Zaczną się prace nad kopułą Świątyni Opatrzności

Michał Wojtczuk
05.08.2009 aktualizacja: 2009-08-04 20:35
A A A Drukuj
Fot. Jacek Łagowski / AG
Na budowie Świątyni Opatrzności wkrótce rozpoczną się prace nad wznoszeniem kopuły. To chyba najbardziej kontrowersyjny element tej konstrukcji
SERWISY
Kilka dni temu robotnicy z firmy Warbud przeprowadzili jedną z najtrudniejszych prac na budowie świątyni na Polach Wilanowskich. Po jej zachodniej stronie na wysokość 26 metrów wciągnęli długi na 42 metry i ważący 760 ton betonowy "most". Pusta w środku konstrukcja połączyła dwa pionowe pylony. W jej środku powstanie korytarz, którym będzie można dojść do muzeum Jana Pawła II i Stefana Wyszyńskiego. Cztery pylony i cztery mosty utworzą sześcienny stelaż, wewnątrz którego ukryje się okrągła świątynia. - Podnoszenie mostu zaczęło się rankiem i trwało aż do wieczoru - relacjonuje Sylwia Kabała z Centrum Opatrzności Bożej.

Za mniej więcej dwa tygodnie ma być wciągnięty następny most, a pozostałe dwa we wrześniu. I wtedy zaczną się prace nad kopułą. Już trwają przygotowania do tej operacji - szczyt istniejącej konstrukcji oplótł pierścień szalunków, w których powstaje konstrukcja okrągłego tarasu widokowego.

Zwieńczenie świątyni to chyba jej najbardziej kontrowersyjna część. Nie przypomina klasycznych kościelnych sklepień w kształcie półkulistych czasz, jakie ma bazylika św. Piotra w Watykanie czy kościół św. Aleksandra na pl. Trzech Krzyży. Będzie to elipsoida, która przydała Świątyni Opatrzności szydercze przezwisko wyciskarki do cytryn. Na dodatek kopuła będzie ogromna: od galerii widokowej do szczytu będzie mieć aż 28 m wysokości. - Klasyczne kopuły mają kształt wydłużony. Przykładem może być kopuła katedry St. Maria del Fiore we Florencji - broni się Wojciech Szymborski, projektant świątyni. - Porównanie kształtu kopuły do wyciskarki jest nietrafione.

Architekci nieco przerobili pierwotny projekt. Najpierw kopuła była bardziej przysadzista i zielona jak patynowana miedź. W nowej wersji jest smuklejsza, a pokryta zostanie szarą blachą tytanowo-cynkową. - Jest szlachetniejsza i bardziej odpowiada charakterowi budowli - uważa Piotr Libicki, ekspert ds. architektury sakralnej Instytutu Sobieskiego. - Jest też w moim odczuciu nowocześniejsza. Wysmuklenie sylwetki kieruje ją "ku niebu", co w warstwie symbolicznej jest jak najbardziej pożądane. Jeżeli mimo tej zmiany Świątynia Bożej Opatrzności pozostaje wyciskarką do cytryn, a chyba trochę tak, to jest to teraz wyciskarka piękniejsza.

Szkielet kopuły będą stanowić 32 wygięte żelbetowe żebra. Nie będą się spotykać na czubku - tam zostanie zainstalowana ażurowa konstrukcja, na której stanie czterometrowy krzyż. Ma to wyglądać tak, jakby był zawieszony w powietrzu. - Kopuła powinna być gotowa latem lub jesienią przyszłego roku - liczy ks. Piotr Bekus z Fundacji Budowy Centrum Opatrzności Bożej.

Budowa świątyni pochłonęła już ok. 105 mln zł, w tym ok. 25 mln zł z budżetu państwa na część świecką, czyli muzeum. Na osiągnięcie stanu surowego zamkniętego potrzebne jest jeszcze ok. 45 mln zł. Koszt wykończenia budynku i jego wyposażenia to kolejne kilkanaście-kilkadziesiąt milionów.

Przeczytaj także: Świątynia Opatrzności wypełniła się rusztowaniami



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy