Wciągnęli na świątynię 800-tonową konstrukcję

Michał Wojtczuk
21.08.2009 aktualizacja: 2009-08-21 16:17
A A A Drukuj
Świątynia Opatrzności Bożej: wciąganie 800-tonowego mostu Fot. Adam Kozak / Agencja Gazeta
  • Żelbetowa konstrukcja ma rozmiary 15-piętrowego bloku
  • Była to operacja porównywalna jedynie z montażem mostu nad rzeką
  • Architekt Leszek Szymborski - autor projektu Świątyni Opatrzności Bożej
  • Ksiądz Krzysztof Mindewicz - wiceprezes Centrum Opatrzności Bożej
Żelbetowa konstrukcja o rozmiarach 15-piętrowego bloku i wadze dziewięciu boeingów 767 została w piątek wciągnięta na wysokość 26 metrów na budowie Świątyni Opatrzności. Ważący prawie 800 ton element podnoszono za pomocą specjalnie zaprojektowanych wciągarek.
Wciągają 800-tonowy most na Świątynię Opatrzności BożejTo była operacja porównywalna jedynie z montażem mostu nad rzeką. Taką zresztą nazwę nosi długa na prawie 50 metrów żelbetowa skrzynia, którą w piątek podnoszono na Polach Wilanowskich. Gdyby postawić ją pionowo, byłaby wyższa od 15-piętrowego bloku! Most ma spinać dwa z czterech 26-metrowych pylonów Świątyni Opatrzności, położonych od strony skarpy ursynowskiej. Cztery takie mosty utworzą boki greckiego krzyża, w środku którego wpisany jest okrągły kościół.

Konstrukcja jest tak ciężka, że nie można było jej wylewać w powietrzu w zwykłych szalunkach, karkołomnym zadaniem byłoby także budowanie rusztowań, które podtrzymywałyby powstający element świątyni. Dlatego zapadła decyzja o tym, że żelbetowy korytarz zostanie zbudowany na ziemi, a po tym, jak beton zwiąże, zostanie wciągnięty na górę. Tylko, że żelbetowy most waży aż ponad 788 ton, czyli tyle co dziewięć boeingów 767! Takiego ciężaru nie podniesie żaden dźwig, nawet tak potężny, jak giganty pracujące na stadionie Legii i Centrum Nauki "Kopernik" (mają udźwig do 500 ton). Na obu pylonach zamontowano po dwa hydrauliczne siłowniki, które wciągały most na wiązkach kilkunastu splecionych stalowych kabli. Każda wiązka była gruba prawie jak tułów człowieka.

- Osiągamy prędkość 2,5-3 metry na godzinę - mówił Adam Knot, kierownik robót z firmy inżynieryjnej BBR, która opracowała technologię podniesienia mostów. - Wszystkie siłowniki są zsynchronizowane elektronicznie. Oba boki muszą posuwać się w dokładnie takim samym tempie, most nie może się przechylić, bo pomiędzy nim a pylonami jest po obu stronach tylko tyle luzu, że dałoby się włożyć palec.

Dlatego co godzinę inżynierowie robili przerwę i robili pomiary laserowym dalmierzem, aby upewnić się, że most jest idealnie prosty.

Operacja podnoszenia mostu miała zacząć się w piątek o 6 rano. Jednak dzień wcześniej robotnicy podłączyli wszystkie urządzenia i rozpoczęli próbne podnoszenie. - Szło im tak dobrze, że skończyli dopiero w połowie wysokości - rozkładał w piątek rano ręce zaskoczony ks. Krzysztof Mindewicz, proboszcz parafii Świątyni Opatrzności Bożej.

- To zostawili te osiemset ton wiszące na kablach na noc? - dziwię się.

- Ba, przez tydzień będą na nich wisieć - wzrusza ramionami ksiądz Mindewicz.

- Pylony z mostem trzeba połączyć dwunastoma dyblami. To stalowe sztaby, każda o grubości 30 centymetrów i ważąca 390 kg. Wsuwamy je w przygotowane miejsca, a potem trzeba czekać aż beton zwiąże - tłumaczył Adam Knot.

Most został wciągnięty na pełną wysokość w piątek około godziny 13, po 11 godzinach podnoszenia (z przerwą na noc). Operacja trwała krócej, niż za pierwszym razem - pierwszy most, ten na frontonie świątyni, od strony ul. kardynała Hlonda podnoszono pod koniec lipca przez 14 godzin. Pozostałe dwa mosty mają zostać zamontowane we wrześniu.

- Mosty posłużą do komunikacji pomiędzy klatkami schodowymi ukrytymi w pylonach. Będą także pełnić funkcje wspierające dla muzeum Jana Pawła II i kardynała Stefana Wyszyńskiego, które zostanie urządzone na wysokości 26 metrów - opowiada Leszek Szymborski, jeden z projektantów świątyni. - Na jesieni powinien zacząć się montaż pierwszych żeber kopuły świątyni, która będzie gotowa jakoś w połowie przyszłego roku.

Budowa świątyni pochłonęła jak dotąd ok. 105 mln zł, w tym ok. 25 mln zł przeznaczonych z budżetu państwa na część świecką, czyli muzeum. Na osiągnięcie stanu surowego zamkniętego będzie potrzeba jeszcze około 45 mln zł. Koszt wykończenia budynku i jego wyposażenia to kolejne kilkanaście-kilkadziesiąt milionów.

Zobacz jak rośnie Centrum Nauki Kopernik



Podziel się

  • Mauzoleum nick3 21.08.09, 15:13

    Mauzoleum kk.»

  • Wciągnęli na świątynię 800-tonową konstrukcję snellville 21.08.09, 16:31

    Ten koles wygladal na binessmena,ksiedzem napewno nie jest.Jestem pewien ze juz teraz przygotowuje "kampanie bisnessowa" pielgrzymek dotego miejsca.Dlaczego w Polsce przybywa kosciolow,ludzi»

  • świątynia opaczności jankbh 21.08.09, 16:47

    I Pan pomiesza im języki, zanim wciągną dziewiątego Boeinga na piętnaste piętro.»

Najnowsze wiadomości z Warszawy