Aleja KEN rodzi się w bólach

Krzysztof Śmietana
26.08.2009 aktualizacja: 2009-08-25 19:49
A A A Drukuj
Al. KEN
Jest szansa, że wreszcie Ursynów i Mokotów zostaną połączone al. Komisji Edukacji Narodowej. Urzędnicy nie spieszą się jednak z przygotowaniami do inwestycji
SERWISY
Al. Komisji Edukacji Narodowej to jedna z najdłużej budowanych ulic w Warszawie. Pierwszy odcinek koło dzisiejszej stacji metra Ursynów powstał jeszcze w latach 70., kiedy obok rosły pierwsze bloki. Gdy w latach 90. Ursynów został gminą, zaczęto wydłużać aleję w kierunku Kabat. Od wielu lat ślimaczą się jednak przygotowania do budowy połączenia z Mokotowem. Chodzi o odcinek od Doliny Służewieckiej do Wałbrzyskiej. Pozwoli on ursynowianom ominąć korki na Puławskiej w rejonie Dworca Południowego. Na tym fragmencie aleja ma prowadzić wiaduktami nad Potokiem Służewieckim.

Teraz jest nadzieja, że inwestycja ruszy z miejsca. Firma BAKS ukończyła projekt budowlany. W tym tygodniu władze Mokotowa mają wystąpić o tzw. zezwolenie na realizację inwestycji. Na razie nie wiadomo jednak, kiedy zostanie ogłoszony przetarg na roboty.

Inwestycję od wielu tygodni monitoruje mieszkaniec Ursynowa Antoni Żbikowski, który narzeka, że urzędnicy nie śpieszą się z załatwianiem formalności. Pilnuje zresztą wielu inwestycji. Kilka lat temu jak lew walczył o szybszą przebudowę Krakowskiego Przedmieścia. - Przetarg na budowę tego odcinka al. KEN już powinno się ogłaszać. Wtedy byłyby szanse, że roboty zaczną się jesienią i uda się uratować większość pieniędzy przeznaczonych na ten cel w budżecie miasta - mówi Żbikowski.

Według wiceburmistrza Mokotowa Piotra Boresowicza przetarg zostanie ogłoszony dopiero wtedy, gdy przygotowanie decyzji zezwalającej na roboty będzie już mocno zaawansowane. - Gdyby urzędnicy chcieli, mogliby to załatwić w mig. Przecież zezwolenia wydają urzędnicy ratusza, którym powinno zależeć na miejskiej inwestycji - dodaje Żbikowski. Wiceburmistrz Boresowicz nie wyklucza jednak, że roboty zaczną się jeszcze w tym roku, choć w praktyce szanse na to są nikłe. Od ogłoszenie do rozstrzygnięcia przetargu zwykle mija przynajmniej dwa-trzy miesiące. Pierwszych robotników na budowie zapewne można się spodziewać dopiero wiosną. Według władz Mokotowa al. KEN powinna zostać połączona z Ursynowem w 2011 roku.

Potem pozostanie jeszcze do zbudowania ostatni odcinek al. KEN - od al. Wilanowskiej łukiem do Domaniewskiej. Tu droga musi przejść między wysokimi apartamentowcami. W ostatnich latach deweloperzy ciasno obudowali rezerwę pod ulicę, często nie informując mieszkańców, że będzie ona tu prowadzić. Według władz Mokotowa budowa tego odcinka powinna się zakończyć w 2013 roku.

Przeczytaj także: ZTM zwraca pieniądze pasażerom



Podziel się

  • Al. KEN rodzi się w bólach and192 26.08.09, 08:49

    Dokończenie tej ulicy jest zbędne. Ursynów ma świetne połączenie z miastem zapomocą metra i niech tak zostanie. »

  • Al. KEN rodzi się w bólach uutek 26.08.09, 11:18

    Budowa odcinka KEN przez Dolinkę Służewiecką jest kosztowna i zbędna. To droga trochę donikąd. Połączenie jej z Wilanowską nic nie zmieni i nie rozładuje korków. »

  • Re: Al. KEN rodzi się w bólach marek.dumle 27.08.09, 16:09

    KEN też się zakorkuje. Jak wszystkie arterie.»

Najnowsze wiadomości z Warszawy