Wielokulturowy pochód przeszedł przez miasto

Grzegorz Lisicki
30.08.2009 aktualizacja: 2010-08-10 09:50
A A A Drukuj
Tancerki ze szkoły samby w skąpych strojach
Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta
  • Tancerki ze szkoły samby w skąpych strojach
szły na czele pochodu
  • Wielokulturowe Street Party przejście przez Śródmieście
  • Tancerki ze szkoły samby w skąpych strojach
szły na czele pochodu
  • Orkiestra złożona Chińczyków praktykujących gimnastykę Falun Dafa, zakazaną w ich kraju przez komunistyczny reżim
Hindusi, Wietnamczycy, Ukraińcy, Etiopczycy i przedstawiciele wielu innych narodowości przeszli w niedzielę tanecznym krokiem przez Warszawę przy ogłuszającym huku bębnów. A potem częstowali swoimi potrawami, uczyli tańców, opowiadali bajki.
Wielokulturowe Warszawskie Street Party po raz trzeci odbyło się wczoraj na Krakowskim Przedmieściu i kampusie Uniwersytetu Warszawskiego. Celem tego ulicznego festiwalu jest prezentacja kultur mniejszości narodowych i etnicznych oraz społeczności imigranckich w Warszawie.

Zainaugurowała go parada, która o godz. 13 wyruszyła spod pomnika Juliusza Słowackiego na pl. Bankowym. Na przedzie szła wybijająca rytm grupa bębniarzy grających batucadę. A za nimi sunął wielobarwny korowód. Było na co popatrzeć. Już z daleka wzrok przyciągały bajecznie kolorowe pióropusze tancerek samby, a ich skąpy przyodziewek przyciągał spojrzenia męskiej części licznych w tej części miasta spacerowiczów. Za nimi szli tancerze capoeiry i Ormianki w efektownych strojach. Wił się kilkudziesięciometrowy chiński smok. Duże wrażenie robiła odziana w biało-niebieskie stroje orkiestra idąca pod transparentem "Falun Dafa - prawda, dobroć, tolerancja". Tworzyli ją ludzie ćwiczący chińską gimnastykę, której zakazał komunistyczny reżim. Ta orkiestra serwowała stonowane melodie Państwa Środka. Jeszcze tylko konstrukcja w kształcie dziobu okrętu z ćwiczącymi ludźmi i nadciągnęła ostatnia platforma z flagą Indii, pełna tańczących Hindusów, z DJ-em w sari.

Pochód przeszedł Marszałkowską, Świętokrzyską, Nowym Światem i wsunął się w Krakowskie Przedmieście, gdzie właśnie rozpoczynało się Street Party. Stała tam prawie setka stoisk poświęconych kulturom z całego świata - była wystawa weselnych strojów wietnamskich, rękodzieła z Etiopii, można było spotkać się z indyjskim poetą, posłuchać bajek z Kaukazu, składać japońskie origami, spróbować arabskiej kaligrafii. Dużym zainteresowaniem cieszyły się stoiska kulinarne oferujące specjały kuchni indyjskiej, etiopskiej, chińskiej, japońskiej. Kto wolał ruch, mógł uczyć się samby, wziąć udział w warsztatach bębniarskich albo tańców afrokaraibskich. - Głowa boli od tego wszystkiego. Ale to dobrze, bo można wyściubić nos poza ten nasz nadwiślański zaścianek - mówiła Justyna Żochowska, która ze swoim chłopakiem ustawiła się w długiej kolejce po indyjskie dania nieopodal pomnika Kopernika.

Najlepsze koncerty i imprezy w Warszawie



Podziel się

  • Re: Wielokulturowy pochód przeszedł przez miasto 444a 30.08.09, 23:24

    Parę informacji było, ale fakt, że niewiele - niestety dziś trzeba płacić zareklamę.Ale, masz "Co jest grane", "Activista" i inną podobną prasę, w której sązapowiedzi.Do tego internet i »

Najnowsze wiadomości z Warszawy