Walczą o odszkodowania za hałas lotniczy

Krzysztof Śmietana
18.08.2009 aktualizacja: 2009-08-18 08:08
A A A Drukuj
Fot. Bruno Fidrych / AG
Jeszcze tylko przez niecały tydzień mieszkańcy okolic lotniska Okęcie mogą żądać odszkodowań za hałas na Okęciu. Na razie chcą od przedsiębiorstwa Porty Lotnicze ponad 30 mln zł.
SERWISY
Możliwość walki o odszkodowania dało utworzenie przez wojewodę w 2007 r. strefy ograniczonego użytkowania, która m.in. uniemożliwia budowę nowych domów bliżej lotniska. Objęła ona m.in. dużą cześć Włoch, Ursusa, Zielonego Ursynowa, a także podwarszawskich gmin: Lesznowoli, Piaseczna, Piastowa, Michałowic i Raszyna. Prawo pozwala walczyć mieszkańcom o rekompensatę za spadek wartości nieruchomości w pobliżu lotniska, a nawet o wykup działki. Mogą także żądać sfinansowania prac, które mają poprawić komfort zamieszkiwania w tym rejonie. Można np. starać się o refundację wymiany okien. Mieszkańcy mogą zgłaszać swoje roszczenia do poniedziałku. To ostatni termin na złożenie pozwu w sądzie (wtedy mijają dwa lata od ustanowienia strefy).

Mieszkańcom pozostała tylko taka droga, bo przedsiębiorstwo Porty Lotnicze uważa, że to sąd powinien stwierdzić, czy rzeczywiście odszkodowanie się należy. Lotnisko odrzuciło wszystkie wnioski w sprawie odszkodowań. Roszczenia wysunęło 300 osób. Opiewają one łącznie na kwotę blisko 30 mln zł.

W ostatnich tygodniach mieszkańcy szukali kancelarii prawnych, które pomogłyby pisać pozwy. Wielu zastanawia się jednak, czy warto wdawać się w wielomiesięczną batalię sądową, bo kilka tygodni temu zapadł pierwszy wyrok w sprawie odszkodowania, który okazał się niekorzystny dla skarżącego.

O odszkodowanie walczyła Barbara Szulc ze Stowarzyszenia Mieszkańców Obszaru Ograniczonego Użytkowania. Jakiś czas temu sprzedała swój dom w rejonie Okęcia, ale - jak twierdzi - z powodu bliskości lotniska uzyskała bardzo niską cenę za nieruchomość. Sąd uznał jednak, że odszkodowanie się nie należy. - Argumentacja była dość dziwna. Uważam, że sąd zrobił unik. Będziemy się odwoływać - zapowiada Szulc.

Według adwokata Włodzimierza Olejnika mieszkańcy mają szanse na odszkodowanie. Trzeba będzie jednak udowodnić, że wartość domu rzeczywiście jest niższa i ewentualnie jakie straty przyniosło utworzenie strefy ograniczonego użytkowania. W sądzie toczy się kilkanaście spraw w sprawie odszkodowań.

Przeczytaj także: Okęcie zanotowało spadek podróżnych



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy