Burmistrz Piaseczna porządzi tylko kilka dni?

Michał Wojtczuk
04.08.2009 aktualizacja: 2009-08-04 15:17
A A A Drukuj
Burmistrz Józef Zalewski Fot. Piotr Bernaś / AG
Naczelny Sąd Administracyjny nie wydał we wtorek wyroku pozbawiającego Józefa Zalewskiego stanowiska burmistrza Piaseczna. Wyszarpnąć spod niego fotel burmistrza chcą za to radni.
SERWISY
Sprawa ciągnie się już szósty rok. W 2003 r. Zalewski błędnie wypełnił oświadczenie majątkowe, nie zaznaczając rubryki o prowadzeniu działalności gospodarczej. A powinien, bo pełnił - choć jedynie społecznie, bez wynagrodzenia - funkcję prezesa lokalnego klubu sportowego, który taką działalność ma w statucie. Dwa lata temu Józef Zalewski został za ten błąd skazany przez sąd. Choć wyrok był łagodny, a na dodatek warunkowo umorzony, oznaczał, że burmistrz musi stracić stanowisko, bo osoba skazana nie może pełnić funkcji w samorządzie.

Piaseczyńska rada gminy broniła burmistrza. Radni odmówili podjęcia uchwały wygaszającej jego mandat, a gdy w ich zastępstwie zrobił to wojewoda, zaskarżyli tę decyzję najpierw do wojewódzkiego, a potem do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Ten ostatni sprawą zajął się wczoraj. - Zaskarżony wyrok uchylam i przekazuję do ponownego rozpoznania - ogłosiła sędzia Maria Czajkowska. Nie rozpatrywała sprawy merytorycznie, skupiła się na niedociągnięciu formalnym: wojewódzki sąd, ogłaszając w styczniu swój wyrok, nie zawiadomił o terminie rozprawy Józefa Zalewskiego.

To oznacza, że burmistrz zostanie w swoim fotelu przez kolejne kilka miesięcy, aż do kolejnego wyroku WSA, na który znów będzie mógł poskarżyć się do NSA. Chyba że rada gminy wycofa swoją skargę z sądu. Twardo stojący dotąd za swoim burmistrzem radni stracili do niego sentyment kilka tygodni temu, gdy IPN opublikował materiały, z których wynika, że Zalewski był agentem SB. Choć burmistrz zaprzecza, stracił zaufanie radnych nawet z własnego lokalnego klubu Centrum. - Prawdopodobnie jeszcze w sierpniu podejmiemy uchwałę o wycofaniu skargi - mówi radny Piotr Obłoza, szef klubu PO, niedawnego koalicjanta ugrupowania burmistrza.

- Jeżeli radni wycofają skargę, burmistrz straci mandat. O ile oczywiście sąd zgodzi się na jej wycofanie - mówił po rozprawie Ryszard Świderski, radca prawny gminy.

Po odebraniu burmistrzowi stanowiska gminą do czasu przedterminowych wyborów samorządowych rządziłby komisarz mianowany przez premiera. Jeżeli Zalewski zostanie zmuszony do odejścia, będzie to koniec pewnej epoki w historii Piaseczna - jako burmistrz Zalewski rządzi nim od ośmiu lat, a przez sześć poprzednich był wiceburmistrzem.

Przeczytaj także: Burmistrz Piaseczna straci mandat?



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy