Ursynów: Do 1 klasy pójdzie co dziesiąty 6-latek

Aneta Sewastynowicz
26.08.2009 aktualizacja: 2009-08-25 20:30
A A A Drukuj
Sale zajęć dla sześciolatków w szkole
nr 323 im. przy ul. Warchałowskiego
na Ursynowie fot. Adam Kozak / AG
- Część rodziców sześciolatków jeszcze teraz pyta, czy mogą przepisać swoje dziecko z zerówki do pierwszej klasy - mówi dyrektor SP nr 323 na Ursynowie. W tej dzielnicy do pierwszej klasy pójdzie co dziesiąty sześciolatek.
SERWISY
Wszystkie sześciolatki obowiązkowo mają pójść do pierwszej klasy w 2012 roku. Na razie rodzice mogą zapisać dzieci do zerówki albo do pierwszej klasy (samych sześciolatków lub mieszanej z siedmiolatkami).

Przy Warchałowskiewgo

Na 16 publicznych podstawówek na Ursynowie osobne klasy dla sześciolatków powstaną prawdopodobnie w czterech. SP nr 323 przy Warchałowskiego jako pierwsza w dzielnicy postanowiła utworzyć osobną klasę sześciolatków. Dziś czekają na nich nowe kolorowe krzesełka, ławeczki, kąciki zabaw, stanowiska komputerowe, nowe toalety. Dyrektor szkoły Wioletta Krzyżanowska już w marcu organizowała spotkania informacyjne. - Mówiłam o ofercie szkoły, o tym, co będzie różnić zerówkę od klasy pierwszej. Tłumaczyłam, że w zerówce dziecko nie nauczy się czytać, ma tylko osiągnąć gotowość do nauki czytania - mówi dyrektorka.

Do pierwszej klasy przyjęła trzydzieścioro sześcioletnich dzieci. - Więcej nie mogliśmy, choć byli chętni. Listę zamknęliśmy w czerwcu. Ale w czasie wakacji zgłaszali się kolejni rodzice, pytali, czy są miejsca dla sześciolatków w pierwszej klasie. Teraz także część tych, którzy zapisali dziecko do zerówki, pyta, czy mogą je przenieść do pierwszoklasistów. Niestety, kolejnej takiej klasy nie możemy utworzyć. Moglibyśmy przekształcić zerówkę w pierwszą klasę, ale oczywiście tylko wtedy, jeśli taka byłaby wola wszystkich rodziców - dodaje Krzyżanowska.

Na Puszczyka

Liczna, bo 27-osobowa klasa sześciolatków powstanie także w SP nr 81 przy ul. Puszczyka. - W czerwcu dla sześciolatków i ich rodziców zrobiliśmy dzień adaptacyjny. Dzieci poznały się z wychowawczyniami i już bez rodziców bawiły się i uczyły pod ich okiem - mówi dyrektorka Marzena Dąbrowska.

W szkole przed przyjęciem dzieci wszystko jest już zapięte na ostatni guzik. - U nas w pierwszych klasach nie ma tradycyjnego biurka i krzesła dla nauczyciela, bo ten powinien być z uczniami, a nie siedzieć za biurkiem. Będzie krążył między stolikami i ewentualnie przysiadał obok dzieci - mówi Dąbrowska. Pierwszaków nie będą też obowiązywały dzwonki na lekcję, część książek będą zostawiać w sali.

W szkole im. Molskiego jeszcze szukają

Osobna klasa pierwsza dla sześciolatków zostanie utworzona jeszcze w SP nr 16 im. Tony Halika i prawdopodobnie w SP nr 340 im. Bogusława Molskiego. W tej drugiej szkole może być 16-osobowa klasa. Wciąż kilkoro dzieci brakuje, ale dyrekcja wierzy, że się znajdą, bo rodzice pytają o miejsca w pierwszej klasie.

W innych szkołach też pytają, ale raczej rzadko.

- Na razie do pierwszych klas w ursynowskich szkołach zgłosiło się 102 sześciolatków na 1014 z rocznika- mówi rzecznik dzielnicy Barbara Mąkosa-Stępkowska. To znaczy, że na Ursynowie do pierwszych klas pójdzie prawie 10 proc. sześciolatków. To spory odsetek, bo przed wakacjami tylko 3,7 proc. dzieci sześcioletnich było zapisanych do pierwszych klas. Jak jest teraz w całej Warszawie, ratusz ma poinformować na dzisiejszej konferencji.

Przeczytaj także: Będą dodatkowe miejsca w żłobkach



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy