Przyjezdni, płaćcie podatki w stolicy
07.09.2009
aktualizacja: 2009-09-07 09:43
Fot. AG
- Przyjechałeś do pracy lub na studia do Warszawy, to płać tu podatek - apeluje rządząca stolicą PO. Tym, którzy się na to zdecydują, chce dać ulgi i przywileje
ZOBACZ TAKŻE
- Urzędniczy absurd: Masz sąsiada dentystę? Nie dostaniesz ulgi (19-10-09, 09:00)
- Mazowiecki - 20 lat później: program obchodów (12-09-09, 09:00)
- Zapytaj premiera Mazowieckiego o 20 lat wolności (11-09-09, 10:00)
- Będą kolejne cięcia w inwestycjach (09-09-09, 19:51)
- Kryzys uderza w inwestycje na Pradze (09-09-09, 10:00)
- Patriotyczne obchody blokują wielką imprezę (04-09-09, 09:00)
- Jak radny wszedł w ginekologię i położnictwo (03-09-09, 10:00)
- Znana zaradna radna już poza radą Warszawy (28-08-09, 10:00)
- Miasto wyszło ze spółki KDT (28-08-09, 08:00)
- Sejm już bez barier. Teraz Warszawa i Polska (27-08-09, 07:00)
SERWISY
Na pomysł wpadła Ligia Krajewska (PO), wiceprzewodnicząca Rady Warszawy. - Odwiedziłam kiedyś gminę we Francji.Warunkiem korzystania z jej bogatej palety usług komunalnych było płacenie podatków do jej kasy. Pomyślałam, by tę zasadę wprowadzić w Warszawie - mówi Krajewska.
Ulga po kotlecie?
Do pomysły radna przekonała kolegów, bo Warszawa ma nie lada problem ze ściąganiem podatków. Chodzi o szacowaną nawet na pół miliona osób rzeszę jej mieszkańców, którzy przyjechali tu do pracy, ale z fiskusem rozliczają się w rodzinnych miejscowościach, gdzie są zameldowani.
Wprawdzie ordynacja podatkowa mówi, że podatek powinniśmy odprowadzać tam, gdzie naprawdę mieszkamy, to jednak mało kto tego przestrzega. Jak mówią radni PO, Warszawa traci w związku z tym gigantyczne sumy.
Wpływy z podatku dochodowego dają rocznie budżetowi Warszawy 3 mld zł. Radni Platformy mają nadzieję, że dzięki zachęceniu przyjezdnych do rozliczania się w stolicy, wzbogacą kasę miasta już w najbliższych latach co najmniej o kilkadziesiąt tysięcy złotych, a w kolejnych o kilkaset. Dokładniejszych szacunków nikt na razie nie podaje.
O pomysłach radnych, które mają zachęcić przyjezdnych do opodatkowania się w stolicy, napisało w piątek "Życie Warszawy". Radni przypominają, że rzecz jest niezwykle prosta: wystarczy złożyć NIP-3. Ale jak do tego przekonać ludzi?
- Najlepiej opracować warszawską kartę podatnika. Powinni je dostać ci, którzy mimo meldunku na prowincji, opodatkują się w Warszawie. Karta da im przywileje, np. przy rekrutacji do żłobków i przedszkoli - mówi Krajewska.
Jej partyjna koleżanka Małgorzata Żuber-Zielicz proponuje przyznanie "ujawnionym" zniżek na komunikację miejską, teatry, obiekty sportowe. W jej koncepcji bonusy czekałyby też w restauracjach i kawiarniach.
- Trochę mi się wierzyć nie chce, że gdy przyjdzie pora na płacenie za kotleta, kelner da na podstawie karty podatnika 10 proc. zniżki - mówi Tomasz Andryszczyk, rzecznik ratusza.
To rozsierdzi prowincję
W przeciwieństwie do radnych stołeczni urzędnicy patrzą krzywo na pomysł karty podatnika. Boją się, że ekstra bonusy dla wybranej grupy ugodzą w tzw. prawa nabyte warszawiaków, którzy od lat płacą podatki w stolicy. A nowe zniżki mogłyby uszczuplić budżet miasta.
Pomysł zniżkowej karty krytykują też eksperci. - To byłby konfliktogenny precedens; za Warszawą mogłyby pójść inne duże miasta. A na prowincji panuje przekonanie, że aglomeracje już zabierają jej to, co najlepsze. I utrwaliłby się stereotyp Warszawy jako miasta bogatego i dbającego jedynie o partykularnie pojęte korzyści - mówi prof. Jerzy Regulski, twórca odrodzonego w Polsce samorządu.
Na pomysł krzywo patrzy warszawska opozycja. - Problemem w Warszawie są mieszkańcy okolicznych miejscowości, a nie przyjezdni z dalekich rejonów. Ludzie z podstołecznych miast korzystają z dotowanych przez Warszawę szpitali i szkół, a podatki płacą u siebie. Aby to uporządkować, należy wrócić do idei ustanowienia metropolii warszawskiej. Zamiast tego PO rzuca propagandowe hasła. Chce przypodobać się warszawiakom - mówi Mieczysław Król, warszawski radny PiS.
- Na razie o uprawniającej do zniżek karcie podatnika nie ma mowy. Przygotowujemy za to akcję promocyjną: w ulotkach zaapelujemy do wszystkich mieszkających w Warszawie, aby tu się rozliczali - mówi Andryszczyk.
Ursus bez efektu
Akcję zachęcania przyjezdnych do rozliczania się w stolicy przeprowadziły już władze Ursynowa i Ursusa. W lutym ub.r. na ursuskich ulicach pojawiły się ulotki i plakaty zachęcające do wypełnienia NIP-3.
- Nie wiemy, czy akcja przyniosła efekt - słyszymy od jednego z urzędników z Ursusa.
Na przeszkodzie stanął urząd skarbowy. - Poprosiliśmy ich o podliczenie podatków. Odpisali, że nie mogą, bo nie mają wykazów dzielnicami, lecz po nazwiskach.
A jak jest w innych miastach? - U nas raczej nie trzeba takiej akcji, mimo że z powodu kryzysu wpływa mniej podatków - mówi Filip Szatanik, rzecznik krakowskiego urzędu miasta. Choć przyznaje, że w Krakowie mieszka ogromna liczba studentów, którzy też zarabiają i mogliby na miejscu płacić podatki.
- W Gdańsku co roku prezydent na konferencji zachęca, by przekazywać 1 proc. podatku na organizacje pozarządowe, a także apeluje, by tu rozliczać NIP-3 - informuje "Gazetę" Antoni Pawlak, rzecznik gdańskiego urzędu.
W Lublinie idea nie jest znana. - Ale to dobry pomysł, zainspirujemy się - deklaruje rzeczniczka miasta Iwona Blajerska
Ulga po kotlecie?
Do pomysły radna przekonała kolegów, bo Warszawa ma nie lada problem ze ściąganiem podatków. Chodzi o szacowaną nawet na pół miliona osób rzeszę jej mieszkańców, którzy przyjechali tu do pracy, ale z fiskusem rozliczają się w rodzinnych miejscowościach, gdzie są zameldowani.
Wprawdzie ordynacja podatkowa mówi, że podatek powinniśmy odprowadzać tam, gdzie naprawdę mieszkamy, to jednak mało kto tego przestrzega. Jak mówią radni PO, Warszawa traci w związku z tym gigantyczne sumy.
Wpływy z podatku dochodowego dają rocznie budżetowi Warszawy 3 mld zł. Radni Platformy mają nadzieję, że dzięki zachęceniu przyjezdnych do rozliczania się w stolicy, wzbogacą kasę miasta już w najbliższych latach co najmniej o kilkadziesiąt tysięcy złotych, a w kolejnych o kilkaset. Dokładniejszych szacunków nikt na razie nie podaje.
O pomysłach radnych, które mają zachęcić przyjezdnych do opodatkowania się w stolicy, napisało w piątek "Życie Warszawy". Radni przypominają, że rzecz jest niezwykle prosta: wystarczy złożyć NIP-3. Ale jak do tego przekonać ludzi?
- Najlepiej opracować warszawską kartę podatnika. Powinni je dostać ci, którzy mimo meldunku na prowincji, opodatkują się w Warszawie. Karta da im przywileje, np. przy rekrutacji do żłobków i przedszkoli - mówi Krajewska.
Jej partyjna koleżanka Małgorzata Żuber-Zielicz proponuje przyznanie "ujawnionym" zniżek na komunikację miejską, teatry, obiekty sportowe. W jej koncepcji bonusy czekałyby też w restauracjach i kawiarniach.
- Trochę mi się wierzyć nie chce, że gdy przyjdzie pora na płacenie za kotleta, kelner da na podstawie karty podatnika 10 proc. zniżki - mówi Tomasz Andryszczyk, rzecznik ratusza.
To rozsierdzi prowincję
W przeciwieństwie do radnych stołeczni urzędnicy patrzą krzywo na pomysł karty podatnika. Boją się, że ekstra bonusy dla wybranej grupy ugodzą w tzw. prawa nabyte warszawiaków, którzy od lat płacą podatki w stolicy. A nowe zniżki mogłyby uszczuplić budżet miasta.
Pomysł zniżkowej karty krytykują też eksperci. - To byłby konfliktogenny precedens; za Warszawą mogłyby pójść inne duże miasta. A na prowincji panuje przekonanie, że aglomeracje już zabierają jej to, co najlepsze. I utrwaliłby się stereotyp Warszawy jako miasta bogatego i dbającego jedynie o partykularnie pojęte korzyści - mówi prof. Jerzy Regulski, twórca odrodzonego w Polsce samorządu.
Na pomysł krzywo patrzy warszawska opozycja. - Problemem w Warszawie są mieszkańcy okolicznych miejscowości, a nie przyjezdni z dalekich rejonów. Ludzie z podstołecznych miast korzystają z dotowanych przez Warszawę szpitali i szkół, a podatki płacą u siebie. Aby to uporządkować, należy wrócić do idei ustanowienia metropolii warszawskiej. Zamiast tego PO rzuca propagandowe hasła. Chce przypodobać się warszawiakom - mówi Mieczysław Król, warszawski radny PiS.
- Na razie o uprawniającej do zniżek karcie podatnika nie ma mowy. Przygotowujemy za to akcję promocyjną: w ulotkach zaapelujemy do wszystkich mieszkających w Warszawie, aby tu się rozliczali - mówi Andryszczyk.
Ursus bez efektu
Akcję zachęcania przyjezdnych do rozliczania się w stolicy przeprowadziły już władze Ursynowa i Ursusa. W lutym ub.r. na ursuskich ulicach pojawiły się ulotki i plakaty zachęcające do wypełnienia NIP-3.
- Nie wiemy, czy akcja przyniosła efekt - słyszymy od jednego z urzędników z Ursusa.
Na przeszkodzie stanął urząd skarbowy. - Poprosiliśmy ich o podliczenie podatków. Odpisali, że nie mogą, bo nie mają wykazów dzielnicami, lecz po nazwiskach.
A jak jest w innych miastach? - U nas raczej nie trzeba takiej akcji, mimo że z powodu kryzysu wpływa mniej podatków - mówi Filip Szatanik, rzecznik krakowskiego urzędu miasta. Choć przyznaje, że w Krakowie mieszka ogromna liczba studentów, którzy też zarabiają i mogliby na miejscu płacić podatki.
- W Gdańsku co roku prezydent na konferencji zachęca, by przekazywać 1 proc. podatku na organizacje pozarządowe, a także apeluje, by tu rozliczać NIP-3 - informuje "Gazetę" Antoni Pawlak, rzecznik gdańskiego urzędu.
W Lublinie idea nie jest znana. - Ale to dobry pomysł, zainspirujemy się - deklaruje rzeczniczka miasta Iwona Blajerska
Przeczytaj także: Mieszkam w Warszawie, podatki płacę w Wałbrzychu
-
A wystarczy zmienić właściwość miejscową
rydzyk_fizyk
07.09.09, 09:26
i podatki płacić wg siedziby pracodawcy - zresztą i tak są plany by rozliczał on PIT pracowników.Najzabawniejsze, że większość tych problemów powoduje polityka ubezpieczycieli samochodowych.»
-
Przyjezdni, płaćcie podatki w stolicy. A po co?
robot_humano
07.09.09, 14:45
Zapłacę podatek w stolicy, co mi to da? Nic. Żłobek - zapomnij, przedszkole - zapomnij, ZOZ - zapomnij. Dobrze kombinują te radne, że musi być jakaś zachęta bo inaczej ch..j z tego będzie. »
-
Przyjezdni, płaćcie podatki w stolicy
tvtotal2
12.09.09, 17:10
czy komuś sie w tyłku nie przewróciło? jak prowincjusz rozliczy sie z Waw, toWaw przychylnie rozpatrzy wniosek o przyjecie do publicznego przedszkola, czyżlobka. Ale żeby dawać zniżki na »
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Marsz Wyzwolenia Konopi 2012 [26.05.2012]
- Co Donieck ma lepszego od Warszawy? Nie tylko Stadion!
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


