A o Pradze zapomniano, wystawa w Koneserze

Jerzy S. Majewski
07.08.2009 aktualizacja: 2009-08-07 08:07
A A A Drukuj
Kadr z powojennego filmu o Powstaniu Warszawskim Fot. ADM / CAF
Warszawa nie umarła od razu. Była burzona przez pięć i pół roku II wojny światowej. Ocalała jedynie Praga. Wczoraj w sercu dzielnicy, w fabryce Koneser przy Ząbkowskiej otwarto wystawę "Warszawa lat wojny i okupacji"
- Zgromadziliśmy 120 plansz z fotografiami stolicy od oblężenia w 1939 r. po wkroczenie Armii Czerwonej w styczniu 1945 r. Chcieliśmy pokazać całość działań wojennych, życie cywilów, tragedię getta i heroizm Powstania Warszawskiego - mówi Krzysztof Zwierz z Muzeum Warszawskiej Pragi, które przygotowało prezentacje.

Niestety, na wystawie dominują zdjęcia już znane, niemal plakatowe. Zabrakło wątków praskich, których można by oczekiwać w takim miejscu jak dawana fabryka wódek. A przecież przez kilka pierwszych dni tu także trwały walki. Beznadziejne i toczone w niemal zupełnej izolacji od działań na lewym brzegu Wisły.

Jedynym praskim akcentem wystawy są niewielkie gabloty z kenkartami i dokumentami z czasów okupacji przyniesionymi do muzeum przez mieszkańców dzielnicy. Tych ostatnich nie zabrakło na otwarciu wystawy. - Mój ojciec pracował przed wojną podczas okupacji w Państwowych Zakładach Tele i Radiotechnicznych (PZT) przy Grochowskiej - mówił jeden z gości i wyciągnął starą książeczkę ubezpieczeniową ojca. - Proszę tu spojrzeć. To wpis z czasów okupacji. Grochowską Niemcy przemianowali na Oststrasse - mówi i wspomina początek wojny. Wyciąga też inną kartkę wysłaną przez jego ojca w listopadzie z obozu pod Frankfurtem. Był jednym z tysięcy mieszkańców Pragi, których Niemcy wywieźli z dzielnicy po wybuchu Powstania, a jeszcze przed zajęciem Pragi przez kościuszkowców i Armię Czerwoną we wrześniu 1944 r.

Niestety, na otwartej wczoraj wystawie zabrakło opowieści o losach mieszkańców dzielnicy.

Przeczytaj także: Powstanie było klęską i błędem?



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy