Dla kogo są tatuaże? Dla wszystkich!
04.09.2009
aktualizacja: 2009-09-07 15:31
Przestał być symbolem nizin społecznych. Staje się symbolem statusu. Duży kosztuje kilka tysięcy. Robiony za granicą - nawet kilkanaście. Na taki tatuaż może sobie pozwolić tylko ktoś zamożny. Zamiast kolejnego samochodu, zafunduje sobie tatuaż u znanego artysty - tłumaczy Aleksandra Skoczylas, redaktor naczelna magazynu TattooFest, współorganizatorka konwentu tatuażu, który w weekend odbywa się w Warszawie.
ZOBACZ WIDEO
ZOBACZ TAKŻE
- Pola maków odmienią Warszawę (02-09-09, 14:25)
- Tatuaż: kocham czy nienawidzę? Rozstrzygnięcie (23-09-09, 18:51)
- Elektroniczny tatuaż monitoruje stan pacjenta (15-08-11, 10:25)
- Historia mojego tatuażu (09-10-09, 14:40)
- Tatuaż: kocham czy nienawidzę? Rozstrzygnięcie w środę! (20-09-09, 12:30)
- Tatuaż: kocham czy nienawidzę? (10-09-09, 10:00)
- Tłumy chciały zrobić sobie tatuaże (06-09-09, 20:35)
SERWISY
SONDAŻ
Zobacz zdjęcia z TattooFest | Przeczytaj naszą relację
Jest chwilę po 8.00 rano, a ty już jesteś w pracy. To trochę dziwne. Urzędujecie w takich godzinach, jak bank albo poczta. Studio tatuażu kojarzy się raczej z czymś, co działa po zmroku.
Ja rzeczywiście pracuję od 8.00 do 16.00. O 8.00 - 9.00 jest jeszcze spokojnie. Wtedy przygotowuję teksty do magazynu, zajmuję się sprawami papierkowymi. Koło 10.00 zaczyna się ruch i trwa do wieczora. Tatuażyści pracują w systemie zmianowym. Mają klientów do 21.00, a jak trzeba to nawet do północy.
Poza tym jesteśmy jednak zupełnie normalną firmą, prowadzoną przez kilka osób. Płacimy ZUS-y, ubezpieczenia, mamy etaty.
To bardzo dalekie od skojarzeń sprzed 20-30 lat. W dzieciństwie byłam przekonana, że tatuaże mają tylko byli więźniowie albo marynarze. Pamiętam sąsiada z tatuażem na ramieniu. Cała ulica patrzyła na niego z nieufnością.
Tak było jeszcze kilkanaście lat temu. Ale od kilku tatuaż stopniowo przenika do kultury popularnej. Gdybym miała odpowiedzieć na pytanie, kto dziś robi sobie tatuaże musiałaby powiedzieć: wszyscy. Wśród klientów trafiają się główni księgowi wielkich firm, którzy mają duże tatuaże wystające spod garniturów i wcale się z tym nie kryją. Przychodzą do Kultu i panie z banku, które pod garsonką noszą wytatuowane róże albo jaszczurki i lekarze, którzy tatuują sobie jakby poziomą ósemkę - to symbol nieskończoności i znak rozpoznawczy dawcy organów. Przed zabiegiem zastanawiają się, która część ciała w razie wypadku nie ulegnie deformacji, żeby w razie czego tatuaż pozostał widoczny.
Można powiedzieć, że w Polsce tatuaż przestał się już zupełnie kojarzyć negatywnie?
Powiem więcej. Znajomi tatuażyści, którzy jeżdżą na konwenty do Włoch mówią, że tam tatuaż jest symbolem statusu. Im więcej masz tatuaży, tym więcej musiałeś na nie wydać. Coś w tym jest. Duży, dobry tatuaż kosztuje kilka tysięcy. Robiony za granicą - nawet kilkanaście. Na to może sobie pozwolić tylko ktoś dobrze sytuowany. Zamiast kupić samochód, zafunduje sobie kolejny tatuaż u znanego artysty.
Zobacz warszawskie studia tatuażu
A miejsca do tatuowania? Koledzy nalegali, żebym spytała cię o tatuaże w miejscach intymnych. Czy często macie takie zlecenia?
Podczas mojej pracy w studiu, jeszcze się nie zdarzyło. W Polsce widziałam na żywo tylko jeden taki przypadek, u chłopaka na konwencie w Krakowie. Chyba nie jest to więc jeszcze zbyt popularne.
Sama jesteś dość mocno wytatuowana. Na ulicy czasem nie patrzą na ciebie dziwnie?
Ja wiem czy mocno To jeszcze nie jest skończone dzieło. (śmiech) Mam wytatuowany rękaw, czyli całą rękę, do nadgarstka. Jest tam japońska laleczka Kokeshi i inne azjatyckie wzory. Często słyszę pozytywne komentarze, że ładnie, albo wręcz głosy podziwu od osób, które zazdroszczą mi, bo same nie odważyłyby się na tak duży tatuaż, choć je kusi.
A mama nie mówiła: "Co sobie robisz dziecko?"
Na początku nie była zachwycona. Ale stopniowo przekonała się, że robię kolejne tatuaże i nic złego w związku z tym się nie dzieje. Nikogo nie krzywdzę, a ja sama jestem szczęśliwa. Tłumaczyłam to też porównując się do mojego brata. Wstawał codziennie rano i szedł na osiem godzin do biura, do pracy, której nienawidził. (Na szczęście to już rzucił.) Mówiłam więc mamie: zobacz, ja mam stałą pracę, którą lubię. Znalazłam swój sposób na życie. Czy lepiej by było, gdybym żyła tak jak on?
Kiedy to było?
Pierwszy tatuaż zrobiłam sobie gdy tylko mogłam, czyli jak skończyłam 18 lat. To nie był dobry wybór - jakiś pospolity wzór geometryczny. Już go przykryłam innym tatuażem. Potem studiowałam judaistykę. Wszystkie egzaminy zaliczałam w zerowym terminie. W trakcie sesji miałam więc dodatkowe dwa tygodnie wolnego. Kiedy inni męczyli się z egzaminami, a ja obmyślałam kolejne tatuaże, a potem robiłam je sobie w nagrodę za zdaną sesję. Dwa dni po skończeniu studiów zaczęłam pracę w krakowskim Studio Kult. Od półtora roku zajmuję prowadzeniem magazynu TattooFest i organizowaniem konwentów.
Mówisz, że nie byłaś zadowolona z pierwszego tatuażu. Może te 18 lat to jednak za wcześnie na takie decyzje? Mój znajomy czekał z tatuażem do trzydziestki, żeby być pewnym wyboru.
18 lat to nie jest za wcześnie, ale tak jak w każdym innym wieku, trzeba się dobrze zastanowić. Lepiej nie ulegać modzie albo namowom znajomych tylko wytatuować coś związanego na przykład z naszą pasją, filmem, muzyką, filozofią. Po kilu latach albo taka nastoletnia pasja zmieni się w zawód, więc tatuaż będzie dalej aktualny, albo przynajmniej będzie przypominać o jakimś fajnym okresie w życiu. Nie będzie tylko przestarzałym tatuażem. Należy pamiętać, że to wybór na całe życie.
1
2
następne »
-
Dla kogo są tatuaże? Dla wszystkich!
czubak2
04.09.09, 11:44
Ludziom się w głowach przewraca i próbują na siłę propagować samookaleczanie się,bo jak inaczej nazwać oszpecanie własnego ciała.Człowiek czysty jest sympatyczny z którym chce się nawiązać »
-
tiaaa, zwłaszcza "tramp stamp"
sonny_sasoon
04.09.09, 15:11
jest symbolem statusu i wysokiej pozycji społecznej»
-
Dla kogo są tatuaże? Dla wszystkich!
jan_grzeszczak
07.09.09, 22:55
Info może z innej mańki, ale myślę, że ważne:osoby z tatuarzami na rękach nie mogą oddawać krwi.Może warto się zastanowić czy nie lepiej sobie odpuscić...»
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Miał być ważny węzeł, ale zniknął. Gdzie jest Konotopa?
- Piątek na ulicach Warszawy [25.05.2012]
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Centrum tonie w reklamach. Najbrzydsze rondo w mieście?
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]





odtwórz