ludzie stoją od świtu [WIDEO]
- Oryginalny biurowiec: przy Prostej wyrosła krzywa wieża
- Pilot zmarł za sterami samolotu z Warszawy do Pragi
- Obciął penisa, chciał wyciąć serce
- Alkohol i fajki? Tak, jestem w ciąży
- Tłusty czwartek w Warszawie [NA ŻYWO]
- Smoleński pomnik na Krakowskim? Tak, zamiast Prusa
- "Tu kupisz papierosy, które szkodzą zdrowiu"
- Środa w Warszawie [15.02.2012]
- Koszary, fabryka, willa i piramida. Wyburzone w 2011
- Zrównał z ziemią cenną willę. Teraz ma ją odbudować
- Nowa polska tania linia. Zabierze pasażerów pociągom?
- Walentynki w Warszawie: Jak spędzić Dzień Zakochanych?
- Nowy outlet na Białołęce. Największy w Warszawie



