Po pięciu miesiącach Ursynów ma pełen zarząd
04.08.2009
aktualizacja: 2009-08-04 08:34
Prawie pięć miesięcy zajęło rządzącej Ursynowem koalicji skompletowanie pełnych władz dzielnicy. Wczoraj radni wybrali dwoje nowych wiceburmistrzów
ZOBACZ TAKŻE
- Burmistrz Piaseczna porządzi tylko kilka dni? (04-08-09, 15:17)
- Zwolnienia w stołecznym ratuszu niewykluczone (04-08-09, 10:00)
- Walczą z podwyżkami czynszów. Odsiecz nadciąga (04-08-09, 08:00)
- Zarzut za znieważanie prezydenta na Powązkach (03-08-09, 15:46)
- Warszawskie obligacje warte 600 mln już na rynku (01-08-09, 06:00)
- Miejskie honory i nagrody rozdane (01-08-09, 04:00)
SERWISY
Za sport, nieruchomości i kulturę będzie odpowiadał Robert Zięciak (PO), w poprzedniej kadencji wiceszef rady Ursynowa. Oświatę weźmie Jolanta Dąbek (PO), dotychczasowa wiceburmistrz Ursusa.
- Widać tu jak na dłoni słabość rządzącej Warszawą Platformy. Do zarządzania blisko 50 placówkami oświatowymi ściąga urzędnika z mniejszej, peryferyjnej dzielnicy. Pani Dąbek będzie musiała się dopiero uczyć naszych problemów i będzie musiała odejść, zanim się dobrze zorientuje, bo w przyszłym roku mamy wybory samorządowe - narzekają radni opozycji.
Innego typu zdziwienie wzbudził wybór Roberta Zięciaka. To wieloletni ursynowski samorządowiec i działacz spółdzielczy, założyciel PO na Ursynowie. Jednak dotąd był w Platformie na cenzurowanym, bo miał opinię stronnika Pawła Piskorskiego. Dlatego władze partii Tuska nie pozwoliły mu na start w ostatnich wyborach samorządowych.
- Znałem Piskorskiego, razem działaliśmy w PO, ale ludzie zawsze mówili, ze jesteśmy z innej bajki - mówi dziś Robert Zięciak. I dodaje, że po skierowaniu na boczny tor starał się odzyskać zaufanie władz partii. Organizował spotkania z mieszkańcami, w czasie kampanii do europarlamentu dowodził dzielnicowym sztabem wyborczym.
- Łukasz Abgarowicz, senator PO i polityk bliski Piskorskiemu, powiedział Zięciakowi w czasie partyjnych czystek: siedź cicho, nie wychodź z partii, a będzie dobrze. Widać rada była dobra - mówi nam jeden z polityków PO. Dodaje - Trochę mu się dziwię: ma własną dobrze prosperującą firmę z branży telekomunikacyjnej. A teraz będzie się musiał użerać i rozwiązywać nagromadzone od lat problemy.
Ursynowska opozycja (Nasz Ursynów, SdPl, PiS) twierdzi, że nowych członków zarządu wybrali niezgodnie z przepisami. - Przewodniczący rady Michał Matejka z PO zarządził głosowanie na rzekomej kontynuacji sesji sprzed miesiąca, choć później odbyła się inna sesja. To nielogiczne i niezgodnie z prawem - mówi Piotr Guział, lider klubu Nasz Ursynów. I zapowiada: złożymy wojewodzie wniosek o unieważnienie tych wyborów.
- Poprzednia sesja była zwołana w nadzwyczajnym trybie. A ta, na której skompletowaliśmy, zarząd to kontynuacja zwyczajnych obrad. Wszystko jest zgodne z prawem. Nie boję się o werdykt wojewody w tej sprawie - mówi Michał Matejka.
Skompletowanie nowego zarządu Ursynowa było konieczne, bo w marcu podał się do dymisji Tomasz Mencina (PO). burmistrz tej dzielnicy, politycznie odpowiedzialny za ujawnioną przez nas urzędniczą niegospodarność. Na początku roku opisaliśmy finał sporu sądowego Ursynowa z Mostostalem Eksport. Ta firma z dwuletnim opóźnieniem postawiła halę widowiskowo-sportową przy zbiegu Hirszfelda i Pileckiego, za co zgodnie z zapisami kontraktu powinna zapłacić miastu 74 mln zł z tytułu tzw. kar umownych. Nie da nawet złotówki, bo ursynowscy urzędnicy przegapili terminy i sprawa uległa przedawnieniu. Miejsce Tomasza Menciny zajęła ściągnięta z zarządu Woli Urszula Kierzkowska
- Widać tu jak na dłoni słabość rządzącej Warszawą Platformy. Do zarządzania blisko 50 placówkami oświatowymi ściąga urzędnika z mniejszej, peryferyjnej dzielnicy. Pani Dąbek będzie musiała się dopiero uczyć naszych problemów i będzie musiała odejść, zanim się dobrze zorientuje, bo w przyszłym roku mamy wybory samorządowe - narzekają radni opozycji.
Innego typu zdziwienie wzbudził wybór Roberta Zięciaka. To wieloletni ursynowski samorządowiec i działacz spółdzielczy, założyciel PO na Ursynowie. Jednak dotąd był w Platformie na cenzurowanym, bo miał opinię stronnika Pawła Piskorskiego. Dlatego władze partii Tuska nie pozwoliły mu na start w ostatnich wyborach samorządowych.
- Znałem Piskorskiego, razem działaliśmy w PO, ale ludzie zawsze mówili, ze jesteśmy z innej bajki - mówi dziś Robert Zięciak. I dodaje, że po skierowaniu na boczny tor starał się odzyskać zaufanie władz partii. Organizował spotkania z mieszkańcami, w czasie kampanii do europarlamentu dowodził dzielnicowym sztabem wyborczym.
- Łukasz Abgarowicz, senator PO i polityk bliski Piskorskiemu, powiedział Zięciakowi w czasie partyjnych czystek: siedź cicho, nie wychodź z partii, a będzie dobrze. Widać rada była dobra - mówi nam jeden z polityków PO. Dodaje - Trochę mu się dziwię: ma własną dobrze prosperującą firmę z branży telekomunikacyjnej. A teraz będzie się musiał użerać i rozwiązywać nagromadzone od lat problemy.
Ursynowska opozycja (Nasz Ursynów, SdPl, PiS) twierdzi, że nowych członków zarządu wybrali niezgodnie z przepisami. - Przewodniczący rady Michał Matejka z PO zarządził głosowanie na rzekomej kontynuacji sesji sprzed miesiąca, choć później odbyła się inna sesja. To nielogiczne i niezgodnie z prawem - mówi Piotr Guział, lider klubu Nasz Ursynów. I zapowiada: złożymy wojewodzie wniosek o unieważnienie tych wyborów.
- Poprzednia sesja była zwołana w nadzwyczajnym trybie. A ta, na której skompletowaliśmy, zarząd to kontynuacja zwyczajnych obrad. Wszystko jest zgodne z prawem. Nie boję się o werdykt wojewody w tej sprawie - mówi Michał Matejka.
Skompletowanie nowego zarządu Ursynowa było konieczne, bo w marcu podał się do dymisji Tomasz Mencina (PO). burmistrz tej dzielnicy, politycznie odpowiedzialny za ujawnioną przez nas urzędniczą niegospodarność. Na początku roku opisaliśmy finał sporu sądowego Ursynowa z Mostostalem Eksport. Ta firma z dwuletnim opóźnieniem postawiła halę widowiskowo-sportową przy zbiegu Hirszfelda i Pileckiego, za co zgodnie z zapisami kontraktu powinna zapłacić miastu 74 mln zł z tytułu tzw. kar umownych. Nie da nawet złotówki, bo ursynowscy urzędnicy przegapili terminy i sprawa uległa przedawnieniu. Miejsce Tomasza Menciny zajęła ściągnięta z zarządu Woli Urszula Kierzkowska
Przeczytaj także: Miejskie honory i nagrody rozdane
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Miał być ważny węzeł, ale zniknął. Gdzie jest Konotopa?
- Piątek na ulicach Warszawy [25.05.2012]
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Centrum tonie w reklamach. Najbrzydsze rondo w mieście?
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


