Lekcji na pl. Piłsudskiego nikt nie przerwał

Jerzy S. Majewski
02.09.2009 aktualizacja: 2009-09-01 21:44
A A A Drukuj
''Jawne komplety na Krakowskim Przedmieściu'' Fot.GraNyna Jaworska / Agencja Gazeta
Chwilę po tym jak na placu Piłsudskiego huknęła armatnia salwa, na skwerze przy pomniku Prusa zaczęły się Jawne Komplety. Przez całe popołudnie warszawiacy mogli zasiąść tam w ławkach, by wysłuchać 60 lekcji i wykładów prowadzonych przez naukowców, dziennikarzy, polityków.
SERWISY


- Przed 70 laty lekcje przerwała niemiecka agresja na Polskę. Tym razem nikt ich nam nie przerwie - mówił Tomasz K. Kozłowski, który pierwszy poprowadził wykład o Kresach dawnej Rzeczypospolitej.

Pomysłodawcą akcji był Dom Spotkań z Historią, scenariusz napisał Paweł Passini. W zbiegu Krakowskiego Przedmieścia i Karowej stanęło 70 drewnianych ławek. To miejsce symboliczne. Wznosiła się tu kamienica mieszcząca redakcję "Kuriera Warszawskiego", najbardziej poczytnego dziennika dawnej Warszawy. Spłonęła we wrześniu 1939 r. Wraz z nią zniknął "Kurier".

Uczniem mógł być każdy. Jedni notowali, inni siedzieli zasłuchani. W trakcie pierwszej lekcji wiele ławek wypełnili uczniowie Liceum im. Mikołaja Reja, którzy są współtwórcami mapy wielokulturowej Warszawy. Właśnie wielokulturowości dotyczył wykład Kozłowskiego. - Dziś w większości klas polskich szkół uczą się jedynie dzieci polskie. Przedwojenna Polska była niezwykle barwna. W miasteczkach przy naszej ówczesnej wschodniej granicy w jednej klasie uczyły się dzieci nawet siedmiu narodowości - mówił.



Wykład był też opowieścią o naszej pamięci. Wojna zmieniła mapę Polski. Wygnała miliony mieszkańców z ich domów i skazała na tułaczkę. - Wycięliśmy Kresy z naszej pamięci - uważa historyk.

- Wzdłuż linii robimy krok krzyżny! - komenderowała nieco dalej Agata Passent, która prowadziła lekcję gimnastyki. Ćwiczyły dzieci ze Szkoły Niemiecko-Polskiej im. Willy'ego Brandta. - Dom Spotkań z Historią zaproponował mi wykład. Historii dopiero się uczę, więc zaproponowałam lekcję wf. - tłumaczyła Passent.

Wykłady z greki, poezji, łaciny miały przypominać te w przedwojennych szkołach. Podczas lekcji łaciny prowadzonej przez Joannę Pudzianowską zatrzymywali się zaciekawieni przechodnie. Wśród nich były dwie japońskie turystki. - Nie wiedziałyśmy, że Warszawa była tak bardzo zburzona - wyznały. I zaskoczone wiadomością, że w czasie okupacji Niemcy zakazali wykonywania muzyki Chopina, ruszyły szukać serca kompozytora.

Przeczytaj także: Warszawa 1939 - przewodnik



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy