Sondaż ratusza: warszawiacy za eksmisją KDT
12.08.2009
aktualizacja: 2009-08-12 08:58
Fot. Robert Kowalewski / Agencja Gazeta
Blisko dwie trzecie pytanych w sondażu ratusza poparło akcję firmy ochroniarskiej i policji podczas eksmisji kupców z hali KDT. - Warszawiak nie nabierze się na obrazkową historię: biedny kupiec kontra brutalna władza - mówią w ratuszu. - Umiejętnie postawione pytanie może zapewnić alibi każdemu - ripostuje PiS.
ZOBACZ TAKŻE
- Miasto wyszło ze spółki KDT (28-08-09, 08:00)
- Nikt nie chce hali KDT - będzie drugi przetarg (08-10-09, 19:35)
- Rozłam w KDT: "Zarząd nas oszukuje!" (20-09-09, 10:00)
- KDT przeniesie się do wieżowca w centrum (21-08-09, 09:00)
- Jest pozwolenie: można rozbierać halę KDT (17-08-09, 07:00)
- Warszawska bitwa o handel (13-08-09, 21:00)
- Miliony złotych zamrożone w miejskich działkach (13-08-09, 11:00)
- Będzie kolejna kreskówka PiS: tym razem o KDT (30-07-09, 15:54)
- Kupcy z KDT wysłali do sądu skargę na komornika (30-07-09, 15:45)
- Kupcy z KDT wysłali do sądu skargę na komornika (30-07-09, 11:36)
- KDT: kulisy ostatniego starcia (30-07-09, 10:00)
- KDT: Cofnąć koncesję agencji Zubrzycki (27-07-09, 18:38)
RAPORTY
SERWISY
21 lipca doszło do regularnej bitwy między kupcami z KDT a szturmującą blaszak agencją ochrony. Awantura trwała kilka godzin, zakończyła się po interwencji policji. Ankieterzy pytali o ocenę wydarzeń pod KDT kilka dni po eksmisji.
Wydarzenia z Warszawy sprowokowały także polityków. Platforma stanęła murem za Hanną Gronkiewicz-Waltz, która oświadczyła, że "czas na rozmowy się skończył", miasto będzie konsekwentnie w egzekwowaniu prawa.
Zamieszki pod halą były tematem dnia we wszystkich mediach, sprowokowały także polityków. Pojawiły się komentarze, że choć prawo było po stronie miasta, to ratusz przegrał wizerunkowo. Tłum polityków PiS grzmiał przed kamerami o brutalnym zachowaniu ochrony. Działacze opowiadali o kobietach i dzieciach spowitych chmurami gazu łzawiącego, o ofiarach z "siniakami na plecach" pozostawionych bez pomocy lekarskiej. Bilans kilkugodzinnej bitwy to zawiadomienia do prokuratury. Wśród autorów znalazły się praktycznie wszystkie strony konfliktu. Kupcy wciąż wyprowadzają się z hali, mają skończyć w piątek.
Jak przyznają w ratuszu, nikt z planujących akcję w KDT nie spodziewał się, że może dojść do takiej eskalacji siły. - Takich scen w centrum nie ogląda się na co dzień. Byliśmy ciekawi opinii, stąd sondaż - tłumaczy Tomasz Andryszczyk, rzecznik prezydent Warszawy.
Ratusz zapytał: "W jakim stopniu w tej konkretnej sytuacji popiera pan (i) egzekwowanie prawa w ten sposób?". Większość opinii była "za". 37 proc. respondentów poparło akcję "zdecydowanie", zaś 22 proc. - "raczej". Metody egzekucji potępiło 19 proc. ankietowanych, 15 proc. wybrało odpowiedź "raczej nie popieram".
O wiele bardziej zdecydowane są opinie o samym usunięciu hali Kupieckich Domów Towarowych. Aż 65 proc. uważa, że blaszak powinien zniknąć z pl. Defilad., a jedynie 15 proc. chciało, by handel w tej formie trwał nadal.
Respondenci wskazali też winnych zamieszek - połowa uważa, że są to kupcy. Na drugim miejscu wymieniają samorządowców (18 proc.), agencję ochrony (11 proc.), komornika (5 proc.). Zaledwie 4 proc. jako winnych wskazało policję, która pojawiła się na miejscu w drugiej części bitwy. 12 proc. pytanych nie słyszało o zajściach.
- Sondaż pokazał jasno, że warszawiak nie nabiera się na obrazkową historię: biedny kupiec kontra brutalna władza. Stawia prawo ponad prywatę - uważa Andryszczyk.
- Sondaż jest tendencyjny - mówi Maciej Maciejowski, jeden z liderów PiS i autor zawiadomienia do prokuratury, w którym domaga się kar m.in. dla agencji ochrony. - Umiejętnie postawione pytanie może zapewnić alibi każdemu. Nie ma przypadku w tym, że w opis użycia brutalnej siły wobec kupców zamieniono określeniem "konkretna sytuacja" oraz "egzekwowanie prawa w ten sposób" - uważa radny. - Widać skuteczność PR służb ratusza i porażkę wizerunkową kupców. O taki efekt nietrudno w zamożnym i dobrze prosperującym mieście, którego obywatele na razie tylko słyszeli o słowie "bezrobocie". Ponieważ nie mają tego typu doświadczeń, o wiele łatwiej potępiają walczących o miejsca pracy.
Wydarzenia z Warszawy sprowokowały także polityków. Platforma stanęła murem za Hanną Gronkiewicz-Waltz, która oświadczyła, że "czas na rozmowy się skończył", miasto będzie konsekwentnie w egzekwowaniu prawa.
Zamieszki pod halą były tematem dnia we wszystkich mediach, sprowokowały także polityków. Pojawiły się komentarze, że choć prawo było po stronie miasta, to ratusz przegrał wizerunkowo. Tłum polityków PiS grzmiał przed kamerami o brutalnym zachowaniu ochrony. Działacze opowiadali o kobietach i dzieciach spowitych chmurami gazu łzawiącego, o ofiarach z "siniakami na plecach" pozostawionych bez pomocy lekarskiej. Bilans kilkugodzinnej bitwy to zawiadomienia do prokuratury. Wśród autorów znalazły się praktycznie wszystkie strony konfliktu. Kupcy wciąż wyprowadzają się z hali, mają skończyć w piątek.
Jak przyznają w ratuszu, nikt z planujących akcję w KDT nie spodziewał się, że może dojść do takiej eskalacji siły. - Takich scen w centrum nie ogląda się na co dzień. Byliśmy ciekawi opinii, stąd sondaż - tłumaczy Tomasz Andryszczyk, rzecznik prezydent Warszawy.
Ratusz zapytał: "W jakim stopniu w tej konkretnej sytuacji popiera pan (i) egzekwowanie prawa w ten sposób?". Większość opinii była "za". 37 proc. respondentów poparło akcję "zdecydowanie", zaś 22 proc. - "raczej". Metody egzekucji potępiło 19 proc. ankietowanych, 15 proc. wybrało odpowiedź "raczej nie popieram".
O wiele bardziej zdecydowane są opinie o samym usunięciu hali Kupieckich Domów Towarowych. Aż 65 proc. uważa, że blaszak powinien zniknąć z pl. Defilad., a jedynie 15 proc. chciało, by handel w tej formie trwał nadal.
Respondenci wskazali też winnych zamieszek - połowa uważa, że są to kupcy. Na drugim miejscu wymieniają samorządowców (18 proc.), agencję ochrony (11 proc.), komornika (5 proc.). Zaledwie 4 proc. jako winnych wskazało policję, która pojawiła się na miejscu w drugiej części bitwy. 12 proc. pytanych nie słyszało o zajściach.
- Sondaż pokazał jasno, że warszawiak nie nabiera się na obrazkową historię: biedny kupiec kontra brutalna władza. Stawia prawo ponad prywatę - uważa Andryszczyk.
- Sondaż jest tendencyjny - mówi Maciej Maciejowski, jeden z liderów PiS i autor zawiadomienia do prokuratury, w którym domaga się kar m.in. dla agencji ochrony. - Umiejętnie postawione pytanie może zapewnić alibi każdemu. Nie ma przypadku w tym, że w opis użycia brutalnej siły wobec kupców zamieniono określeniem "konkretna sytuacja" oraz "egzekwowanie prawa w ten sposób" - uważa radny. - Widać skuteczność PR służb ratusza i porażkę wizerunkową kupców. O taki efekt nietrudno w zamożnym i dobrze prosperującym mieście, którego obywatele na razie tylko słyszeli o słowie "bezrobocie". Ponieważ nie mają tego typu doświadczeń, o wiele łatwiej potępiają walczących o miejsca pracy.
Przeczytaj także: KDT - koniec epoki
-
Sondaż ratusza: warszawiacy za eksmisją KDT
krzysztof.wolowicz
12.08.09, 10:13
Co ten radny Maciejewski za bzdury opowiada -większość mieszkańców Warszawy nie ma pojęcia o bezrobociu -ciekawe- jeszcze w latach 90- tych stały kolejki do Urzędów Pracy a i dzis sporo osob»
-
Sondaż ratusza: warszawiacy za eksmisją KDT
toshiro32
12.08.09, 10:42
PiS to partia moherów i meneli. Byle zdobyć więcej głosów-za każdą cenę. To nic że blaszana buda szpeci stolicę. Zresztą facjaty członków PiS też szpecą polską politykę.»
-
Sondaż ratusza: warszawiacy za eksmisją KDT
justynnka
12.08.09, 11:14
zalezy jeszcze kto, kogo i w jaki spób pytał. bo zaraz wyjdzie na jaw ze pytania były postawioe w taki sposób aby odpowiedzi były ,,za" a pytani byli emeryci albo ,,chwilowi" warszawiacy. »
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Miał być ważny węzeł, ale zniknął. Gdzie jest Konotopa?
- Piątek na ulicach Warszawy [25.05.2012]
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Centrum tonie w reklamach. Najbrzydsze rondo w mieście?
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]




