Sejmowa komisja zajęła się sprawą egzekucji KDT

miecz, PAP
26.08.2009 aktualizacja: 2009-08-26 14:20
A A A Drukuj
Wielka bitwa o KDT Fot. Robert Kowalewski / Agencja Gazeta
Według posłów PiS lipcowa egzekucja komornicza hali Kupieckich Domów Towarowych w Warszawie budzi poważne wątpliwości - interwencja policji była spóźniona, a pracownicy agencji ochrony użyli nieproporcjonalnych środków przymusu.
SERWISY
MSWiA i kierownictwo policji odpierają te zarzuty podkreślając, że działania funkcjonariuszy były adekwatne do sytuacji. W środę, na wniosek PiS, sprawą KDT zajęła się sejmowa komisja praw człowieka.

Posłowie zapoznali się z informacją Ministra Sprawiedliwości Prokuratora Generalnego nt. okoliczności i przebiegu egzekucji komorniczej przeciw spółce KDT, do której doszło 21 lipca 2009 r. oraz informacją Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji nt. przebiegu wydarzeń towarzyszących tej egzekucji.

Podczas postępowania komornika, który w imieniu miasta odzyskał teren zajmowanej od początku roku nielegalnie przez kupców hali, doszło do starć towarzyszącej mu ochrony, straży miejskiej i policji z kupcami i przybyłymi w okolice hali chuliganami. Po zajściach zarzuty naruszenia nietykalności cielesnej policjantów i dążenia do udaremnienia egzekucji komorniczej usłyszało 18 osób. Kupcy skarżyli się natomiast, że pracownicy towarzyszącej komornikowi ochrony użyli wobec nich gazu, a po wkroczeniu do hali pobili ich.

W środę poseł PiS Arkadiusz Mularczyk uzasadniając wniosek o zwołanie komisji powiedział, że działania pracowników agencji ochrony "Zubrzycki" towarzyszących komornikowi budzą wiele wątpliwości. - Powstaje pytanie, czy podczas tych czynności nie doszło do popełnienia przestępstw przeciwko życiu i zdrowiu, czy też przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych - powiedział. Dodał, że policjanci obecni na miejscu "przez długi czas przypatrywali się walce kupców z hali KDT z agentami ochrony", podczas gdy ochroniarze nie mają prawa do przełamywania oporu fizycznego.

Zdaniem Mularczyka wątpliwości budzi także i to, czy czynności wykonywane przez komornika były zgodne z prawem.

Z kolei w ocenie posła PO Roberta Węgrzyna cała odpowiedzialność spoczywa nie na komorniku a na władzach spółki KDT. - Zarząd KDT dobrowolnie, aktem notarialnym, poddał się egzekucji komorniczej. Sąd wydał klauzulę wykonalności, a komornik ją wykonał. Dlaczego państwo kwestionujecie prawomocne wyroki sądu - zwrócił się do posłów PiS Węgrzyn.

Zastępca komendanta stołecznego policji insp. Tadeusz Bereda poinformował posłów, że w trakcie zajść przed KDT poszkodowanych zostało 12 policjantów. Dodał, że w wyniku działań związanych z egzekucją komorniczą, doraźnej pomocy medycznej udzielono 33 osobom. Zatrzymano 24 osoby, z których 10 było w przeszłości karanych m.in. za rozboje. Przedstawiono im zarzuty: naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza, czynnej napaści na funkcjonariusza, wywierania wpływu na czynności urzędowe i uszkodzenia rzeczy. Wobec 19 zatrzymanych prokurator zastosował dozór policyjny. Insp. Bereda poinformował posłów, że z kontroli przeprowadzonej przez sztab komendanta głównego policji wynika, iż policjanci działali zgodnie z prawem i adekwatnie do sytuacji. - W trakcie tej kontroli nie ujawniono żadnych nieprawidłowości - podkreślił.

Wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Adam Rapacki powiedział, że w pierwszej kolejności rolą policji było zapewnienie ochrony komornikowi. - Nigdy nie zakładano, że policja będzie brała udział w czynnościach komorniczych, dopiero kiedy po trzech próbach wejścia (komornika w asyście ochroniarzy do KDT - PAP) zarządzono operację - powiedział Rapacki. Jak dodał, działania policji polegały przede wszystkim na zabezpieczeniu okolic hali znajdującej się w centrum miasta, po to, by nie ucierpiały osoby postronne.

Rapacki wyjaśnił, że ok. południa, czyli kilka godzin po rozpoczęciu egzekucji komorniczej, komornik zażądał od policji, aby funkcjonariusze przełamali przeszkody i weszli do hali. - Oczywiście można się zastanawiać co by było, gdyby policja z takimi dużymi siłami uderzyła wcześniej. Pewnie byłoby posiedzenie komisji sejmowej poświęcone temu samemu problemowi, tylko nieco inaczej byłoby stawiane pytanie: "dlaczego policja jest taka zdecydowana i działa siłowo" - mówił Rapacki. - Z punktu widzenia merytorycznego MSWiA nie dostrzega zastrzeżeń w działaniu policji - zaznaczył.

Wiceminister sprawiedliwości Zbigniew Wrona przypomniał, że egzekucja komornicza toczyła się na podstawie decyzji sądu. Jak dodał, ustawa o komornikach daje im możliwość zatrudnienia osób niezbędnych do ochrony i pomocy w wykonywanych czynnościach. - Wpłynęło około 60 skarg na czynności komornika. W zależności od wyniku tych postępowań sądowych minister sprawiedliwości będzie reagował - powiedział Wrona.

Prokurator krajowy Edward Zalewski poinformował, że w związku z egzekucją komorniczą prokuratura prowadzi osiem postępowań przygotowawczych. Jak dodał, cztery z nich zostały nieprawomocnie zakończone odmową wszczęcia śledztwa.

Przeczytaj także: KDT przeniesie się do wieżowca w centrum



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy