Wyprostujcie nam Prostą, bo wąsko

Jarosław Osowski, mpw
26.08.2009 aktualizacja: 2009-08-25 20:51
A A A Drukuj
Ulica Prosta przy skrzyżowaniu z Żelazną Fot. Tomasz Wawer /AG
Wola dusi się bez drugiej jezdni ul. Prostej - pieniędzy na nią domagali się we wtorek radni tej dzielnicy. Wcześniej pokłócili się, czy sala, w której głosują, powinna być wyposażona w klimatyzację za 300 tys. zł
SERWISY

Przeczytaj także blog autora tego artykułu



Prowizorka z jedną jezdnią trwa już blisko 50 lat. Na Prostej samochody mają po jednym pasie w każdym kierunku, dwukrotnie muszą przecinać tory, co wstrzymuje ruch tramwajów. Radni Woli już w marcu apelowali do ratusza o rozpoczęcie rozbudowy tej arterii. Skończyło się na przyznaniu 2,6 mln zł, za które powstał projekt inwestycji.

Przez lata sprzeciwiał się jej konserwator zabytków, bo nowa jezdnia miałaby zająć część dawnej fabryki Norblina u zbiegu z Żelazną. Dwa hektary kupiła tu firma ArtNorblin należąca do amerykańskiego funduszu inwestycyjnego Patron Capital. Planuje 20-30 tys. m kw. sklepów, kawiarni i restauracji oraz drugie tyle biur. Nad nimi górowałyby trzy 18-piętrowe bloki mieszkalne. Koncepcję zagospodarowania działki opracowali architekci z pracowni JEMS. Konserwator zabytków już ją zaakceptował, teraz właściciele terenu starają się o pierwsze zgody w ratuszu. Zadeklarowali, że oddadzą grunt potrzebny pod poszerzenie Prostej - na ten cel trzeba przeznaczyć 9,5-metrowy pas. Inwestor chce też sfinansować budowę łącznika pomiędzy Prostą a Łucką. Zapowiada, że nowe uliczki i skwery w kompleksie będą dostępne dla wszystkich. Tylko jak tam dojechać?

Jerzy Kulik z biura rozwoju miasta w ratuszu przestrzegł radnych Woli, że z powodu kryzysu będą cięcia w planach inwestycyjnych do 2014 r. i dla drugiej jezdni Prostej może w nich nie być miejsca. Ostateczną decyzję podejmie jednak we wrześniu Rada Warszawy. Dlatego wczoraj rada Woli przyjęła apel o uwzględnienie Prostej w miejskich wydatkach.

Zanim doszło do głosowania, samorządowcy dzielili oszczędności z tegorocznych przetargów. 300 tys. zł ma pójść na klimatyzację w sali obrad. Paweł Kuchta z PiS wytykał, że jeszcze w lipcu zarząd dzielnicy, spodziewając się kryzysu, przesuwał ten luksus na rok 2014. Z kolei radna Maria Kucharska (PiS) domagała się raczej iluminacji kościoła św. Klemensa przy Karolkowej ("ostatniego bez reflektorów w dzielnicy"). Padały też pytania, co z wiatrakiem kupionym pod Garwolinem, który miał stanąć w parku Sowińskiego, a od roku czeka w magazynie, bo brakuje pieniędzy na jego montaż.

Dlaczego klimatyzacja jest taka pilna, zdradził "Gazecie" wiceburmistrz Woli Paweł Pawlak: - Mnie jest duszno w tej sali, wiele osób pozdejmowało dziś marynarki. To miejsce wymaga nawiewu. Co chwila mamy zgłoszenia, że nie da się tu wysiedzieć dłużej niż godzinę.

Mniej więcej tyle zajęła radnym kłótnia, co powinno się znaleźć w protokole z poprzedniej sesji.

Przeczytaj także: Intercity: do Krakowa i Zakopanego za 19 zł



Podziel się

  • Prosta, Wołoska, Wilanowska - ofiary historii ? lajtar102 26.08.09, 12:06

    Pytanie, dlaczego nie realizuje się inwestycji które nie wymagają wykupu gruntów, a mogłyby doskonale usprawnić ruch w Centrum i podnieść bezpieczeństwo mieszkańców ? Fabryka Norblina nie »

Najnowsze wiadomości z Warszawy