Nasza wojna na czołówkach gazet całego świata
28.08.2009
aktualizacja: 2009-08-27 21:10
"Rozbójnicy świata - Niemcy napadli dziś na Polskę" - donosiła 1 września 1939 r. na pierwszej stronie popularna warszawska popołudniówka "Dobry Wieczór! Kurier Czerwony". W tym czasie prasa w Niemczech pisała o agresji Polski. Tylko gazety w ZSRR zignorowały wybuch wojny.
O tym, jak polska i światowa prasa informowały o rozpoczęciu II wojny, opowiada wystawa "Wojna na pierwszej stronie - wrzesień 1939". Dziś o godz. 14 jej otwarcie na parkanie Łazienek Królewskich wzdłuż Al. Ujazdowskich. To prezentacja reprintów blisko 50 czołówek krajowych i zagranicznych gazet z sierpnia, września i października 1939 r. Ekspozycję przygotowało Stowarzyszenie Wolnego Słowa.
- Łazienki udostępniły nam parkan, Biblioteka Narodowa - zagraniczne tytuły, a historyk Andrzej Krzysztof Kunert - skany "Izwiestii" i "Prawdy". On też na potrzeby naszej wystawy napisał kalendarium wydarzeń sprzed 70 lat - mówi prezes stowarzyszenia Wojciech Borowik.
Pokaz rozpoczynają pierwsze strony pism wydanych na przełomie lipca i sierpnia '39. W pełni sezonu wakacyjnego "Ilustrowany Kurier Codzienny" powątpiewał w szybki wybuch konfliktu z Niemcami i odradzał przerywanie urlopów. Im bliżej września, tym nastrój wojny stawał się coraz bardziej odczuwalny. W Niemczech podgrzewały go hitlerowskie tytuły "Völkischer Beobachter" i "Der Stürmer". W Polsce prasa przygotowywała społeczeństwo do obrony kraju. "Czekamy z palcem na cynglu. Znikają ostatnie nadzieje na uratowanie pokoju" - bił w oczy tytuł czołówki "Dziennika Bydgoskiego" datowanego na 1 września 1939 r. Pisma mieszkających w Polsce mniejszości narodowych - ukraińskie "Diło", żydowskie "Unzer Tog" i "Der Moment", a nawet część gazet mniejszości niemieckiej - opowiedziały się przeciw hitlerowskiej agresji. Wyrazem tego było np. opublikowanie 1 września apelu rabinów o modlitwy za pomyślność Najjaśniejszej Rzeczypospolitej (przy okazji przypomniano, że tego dnia o zachodzie słońca trzeba zapalić szabasowe świece).
Po wybuchu wojny prasa w Polsce odsunęła na bok polityczne sympatie. O walce z Hitlerem mówiła jednym głosem. W Niemczech o wywołanie konfliktu oskarżano Polaków. W ZSRR informację o rozpoczęciu wojny gazety podały dopiero w następnych dniach i to wcale nie na czołówkach.
- Były to przedruki z niemieckich komunikatów - zauważa kurator wystawy Robert Gawkowski.
Prasa francuska, brytyjska i amerykańska stanęły murem po stronie Polski. Wydawany w Londynie bulwarowy "The Daily Mirror" wydrukował 4 września list gończy za Adolfem Hitlerem. Po zaatakowaniu naszego kraju przez ZSRR 17 września paryska "Le Figaro" nazwała to "Ciosem w plecy".
Prezentację w Al. Ujazdowskich uzupełniają strony "gadzinówek" wydawanych już od początku niemieckiej i sowieckiej okupacji, oraz pierwsze gazetki podziemne.
Wystawa jest częścią projektu "Zaczęło się w Polsce" realizowanego w 70. rocznicę wybuchu II wojny światowej i 20. rocznicę obalenia komunizmu. Będzie czynna do 30 września. W zmniejszonej wersji w poniedziałek wyruszy w trasę po Białorusi.
- Łazienki udostępniły nam parkan, Biblioteka Narodowa - zagraniczne tytuły, a historyk Andrzej Krzysztof Kunert - skany "Izwiestii" i "Prawdy". On też na potrzeby naszej wystawy napisał kalendarium wydarzeń sprzed 70 lat - mówi prezes stowarzyszenia Wojciech Borowik.
Pokaz rozpoczynają pierwsze strony pism wydanych na przełomie lipca i sierpnia '39. W pełni sezonu wakacyjnego "Ilustrowany Kurier Codzienny" powątpiewał w szybki wybuch konfliktu z Niemcami i odradzał przerywanie urlopów. Im bliżej września, tym nastrój wojny stawał się coraz bardziej odczuwalny. W Niemczech podgrzewały go hitlerowskie tytuły "Völkischer Beobachter" i "Der Stürmer". W Polsce prasa przygotowywała społeczeństwo do obrony kraju. "Czekamy z palcem na cynglu. Znikają ostatnie nadzieje na uratowanie pokoju" - bił w oczy tytuł czołówki "Dziennika Bydgoskiego" datowanego na 1 września 1939 r. Pisma mieszkających w Polsce mniejszości narodowych - ukraińskie "Diło", żydowskie "Unzer Tog" i "Der Moment", a nawet część gazet mniejszości niemieckiej - opowiedziały się przeciw hitlerowskiej agresji. Wyrazem tego było np. opublikowanie 1 września apelu rabinów o modlitwy za pomyślność Najjaśniejszej Rzeczypospolitej (przy okazji przypomniano, że tego dnia o zachodzie słońca trzeba zapalić szabasowe świece).
Po wybuchu wojny prasa w Polsce odsunęła na bok polityczne sympatie. O walce z Hitlerem mówiła jednym głosem. W Niemczech o wywołanie konfliktu oskarżano Polaków. W ZSRR informację o rozpoczęciu wojny gazety podały dopiero w następnych dniach i to wcale nie na czołówkach.
- Były to przedruki z niemieckich komunikatów - zauważa kurator wystawy Robert Gawkowski.
Prasa francuska, brytyjska i amerykańska stanęły murem po stronie Polski. Wydawany w Londynie bulwarowy "The Daily Mirror" wydrukował 4 września list gończy za Adolfem Hitlerem. Po zaatakowaniu naszego kraju przez ZSRR 17 września paryska "Le Figaro" nazwała to "Ciosem w plecy".
Prezentację w Al. Ujazdowskich uzupełniają strony "gadzinówek" wydawanych już od początku niemieckiej i sowieckiej okupacji, oraz pierwsze gazetki podziemne.
Wystawa jest częścią projektu "Zaczęło się w Polsce" realizowanego w 70. rocznicę wybuchu II wojny światowej i 20. rocznicę obalenia komunizmu. Będzie czynna do 30 września. W zmniejszonej wersji w poniedziałek wyruszy w trasę po Białorusi.
Przeczytaj także: Tajemnicze dokumenty - pomóż rozwikłać zagadkę
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Warsaw Music Week. Wieczór z hip hopem od Prosto
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]




