Wszyscy chcą ratować zabytkowy statek z Czerska
27.08.2009
aktualizacja: 2009-08-26 22:40
Fot. Filip Klimaszewski / AG
W Czersku chcemy stworzyć Centrum Żeglugi Wiślanej - mówi Wojciech Borkowski, wiceszef Państwowego Muzeum Archeologicznego. Do projektu już włączyła się fundacja Ja Wisła
ZOBACZ TAKŻE
- Stuletni statek może wrócić na Wisłę. I dobrze zarabiać (20-12-10, 09:00)
- Średniowieczna szkuta wiślana przejdzie konserwację (28-10-09, 12:00)
- Nowe Miasto zostało zabytkiem (02-10-09, 02:00)
- Areszt zabytkowej łodzi: już remontują drugą (25-07-09, 16:00)
- Awantura o łódź: Pasek oskarża rzecznika policji (21-07-09, 00:00)
- Nielegalna łódka pływająca po Wiśle aresztowana (17-07-09, 10:00)
Wczoraj opisaliśmy niezwykłe odkrycie archeologów z Muzeum Morskiego w Gdańsku. W stawie w jednym z jabłoniowych sadów w Czersku odnaleźli 500-letnią szkutę, czyli statek do przewozu zboża. Naukowcy odsłonili już prawie całą, 34-metrową jednostkę. Problem w tym, że nie mają pieniędzy na konserwację wraku, która może kosztować nawet kilkaset tysięcy złotych.
- Kończymy odkopywać szkutę. Jest piękna, ale powietrze jej szkodzi. Drewno wysycha na naszych oczach i błyskawicznie się rozpada. Szybko zrobimy pomiary, a w weekend przysypiemy ją piaskiem i zalejemy wodą. Dzięki temu ocaleje - mówi Waldemar Ossowski, archeolog z Muzeum Morskiego.
Statek zostanie pod wodą najpewniej do wiosny. Wkrótce przejmie go Państwowe Muzeum Archeologiczne (PMA) w Warszawie. - To imponujące znalezisko. Szkuta jest w znakomitym stanie - twierdzi Wojciech Borkowski, wiceszef tej placówki.
- To prawdziwa perełka i dlatego trzeba ją ocalić. Muzeum Archeologicznemu damy pieniądze na jej konserwację - zapewnia Ludwik Rakowski (PO), marszałek Mazowsza odpowiedzialny za kulturę.
Pierwszy krok należy jednak do wojewódzkiego konserwatora zabytków. To on musi przekazać szkutę muzeum. - Zrobimy to - zapewnia konserwator Barbara Jezierska.
Państwowe Muzeum Archeologiczne chce, by wrak pozostał w Czersku. - Konserwacja zajmie kilka lat. W tym czasie planujemy wybudować halę wystawienniczą w Czersku. Postaramy się o dotację z UE - zapowiada Wojciech Borkowski. Właściciele sadu, w którym znaleziono statek, sami zaproponowali udostępnienie terenu pod przyszłą ekspozycję.
Szkuta to niejedyny wrak statku na Mazowszu, który będzie czekał na renowację. Muzeum Archeologiczne posiada również inne, ale z powodu braku pieniędzy przechowuje je pod wodą. W "Gazecie" pisaliśmy o średniowiecznej łodzi dłubance, którą 40 lat temu umieszczono na dnie Jeziora Wilanowskiego, a w 2005 r. na chwilę wydobyto, by - w związku z budową pomostu - przenieść ją do Stawu Południowego. Jak nam wtedy tłumaczył główny konserwator PMA Władysław Weker, koszty zabezpieczenia dłubanki w muzeum przekraczały budżet placówki. Na dnie Portu Żerańskiego spoczywa stare czółno, w Porcie Praskim i Kanale Zegrzyńskim zatopione są wraki innych statków. W takich warunkach mogą leżeć wiele lat. - Dotychczas nie mieliśmy pieniędzy na konserwację tych zabytków. Jeśli jednak uda nam się dostać grant unijny, wyciągniemy je z wody. Wówczas w Czersku moglibyśmy stworzyć Centrum Żeglugi Wiślanej - zdradza Wojciech Borkowski.
W projekt chce się włączyć fundacja Ja Wisła. - Razem można więcej. Gdy zdobędziemy pieniądze, zbudujemy replikę szkuty i będziemy organizować rejsy do Czerska - zapowiada Przemysław Pasek, szef fundacji.
Adam Reszka, kapitan żeglugi śródlądowej: - Wspaniała wiadomość. Po Wiśle pływały kunsztownie wykonane statki. Takie centrum uratuje przed zapomnieniem naszą piękną żeglugową historię.
Ekspozycje wydobytych z wody historycznych łodzi i statków cieszą się na całym świecie wielką popularnością. Najsłynniejszą posiada Sztokholm. W specjalnie do tego celu zbudowanym muzeum prezentuje podniesiony z dna gigantyczny XVII-wieczny okręt "Vasa", który zatonął zaraz po wypłynięciu w swój pierwszy rejs. Vasamuseet jest najczęściej odwiedzanym muzeum w całej Szwecji.
- Mamy średniowieczny zamek. Mamy też odkrytą przez archeologów drogę z I-II w. p.n.e. Teraz z wielką nadzieją czekamy na ekspozycję statków. To wielka szansa na międzynarodowy rozgłos - mówi Barbara Jabłońska, prezes czerskiego oddziału Towarzystwa Opieki nad Zabytkami. - Już nikt nie będzie mógł powiedzieć, że nie słyszał o Czersku.
- Kończymy odkopywać szkutę. Jest piękna, ale powietrze jej szkodzi. Drewno wysycha na naszych oczach i błyskawicznie się rozpada. Szybko zrobimy pomiary, a w weekend przysypiemy ją piaskiem i zalejemy wodą. Dzięki temu ocaleje - mówi Waldemar Ossowski, archeolog z Muzeum Morskiego.
Statek zostanie pod wodą najpewniej do wiosny. Wkrótce przejmie go Państwowe Muzeum Archeologiczne (PMA) w Warszawie. - To imponujące znalezisko. Szkuta jest w znakomitym stanie - twierdzi Wojciech Borkowski, wiceszef tej placówki.
- To prawdziwa perełka i dlatego trzeba ją ocalić. Muzeum Archeologicznemu damy pieniądze na jej konserwację - zapewnia Ludwik Rakowski (PO), marszałek Mazowsza odpowiedzialny za kulturę.
Pierwszy krok należy jednak do wojewódzkiego konserwatora zabytków. To on musi przekazać szkutę muzeum. - Zrobimy to - zapewnia konserwator Barbara Jezierska.
Państwowe Muzeum Archeologiczne chce, by wrak pozostał w Czersku. - Konserwacja zajmie kilka lat. W tym czasie planujemy wybudować halę wystawienniczą w Czersku. Postaramy się o dotację z UE - zapowiada Wojciech Borkowski. Właściciele sadu, w którym znaleziono statek, sami zaproponowali udostępnienie terenu pod przyszłą ekspozycję.
Szkuta to niejedyny wrak statku na Mazowszu, który będzie czekał na renowację. Muzeum Archeologiczne posiada również inne, ale z powodu braku pieniędzy przechowuje je pod wodą. W "Gazecie" pisaliśmy o średniowiecznej łodzi dłubance, którą 40 lat temu umieszczono na dnie Jeziora Wilanowskiego, a w 2005 r. na chwilę wydobyto, by - w związku z budową pomostu - przenieść ją do Stawu Południowego. Jak nam wtedy tłumaczył główny konserwator PMA Władysław Weker, koszty zabezpieczenia dłubanki w muzeum przekraczały budżet placówki. Na dnie Portu Żerańskiego spoczywa stare czółno, w Porcie Praskim i Kanale Zegrzyńskim zatopione są wraki innych statków. W takich warunkach mogą leżeć wiele lat. - Dotychczas nie mieliśmy pieniędzy na konserwację tych zabytków. Jeśli jednak uda nam się dostać grant unijny, wyciągniemy je z wody. Wówczas w Czersku moglibyśmy stworzyć Centrum Żeglugi Wiślanej - zdradza Wojciech Borkowski.
W projekt chce się włączyć fundacja Ja Wisła. - Razem można więcej. Gdy zdobędziemy pieniądze, zbudujemy replikę szkuty i będziemy organizować rejsy do Czerska - zapowiada Przemysław Pasek, szef fundacji.
Adam Reszka, kapitan żeglugi śródlądowej: - Wspaniała wiadomość. Po Wiśle pływały kunsztownie wykonane statki. Takie centrum uratuje przed zapomnieniem naszą piękną żeglugową historię.
Ekspozycje wydobytych z wody historycznych łodzi i statków cieszą się na całym świecie wielką popularnością. Najsłynniejszą posiada Sztokholm. W specjalnie do tego celu zbudowanym muzeum prezentuje podniesiony z dna gigantyczny XVII-wieczny okręt "Vasa", który zatonął zaraz po wypłynięciu w swój pierwszy rejs. Vasamuseet jest najczęściej odwiedzanym muzeum w całej Szwecji.
- Mamy średniowieczny zamek. Mamy też odkrytą przez archeologów drogę z I-II w. p.n.e. Teraz z wielką nadzieją czekamy na ekspozycję statków. To wielka szansa na międzynarodowy rozgłos - mówi Barbara Jabłońska, prezes czerskiego oddziału Towarzystwa Opieki nad Zabytkami. - Już nikt nie będzie mógł powiedzieć, że nie słyszał o Czersku.
Przeczytaj także: Popłyń statkiem nad Zalew Zegrzyński
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Marsz Wyzwolenia Konopi 2012 [NA ŻYWO]
- Co Donieck ma lepszego od Warszawy? Nie tylko Stadion!
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


