Prof. Bartoszewski: Musiałem o tym pisać
27.07.2009
aktualizacja: 2009-07-28 08:01
Fot. Robert Kowalewski / Agencja Gazeta
Prof. Władysław Bartoszewski przekazał Bibliotece Publicznej m.st. Warszawy przy Koszykowej zbiór dokumentów i wydawnictw poświęconych Powstaniu Warszawskiemu. Ich wystawę otworzyli wczoraj premier Donald Tusk i prezydent miasta Hanna Gronkiewicz-Waltz.
ZOBACZ TAKŻE
- Tłumy przyszły na spotkanie z profesorem Bartoszewskim (23-02-10, 10:00)
- Kiedy życie się liczy na dni (31-07-09, 08:27)
- Książka sprzedawana z powstańczą opaską (27-07-09, 04:00)
SERWISY
Wśród publikacji ofiarowanych przez prof. Bartoszewskiego znalazły się unikatowe egzemplarze powstańczych gazet i biuletynów takich jak "Barykada" czy Brzask. Pojawienie się Donalda Tuska było zaskoczeniem. - Jest pan pierwszym premierem, który odwiedził naszą bibliotekę od jej otwarcia w 1907 r. - zauważył dyrektor książnicy Michał Strąk. - Spędziłem tu całe wakacje 1979 r., pisząc pracę magisterską o Piłsudskim - zdradził premier Tusk i dodał, że tym razem przyszedł specjalnie dla Władysława Bartoszewskiego.
Na promocję jego książki "Powstanie Warszawskie" trudno było się wcisnąć. To zbiór artykułów prof. Bartoszewskiego pisanych od ponad 60 lat. - Padają pytania o sens Powstania, ale zadając je, trzeba sobie uświadomić, że musiało wybuchnąć - mówił prof. Tomasz Szarota prowadzący promocję wraz z historykiem Andrzejem K. Kunertem. - Młodzi ludzie po latach okupacji pałali odwetem. W końcu lipca na ich oczach Niemcy cofali się. Wydawali się słabi. Gdyby decyzji o wybuchu Powstania nie podjęło dowództwo AK, to mogli je sprowokować komuniści. Ich radio "Kościuszko" już wzywało warszawiaków do zrywu - przekonywał.
Z kolei prof. Bartoszewski dowodził, że był skazany na pisanie o najnowszej historii. I wyliczał, co przeżył: oblężenie Warszawy 1939 r., obóz w Auschwitz, Powstanie Warszawskie, wreszcie więzienie UB. - Od 1942 r. miałem bliski kontakt z dowództwem AK. W więzieniu rozmawiałem z pułkownikami i generałami. Wielu moich przyjaciół nie przeżyło. Ja przeżyłem, mnóstwo wiedziałem i musiałem o tym pisać - podkreślił.
Na promocję jego książki "Powstanie Warszawskie" trudno było się wcisnąć. To zbiór artykułów prof. Bartoszewskiego pisanych od ponad 60 lat. - Padają pytania o sens Powstania, ale zadając je, trzeba sobie uświadomić, że musiało wybuchnąć - mówił prof. Tomasz Szarota prowadzący promocję wraz z historykiem Andrzejem K. Kunertem. - Młodzi ludzie po latach okupacji pałali odwetem. W końcu lipca na ich oczach Niemcy cofali się. Wydawali się słabi. Gdyby decyzji o wybuchu Powstania nie podjęło dowództwo AK, to mogli je sprowokować komuniści. Ich radio "Kościuszko" już wzywało warszawiaków do zrywu - przekonywał.
Z kolei prof. Bartoszewski dowodził, że był skazany na pisanie o najnowszej historii. I wyliczał, co przeżył: oblężenie Warszawy 1939 r., obóz w Auschwitz, Powstanie Warszawskie, wreszcie więzienie UB. - Od 1942 r. miałem bliski kontakt z dowództwem AK. W więzieniu rozmawiałem z pułkownikami i generałami. Wielu moich przyjaciół nie przeżyło. Ja przeżyłem, mnóstwo wiedziałem i musiałem o tym pisać - podkreślił.
Przeczytaj także: Powstanie Warszawskie na monetach
-
Re: Prof. Bartoszewski: Musiałem o tym pisać
dungeon.master
28.07.09, 00:03
Mniej więcej ktoś taki jak prof. Stephen Hawking. Wyobraź sobie, że on także niedostał tytułu od prezydenta RP (ani żadnego innego prezydenta).»
-
Re: Prof. Bartoszewski: Musiałem o tym pisać
aurita
28.07.09, 07:10
profesor, nie profesor, wazne ze ma autorytet!»
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


