Dawna remiza na Pradze będzie zabytkiem

mpw
29.07.2009 aktualizacja: 2009-07-29 09:00
A A A Drukuj
Inżynierska 6, widać płaskorzeźbę syreny nad szeroką bramą, którą wyjeżdżały z zajezdni tramwaje Fot. Wojciech Surdziel /AG
Wojewódzki konserwator zabytków chce objąć ochroną Dom pod Syreną - dawną remizę tramwajową przy ul. Inżynierskiej 6.
"Pierwszy tramwaj w Warszawie wyruszył stąd 11 grudnia 1866 r., otwierając drogę tramwajowej konnej komunikacji miejskiej. Połączył on ówczesne dworce kolejowe: Petersburski - dzisiaj Wileński - na Pradze i Wiedeński w Śródmieściu" - tablica tej treści wisi na charakterystycznej trzykondygnacyjnej żółtej kamienicy przy ul. Inżynierskiej 6.

Budynek powstał w 1922 r., ma dwie wysokie bramy, przez które wyjeżdżały konne tramwaje. Nad jedną z nich wisi płaskorzeźba z herbem Warszawy, dlatego popularnie nazywany jest Domem pod Syreną. Wcześniej w tym miejscu działała drewniana remiza tramwajowa, a w 1908 r. stację przystosowano do obsługi tramwajów elektrycznych. Od 1922 roku, po ukończeniu nowoczesnej zajezdni tramwajowej przy ul. Kawęczyńskiej, funkcjonowała tu zajezdnia autobusów miejskich. Budynek zmienił wtedy fasadę, zainstalowano w nim podziemne zbiorniki z paliwem, zbudowano też warsztat do napraw. Zajezdnia działała jeszcze po II wojnie światowej, ale na przełomie lat 50. i 60. w całości przekształcono ją na budynek mieszkalny. Dziś jest tam dom komunalny, a w dawnych garażach umieszczono stacje obsługi pojazdów.

Mazowiecki Konserwator Zabytków Barbara Jezierska wszczęła postępowanie w sprawie wpisania tego budynku do rejestru zabytków. - W bramach zachowały się jeszcze tory tramwajowe. Budynek zajezdni jest ciekawym świadectwem rozwoju komunikacji miejskiej. Pochodzi z okresu, gdy Warszawa kształtowała swe oblicze jako nowoczesna metropolia i szybko rozbudowująca się stolica niepodległej Polski - mówi Monika Dziekan, rzecznik konserwatora.

Przeczytaj także: Samowola budowlana w królestwie kiczu



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy