Mistrzowie prowizorek na Trasie W-Z

Krzysztof Śmietana
28.08.2009 aktualizacja: 2009-08-27 20:39
A A A Drukuj
Remont Trasy W-Z Fot. Wojciech Surdziel / AG
Między wyremontowaną właśnie Trasą W-Z a pętlą Zoo tramwajarze chcą zbudować łącznik, który potem rozbiorą. To już kolejna taka tymczasowa inwestycja w Warszawie.
SERWISY
Finiszuje remont torów na Trasie W-Z od Jagiellońskiej do pl. Bankowego. W sobotę na próbę wspólnym pasem po torach pojadą pierwsze tramwaje i autobusy. Od poniedziałku będą już zabierać pasażerów. Choć na razie nie powstały przystanki przy torach u wylotu tunelu pod Starówką, to wczoraj zapadła decyzja, że autobusy 190 i Z-2 będą się zatrzymywać tam, gdzie tramwaje, a pasażerowie po jezdni przejdą na chodnik. To prowizoryczne rozwiązanie, które będzie funkcjonować przynajmniej do przyszłego roku, gdy tramwajarze zamierzają dobudować wysepkę przystankową.

W tym roku nie uda się też wytyczyć łącznika tramwajowego na ul. Jagiellońskiej między Trasą W-Z a pętlą Zoo. Ma on powstać z myślą o utrudnieniach w czasie budowy drugiej linii metra, kiedy zostanie totalnie rozkopane skrzyżowanie przy Dworcu Wileńskim. Dzięki łącznikowi tramwaje będą mogły kursować na Pragę-Północ, Bródno czy Żerań.

Nowy odcinek ma opóźnienie, bo firma MP Mosty nie przygotowała na czas projektu. Dlatego inwestycję również przełożono na przyszły rok. Na razie powstał tylko ślepy rozjazd u zbiegu al. "Solidarności" i Jagiellońskiej. Kiedy torowcy wrócą do budowy łącznika, i tak trzeba będzie rozkopać fragment jezdni Trasy W-Z.

Najdziwniejsze jest jednak to, że kilkusetmetrowy odcinek torów na Jagiellońskiej powstanie tylko tymczasowo. W 2012 r., po odtworzeniu skrzyżowania nad zbudowaną stacją metra Dworzec Wileński, tory do pętli Zoo zostaną zdemontowane. Tymczasem motorniczowie przyznają, że taki skrót z kilku powodów przydałby się na stałe, np. w czasie awarii albo innych remontów koło Dworca Wileńskiego.

W Tramwajach Warszawskich bronią się, że budowa stałego torowiska byłaby droższa. - I to nawet kilkakrotnie. Decyzja o tymczasowym łączniku została podjęta z innymi instytucjami miasta - twierdzi Michał Powałka, rzecznik Tramwajów Warszawskich. Dodaje też, że tak będzie prościej, bo nie trzeba przekładać niektórych instalacji podziemnych. Obędzie się też bez dodatkowej dokumentacji, np. raportu oddziaływania na środowisko.

Dlaczego jednak nowych torów nie zaplanowano po zachodniej stronie ul. Jagiellońskiej, gdzie jest pętla Zoo, tylko po wschodniej, bliżej cerkwi? To oznacza, że powstanie dodatkowy przejazd przez ulicę, samochody i tramwaje będą musiały się przepuszczać na światłach. Stołeczna konserwator zabytków Ewa Nekanda-Trepka uznała jednak, że inaczej linia tramwajowa zbytnio ingerowałaby w park Praski i mogłaby być zagrożeniem dla starych drzew.

Niedawno Tramwaje Warszawskie nie zdecydowały się pozostawić na stałe innego udogodnienia. Chodzi o zawrotkę wokół Muzeum Niepodległości na Trasie W-Z koło pl. Bankowego, która powstała wiosną podczas remontu tego odcinka. Też mogłaby służyć tramwajom w czasie awarii i remontów. W poprzednich latach zlikwidowano stare pętle, np. przy ul. Odrowąża koło Cmentarza Bródnowskiego i na Puławskiej w pobliżu Królikarni. Te decyzje mocno krytykowali miłośnicy komunikacji.

Przeczytaj także: Szansa na przełom w budowie węzła Łopuszańska?



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy