Lokatorzy wtargnęli do gabinetu wiceprezydenta
13.08.2009
aktualizacja: 2009-08-13 07:53
Fot. Jerzy Gumowski / AG
Grupa lokatorów mieszkań komunalnych wtargnęła wczoraj do gabinetu wiceprezydenta Warszawy Andrzeja Jakubiaka.
ZOBACZ TAKŻE
- Chce się pozbyć lokatorów. Odciął gaz i wodę (30-09-09, 09:00)
- Walczą z podwyżkami czynszów. Odsiecz nadciąga (04-08-09, 08:00)
- Staruszka 2 lata czeka na dofinansowanie remontu (31-07-09, 08:00)
- Wyprowadzajcie się z domu, i to już! (16-07-09, 11:00)
- Zmarł lokator wyrzucony do piwnicy (01-07-09, 18:21)
- Porady dla praskich lokatorów (26-05-09, 22:00)
Protestowali członkowie Komitetu Obrony Lokatorów i Warszawskiego Stowarzyszenia Lokatorów, do którego należą mieszkańcy z budynków komunalnych zwróconych przedwojennym właścicielom. Wielu z nich nie stać na wysokie czynsze, dlatego starają się o nowe mieszkanie komunalne.
Twierdzili, że podczas ostatniej Rady Warszawy wiceprezydent Jakubiak, mówiąc o dochodzie uprawniającym do takiego lokalu, pomylił brutto z netto. - W związku z tym kryteria zostały zawyżone - mówił prezes Stowarzyszenia Piotr Ciszewski.
Lokatorzy zebrali się pod kolumną Zygmunta. Mieli transparenty przedstawiające Andrzeja Jakubiaka z nosem Pinokia. Poszli na Miodową, gdzie urzęduje wiceprezydent. Grupą weszli do gabinetu.
- Chcemy przekazać panu stenogram z ostatniego posiedzenia - zaczął Ciszewski. Wyjął nagraną na płytę wypowiedź prezydenta z sesji.
- Odniosę się do tego, proszę pana, w sposób formalny, w terminie administracyjnym, czyli 30 dni. Dziękuję. Do widzenia - odpowiedział prezydent.
Dwaj ochroniarze poprosili protestujących o opuszczenie gabinetu. Większość wyszła. Została jedna lokatorka, wiceprezydent zaczął z nią rozmawiać. - Zbadamy pani sprawę, proszę napisać do mnie, powołując się na tę rozmowę - mówił.
- Złożymy oficjalne pismo do Jakubiaka, do przewodniczącej rady miasta, do pani prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz, w którym będzie czarno na białym, gdzie jest przekłamanie - mówił Jakub Grzegorczyk.
Twierdzili, że podczas ostatniej Rady Warszawy wiceprezydent Jakubiak, mówiąc o dochodzie uprawniającym do takiego lokalu, pomylił brutto z netto. - W związku z tym kryteria zostały zawyżone - mówił prezes Stowarzyszenia Piotr Ciszewski.
Lokatorzy zebrali się pod kolumną Zygmunta. Mieli transparenty przedstawiające Andrzeja Jakubiaka z nosem Pinokia. Poszli na Miodową, gdzie urzęduje wiceprezydent. Grupą weszli do gabinetu.
- Chcemy przekazać panu stenogram z ostatniego posiedzenia - zaczął Ciszewski. Wyjął nagraną na płytę wypowiedź prezydenta z sesji.
- Odniosę się do tego, proszę pana, w sposób formalny, w terminie administracyjnym, czyli 30 dni. Dziękuję. Do widzenia - odpowiedział prezydent.
Dwaj ochroniarze poprosili protestujących o opuszczenie gabinetu. Większość wyszła. Została jedna lokatorka, wiceprezydent zaczął z nią rozmawiać. - Zbadamy pani sprawę, proszę napisać do mnie, powołując się na tę rozmowę - mówił.
- Złożymy oficjalne pismo do Jakubiaka, do przewodniczącej rady miasta, do pani prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz, w którym będzie czarno na białym, gdzie jest przekłamanie - mówił Jakub Grzegorczyk.
Przeczytaj także: Dramat mieszkańców wilanowskich czworaków
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- "Tu kupisz papierosy, które szkodzą zdrowiu"
- Walentynki w Warszawie: Jak spędzić Dzień Zakochanych?
- Gocławek: zbudują wieżowiec z pętlą tramwajową
- Wdechy 2011 rozdane! Sprawdź kto wygrał
- Dziś trzy demonstracje - kibiców i przeciwników ACTA
- Kryzys: mieszkania tanieją, ale trudniej je kupić
- Sobotnie demonstracje w stolicy [NA ŻYWO]
- Podziemny labirynt. Poznaj tajemnice Filtrów [ZDJĘCIA]
- "Tu kupisz papierosy, które szkodzą zdrowiu"
- Drewniane perły architektury - zobacz je, zanim spłoną
- Ryanair o lotnisku Chopina: "Shocking!" Wszystko źle
- Nowe tanie loty z Modlina. Osiem kierunków od 99 zł
- Nietypowa knajpa. Sam oceń ile zapłacisz za jedzenie
- Unikalna osada fabryczna sprzed 100 lat. Zobacz zdjęcia



