Miejskie honory i nagrody rozdane

Jan Fusiecki
01.08.2009 aktualizacja: 2009-07-31 22:25
A A A Drukuj
- Czuję się jak człowiek, który nagle dowiedział się, że jego wielka miłość jest odwzajemniona - mówił w piątek warszawski powstaniec Władysław Matkowski, odbierając Nagrodę m.st. Warszawy
SERWISY
Jak co roku w przeddzień rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego na uroczystą sesję rady miejskiej w Sali Balowej Zamku Królewskiego zjechali kombatanci i wysocy rangą urzędnicy. Sejm reprezentował wicemarszałek Jerzy Szmajdziński (SLD), Kancelarię Prezydenta RP - minister Ewa Junczyk-Ziomecka. Na krzesłach dla gości dostrzegliśmy prymasa Polski kard. Józefa Glempa i prof. Władysława Bartoszewskiego.

Głównymi bohaterami były znakomitości, które przyjechały po odbiór najwyższej miejskiej godności - honorowego obywatelstwa Warszawy. W tym roku Rada Warszawy przyznała je czterem osobom: XIV Dalajlamie, Tadeuszowi Mazowieckiemu, pośmiertnie rotmistrzowi Witoldowi Pileckiemu oraz Michałowi Sumińskiemu.

Duchowy przywódca Tybetu odebrał godność dwa dni wcześniej. W imieniu żołnierza i konspiratora zgładzonego przez władze komunistyczne stawiły się jego dzieci - Zofia i Andrzej. Osobiście wyróżnienie z rąk prezydent miasta Hanny Gronkiewicz-Waltz odebrali pierwszy premier III RP oraz wybitny leśnik, zoolog, niezapomniany pan Michał z popularnego w latach 70. i 80. programu telewizyjnego "Zwierzyniec".

- Otrzymałem to honorowe obywatelstwo w roku, w czasie, w którym obchodzimy 20. rocznicę niepodległej Polski - zauważył nagrodzony owacją na stojąco Tadeusz Mazowiecki.



I podzielił się wspomnieniami dotyczącymi Warszawy. Mówił, jak jego rząd mianował pierwszego po upadku PRL prezydenta stolicy Stanisława Wyganowskiego. Przypomniał, że mimo braku pieniędzy w kasie miejskiej zdecydował o budowie metra oraz o finansowaniu budowy Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego na Powiślu z pieniędzy uzyskanych z wynajmu dawnej siedziby KC PZPR.

- Warszawa pięknieje. Jeżdżę komunikacją miejską i niemal codziennie ją podziwiam - chwalił Tadeusz Mazowiecki.



Dzieci rotmistrza Pileckiego przypomniały o tym, jak celowo dostał się do obozu w Auschwitz, aby tam organizować konspirację. - Na krótko przed śmiercią ojciec wyznał naszej mamie, że pobyt w tym obozie był fraszką w porównaniu z tym, co przez rok przeżył w komunistycznym więzieniu - mówiła córka Witolda Pileckiego.

Najskromniejsze wystąpienie miał Michał Sumiński.

- Bardzo dziękuję, że mnie tu doprowadzono. Dziękuję wszystkim tu obecnym, że przyszli, aby sobie na nas popatrzeć - mówił.



Po przyznaniu honorowych obywatelstw przyszła pora na wręczenie corocznych Nagród m.st. Warszawy. Mają mniejszą rangę, ale w przeciwieństwie do najwyższego miejskiego wyróżnienia łączą się z gratyfikacją finansową (10 tys. zł).

W tym roku rada miasta przyznała nagrody 30 osobom i jednej organizacji - Towarzystwu Przyjaciół Dzieci. Największą grupę wśród wyróżnionych stanowią powstańcy warszawscy. Na honorowej liście znaleźli się też wybitni ludzie kultury, m.in. poeta i dyplomata Ernest Bryll, solista operowy Bernard Ładysz, aktor teatralny i filmowy Wiesław Michnikowski, kompozytor i muzyk Przemysław Gintrowski.

Przeczytaj także: Mieli budować boiska, a mogą stracić 3 mln. zł



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy