Największa wystawa poświęcona obronie stolicy

Jerzy S. Majewski
31.08.2009 aktualizacja: 2009-08-31 08:56
A A A Drukuj
Polscy żołnierze we wrześniu 1939 r. przy barykadzie na Saskiej Kępie MATERIAŁY MUZEUM HISTORYCZNEGO
Ponad 300 fotografii, przemówienia radiowe, akwarele pędzla generała Rómmla. W Muzeum Historycznym w 70. rocznice wybuchu II wojny światowej otwiera się największa wystawa poświęcona obronie stolicy w 1939 r. Przygotowania do niej trwały trzy lata
"A więc wojna! Z dniem dzisiejszym wszelkie sprawy i zagadnienia schodzą na plan dalszy" - taki komunikat usłyszeli w radiu Polacy 1 września 1939 r. W najbliższy wtorek o godz. 16 te słowa zabrzmią na Rynku Starego Miasta. Będą fragmentem ośmiominutowego miksu komunikatów i przemówień radiowych z września 1939 r.

W tej samej chwili w muzeum otwierana będzie wystawa "Warszawa 1939. Tem się tylko żyje, za co się umiera". - To przemówienie zostało nagrane na płytę na dwa dni przed wybuchem wojny. Pracownicy radia byli przekonani, że nigdy nie zostanie wyemitowane, w wybuch wojny nie wierzyli - mówi komisarz wystawy Grzegorz Konsalik.

Na wystawie urządzonej przez muzeum ma się znaleźć odrębna ekspozycja "Halo, tu mówi Polskie Radio" przygotowana przez Agnieszkę Kordowicz z radiowego archiwum. Radio zamilkło, gdy nocą z 6 na 7 wysadzono 200-metrowy maszt w Raszynie. Jednak za wiedzą prezydenta Stefana Starzyńskiego zostało ponownie uruchomione przez dotychczasowego kierownika muzycznego Edmunda Rudnickiego. Nadawało na częstotliwości Warszawy II z fortu Mokotów.

Autorzy wystawy skrupulatnie zestawili najważniejsze wydarzenia polityczne poprzedzające wybuch II wojny światowej, pierwsze dni wojny w Warszawie, bitwę nad Bzurą, oblężenie stolicy i jej kapitulację. Na fotografiach widzimy warszawiaków kopiących w ostatnich dniach sierpnia rowy przeciwlotnicze oraz skutki nalotów bombowych na miasto we wrześniu.

- Mało kto o tym wie, ale wszystko wskazuje na to, że Niemcy już w trakcie oblężenia mieli plany zniszczenia Warszawy. Bombardowali polskie pamiątki historyczne, dzielnice zamieszkane przez Żydów, XIX-wieczne centrum miasta, ale oszczędzali na przykład Stare Miasto. Niemieccy historycy sztuki uznali je za zabytek kultury niemieckiej - wyjaśnia Grzegorz Konsalik.

Na wystawie nie zabraknie zaskakujących eksponatów. To m.in. cztery akwarele namalowane przez generała Juliusza Rómmla, najwyższego stopniem oficera w oblężonej Warszawie. Rómmel podawał się po wonie za głównodowodzacego obroną stolicy, choć faktyczne dowództwo spoczywało w rękach generała Waleriana Czumy. - Wprawdzie nie jest to malarstwo najwyższych lotów, ale jest cenną pamiątką historyczną. Akwarele przekazała wdowa po generale do Muzeum Narodowego. U nas jest w depozycie - opowiada Konsalik.

Rómmel namalował je w niemieckiej niewoli w 1940 r. Na jednej z akwarel oglądamy stanowisko obrony przeciwlotniczej w Łazienkach, na innej ułanów szarżujących pod Młocinami.

Otwarcie wystawy odbędzie się w Lapidarium - na dziedzińcu Muzeum Historycznego o godz. 16. Jednocześnie na rynku Starego Miasta rozpocznie się pokaz sprzętu wojskowego z września 1939 r. Można będzie zobaczyć pojedyncze zachowane tankietki TKS, pojazd pancernego wz. 34, motocykl Sokół 1000, a przed siedzibą muzeum - stanowisko obrony przeciwlotniczej. Gazeciarze będą rozdawali reprinty "Kuriera Warszawskiego" z 1 września 1939 r., a porządku pilnować będą przedwojenni "granatowi policjanci".

Wystawa będzie czynna do 29 listopada. Za wstęp nie trzeba płacić.

Spacery po nieodbudowanej Warszawie z Jerzym S. Majewskim



Podziel się

  • Największa wystawa poświęcona obronie stolicy tomoleoncio 31.08.09, 10:32

    Oj, Panie Redaktorze.Fajnie wyciągnąć sobie z wikipedii informacje o gen. Juliuszu Rómmlu. Może i nie był on najszczęśliwszym z wrześniowych generałów, jednak formalnie Naczelne Dowództwo »

Najnowsze wiadomości z Warszawy