Słodka akcja dla nowej obwodnicy Marek
28.08.2009
aktualizacja: 2009-08-28 09:04
Fot. Bartosz Bobkowski / AG
Obywatelska akcja mieszkańców Marek, którzy zabiegają o obwodnicę tego miasta. W ostatni weekend wakacji będą rozdawać kierowcom cukierki, żeby osłodzić im powrót w korku. W zamian liczą na poparcie swoich starań.
ZOBACZ TAKŻE
- Marki też walczą o wylotówkę. Liczą na kompromis (04-01-11, 08:00)
- Ulica Waldorffa, aleja Becka, a Tybet poczeka (28-08-09, 09:00)
- Korki w Markach zostaną na długo (20-03-10, 08:00)
- Tak Marki walczą o obwodnicę (08-10-09, 08:00)
- Zaczęła się budowa obwodnicy Żyrardowa (04-09-09, 16:30)
- Rozdawali cukierki kierowcom w słusznej sprawie (30-08-09, 20:37)
- Będzie połączenie lotnicze z Dreznem i Łodzią (28-08-09, 19:03)
- Dantejskie sceny pod warszawskim zoo (28-08-09, 17:49)
- Mistrzowie prowizorek na Trasie W-Z (28-08-09, 08:00)
- Spóźnione pieniądze na szybkie remonty ulic (28-08-09, 07:00)
- Nowe bilety 14-dniowe zatwierdzone (27-08-09, 19:24)
SERWISY
Za wszystkim stoi trzech młodych mieszkańców, którzy poznali się na forum internetowym poświęconym Markom w portalu Gazeta.pl. Szczepan Ostasz (ekonomista), Jacek Orych (radny) i Tadeusz Markiewicz (dziennikarz) mają już dość korków na głównej ulicy - al. Marszałka Piłsudskiego. To jedna z najbardziej ruchliwych wylotówek ze stolicy (60 tys. pojazdów dziennie). W każdy letni weekend tłumy mieszczuchów ciągną tędy w stronę Mazur, a także do zagłębia domków letniskowych nad Bugiem. Markom i sąsiednim miasteczkom jak najszybciej przydałaby się obwodnica. Jej trasa jest już ustalona, ale inwestycja wypadła z planów drogowców przed Euro 2012 i straciła szanse na dofinansowanie przez Unię Europejską.
Trzej panowie wymyślili więc, że zorganizują nietypowy, obywatelski protest. Przygotowania trwają od kilku tygodni. We wtorek po pracy rozwieszali plakaty informacyjne. Termin wyznaczyli na niedzielne popołudnie 30 sierpnia, gdy wielu warszawiaków będzie wracać do domu z wakacji. Jest pewne jak w banku, że w Markach utkną w wielokilometrowym korku.
- Ale nie z naszej winy, bo żadnej blokady nie będzie. Jak zwykle zatrzymają ich sygnalizacje świetlne - zastrzega Jacek Orych. I podkreśla: - Nasza akcja ma być pozytywna. Chcemy, żeby kierowcy zostali naszymi sprzymierzeńcami w staraniach o nową wylotówkę. Dostaną cukierki i informację, że w internecie na stronie www.obwodnicamarek.pl można podpisać się pod petycją.
Do tej pory zrobiło to już 1,2 tys. osób. - Zaangażowanie mieszkańców Marek przeszło nasze najśmielsze oczekiwania - mówi Szczepan Ostasz. - Zgłaszają się do rozdawania cukierków. Chcieliśmy tylko 5 kg, ale nasz miejscowy producent zaoferował aż 80 kg. Mareckie firmy zasponsorowały nam cztery billboardy, odblaskowe kamizelki dla uczestników akcji i pakiety do zbierania podpisów. Rozwieziemy je do sklepów w Kobyłce, Zielonce, Wołominie, Radzyminie i w Wyszkowie. Przez cały wrzesień będzie można nas poprzeć, robiąc zakupy.
Wygląda na to, że pospolite ruszenie pod Warszawą zmobilizowało już też drogowców. - Właśnie był u mnie burmistrz Marek. Lobbował, żeby przyspieszyć budowę tej obwodnicy. Są na to szanse - powiedział nam w środę Wojciech Dąbrowski, szef Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad na Mazowszu. Jest już po słowie z przełożonymi. Ustalili, że we wrześniu urzędnicy podliczą, ile zaoszczędzili na ostatnich przetargach. Może się uzbierać spora kwota - ponad 2 mld zł tylko z autostrady między Łodzią a Warszawą. Dla Marek powinno wystarczyć. Wtedy zacznie się załatwianie formalności, a potem zostanie ogłoszony przetarg na budowę. Jednak nawet w optymistycznym wariancie mogłaby się zacząć dopiero pod koniec 2011 r. Cała obwodnica byłaby gotowa po kolejnych dwóch latach.
- Nasz plan minimum to powrót do przygotowywania tej inwestycji. Nasze marzenie to szybkie oddanie jej pierwszego odcinka, żeby tiry mogły ominąć Marki od Trasy Toruńskiej do drogi nr 631 pod Zielonką - planuje pan Szczepan. I zaprasza wszystkich sąsiadów na cukierkowy protest z piknikiem w niedzielę od godz. 16 do 20 w al. Marszałka Piłsudskiego 121c przy fabryce Komandora. Każdy będzie mógł się przejechać trasą planowanej obwodnicy - tym razem jeszcze tylko wirtualnie, samochodem wyposażonym w symulator.
Trzej panowie wymyślili więc, że zorganizują nietypowy, obywatelski protest. Przygotowania trwają od kilku tygodni. We wtorek po pracy rozwieszali plakaty informacyjne. Termin wyznaczyli na niedzielne popołudnie 30 sierpnia, gdy wielu warszawiaków będzie wracać do domu z wakacji. Jest pewne jak w banku, że w Markach utkną w wielokilometrowym korku.
- Ale nie z naszej winy, bo żadnej blokady nie będzie. Jak zwykle zatrzymają ich sygnalizacje świetlne - zastrzega Jacek Orych. I podkreśla: - Nasza akcja ma być pozytywna. Chcemy, żeby kierowcy zostali naszymi sprzymierzeńcami w staraniach o nową wylotówkę. Dostaną cukierki i informację, że w internecie na stronie www.obwodnicamarek.pl można podpisać się pod petycją.
Do tej pory zrobiło to już 1,2 tys. osób. - Zaangażowanie mieszkańców Marek przeszło nasze najśmielsze oczekiwania - mówi Szczepan Ostasz. - Zgłaszają się do rozdawania cukierków. Chcieliśmy tylko 5 kg, ale nasz miejscowy producent zaoferował aż 80 kg. Mareckie firmy zasponsorowały nam cztery billboardy, odblaskowe kamizelki dla uczestników akcji i pakiety do zbierania podpisów. Rozwieziemy je do sklepów w Kobyłce, Zielonce, Wołominie, Radzyminie i w Wyszkowie. Przez cały wrzesień będzie można nas poprzeć, robiąc zakupy.
Wygląda na to, że pospolite ruszenie pod Warszawą zmobilizowało już też drogowców. - Właśnie był u mnie burmistrz Marek. Lobbował, żeby przyspieszyć budowę tej obwodnicy. Są na to szanse - powiedział nam w środę Wojciech Dąbrowski, szef Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad na Mazowszu. Jest już po słowie z przełożonymi. Ustalili, że we wrześniu urzędnicy podliczą, ile zaoszczędzili na ostatnich przetargach. Może się uzbierać spora kwota - ponad 2 mld zł tylko z autostrady między Łodzią a Warszawą. Dla Marek powinno wystarczyć. Wtedy zacznie się załatwianie formalności, a potem zostanie ogłoszony przetarg na budowę. Jednak nawet w optymistycznym wariancie mogłaby się zacząć dopiero pod koniec 2011 r. Cała obwodnica byłaby gotowa po kolejnych dwóch latach.
- Nasz plan minimum to powrót do przygotowywania tej inwestycji. Nasze marzenie to szybkie oddanie jej pierwszego odcinka, żeby tiry mogły ominąć Marki od Trasy Toruńskiej do drogi nr 631 pod Zielonką - planuje pan Szczepan. I zaprasza wszystkich sąsiadów na cukierkowy protest z piknikiem w niedzielę od godz. 16 do 20 w al. Marszałka Piłsudskiego 121c przy fabryce Komandora. Każdy będzie mógł się przejechać trasą planowanej obwodnicy - tym razem jeszcze tylko wirtualnie, samochodem wyposażonym w symulator.
Przeczytaj także: ZTM zwrócił kary za przejazd 7 tys. pasażerów
-
Re: Słodka akcja dla nowej obwodnicy Marek
dominik1954
28.08.09, 10:52
Legalnie już codziennie stoję w godzinnym korku.Nisza rynkowa: gorąca kawa w godz. 6-9 w dni robocze podawana do samochodu przy każdych światłach (nawet zapłacę)Do tego Gazeta na wjeździe do»
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Marsz Wyzwolenia Konopi 2012 [26.05.2012]
- Co Donieck ma lepszego od Warszawy? Nie tylko Stadion!
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]




