Ta urokliwa, przedwojenna winda
02.09.2009
aktualizacja: 2009-09-01 20:21
- To one tworzą duszę tego domu - mówi o przedwojennych windach w kamienicy w alei 3 Maja 5 jej administator Stanisław Mikołajczyk.
ZOBACZ TAKŻE
- Zabytkowe balustrady na wiadukcie uratowane (03-09-09, 11:00)
- Chcą zniszczyć pamiątkę z czasów wojny (08-09-09, 09:00)
- W hołdzie 12 milionom ofiar totalitaryzmu (02-09-09, 10:00)
- Odtworzą elewację kamienicy czy ją zmienią? (26-08-09, 09:00)
- Tu wznoszono najbardziej luksusowe kamienice (21-08-09, 17:00)
- Akademik w kamienicy? Urzędnicy są przerażeni (19-08-09, 09:00)
SERWISY
Kamienica stoi obok wiaduktu mostu Poniatowskiego. Zachowały się w niej trzy z czterech ocalałych jeszcze w Warszawie przedwojennych wind. Są z 1931 r., zaprojektowane przez Romana Groniowskiego.
Kabina jest niewielka, drewniana - jesionowa, fornirowana. Jadąc na jedno z sześciu pięter, możemy przysiąść na ławeczce obitej skórą lub przejrzeć się w prostokątnym lustrze. Zapewne robiła to aktorka Mieczysława Ćwiklińska, która mieszkała w tej kamienicy przez dziesięć lat. Musiała też ostrożnie zamyknąć dwuskrzydłowe drzwi, przeszklone kryształowym szkłem z trawionym napisem: "Prosimy o ciche zamykanie drzwi". Zachowały się do dziś.
Na parterze każdy może ściągnąć windę. Na piętrach, żeby ją otworzyć, trzeba mieć klucz. To zmusza mieszkańców do przedwojennych nawyków i odprowadzania gości aż do samej windy. - Goście, którzy po raz pierwszy mnie odwiedzają, już od progu mówią o windzie. Jest to pierwszy temat każdej takiej rozmowy. Że jest urocza, klimatyczna i przypomina dawne czasy - opowiada mieszkanka kamienicy Małgorzata Omilanowska.
Mieszkańcy bardzo dbają o windy. Nie przewożą w nich ciężkich rzeczy. Rowery wnoszą schodami.
Co tydzień mechanizmy oliwi, a kiedy trzeba i naprawia, Zygmunt Ronaldowski, ostatni specjalista od tego typu wyciągarek.
Jednak windy to już staruszki i mimo pieczołowitej opieki coraz częściej się psuły. - Dlatego chcemy zmienić wyciągarki i silniki. Same windy zostają - mówi Omilanowska.
Stare urządzenia mieszkańcy chcą przekazać do Muzeum Techniki. A prezeska Spółdzielni Mieszkaniowej "3 Maja" Zofia Romaszewska stara się, aby windy wpisać do rejestru zabytków.
Kabina jest niewielka, drewniana - jesionowa, fornirowana. Jadąc na jedno z sześciu pięter, możemy przysiąść na ławeczce obitej skórą lub przejrzeć się w prostokątnym lustrze. Zapewne robiła to aktorka Mieczysława Ćwiklińska, która mieszkała w tej kamienicy przez dziesięć lat. Musiała też ostrożnie zamyknąć dwuskrzydłowe drzwi, przeszklone kryształowym szkłem z trawionym napisem: "Prosimy o ciche zamykanie drzwi". Zachowały się do dziś.
Na parterze każdy może ściągnąć windę. Na piętrach, żeby ją otworzyć, trzeba mieć klucz. To zmusza mieszkańców do przedwojennych nawyków i odprowadzania gości aż do samej windy. - Goście, którzy po raz pierwszy mnie odwiedzają, już od progu mówią o windzie. Jest to pierwszy temat każdej takiej rozmowy. Że jest urocza, klimatyczna i przypomina dawne czasy - opowiada mieszkanka kamienicy Małgorzata Omilanowska.
Mieszkańcy bardzo dbają o windy. Nie przewożą w nich ciężkich rzeczy. Rowery wnoszą schodami.
Co tydzień mechanizmy oliwi, a kiedy trzeba i naprawia, Zygmunt Ronaldowski, ostatni specjalista od tego typu wyciągarek.
Jednak windy to już staruszki i mimo pieczołowitej opieki coraz częściej się psuły. - Dlatego chcemy zmienić wyciągarki i silniki. Same windy zostają - mówi Omilanowska.
Stare urządzenia mieszkańcy chcą przekazać do Muzeum Techniki. A prezeska Spółdzielni Mieszkaniowej "3 Maja" Zofia Romaszewska stara się, aby windy wpisać do rejestru zabytków.
Przeczytaj także: Dlaczego nie działają windy?
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Warsaw Music Week. Wieczór z hip hopem od Prosto
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


