Tłumy chciały zrobić sobie tatuaże
06.09.2009
aktualizacja: 2009-09-07 17:40
Fabryka wódek Koneser zamieniła się w fabrykę tatuaży. Oddać swoją skórę we władanie artyście można było aż na dwóch piętrach dawnych hal i przy ostrej muzyce. Chętnych nie brakowało.
ZOBACZ TAKŻE
- Tiedye w Mono (04-09-09, 17:03)
- Macy Gray w Sali Kongresowej (04-09-09, 16:57)
- Tatuaż: kocham czy nienawidzę? Rozstrzygnięcie (23-09-09, 18:51)
- Historia mojego tatuażu (09-10-09, 14:40)
- Tatuaż: kocham czy nienawidzę? (10-09-09, 10:00)
- Dla kogo są tatuaże? Dla wszystkich! (04-09-09, 10:00)
- God Is An Astronaut w Progresji (06-09-09, 06:00)
SERWISY
Nie będąc posiadaczem choćby najmniejszego tatuażu, czułem się nieswojo, wchodząc między ceglane zabudowania fabryki przy Ząbkowskiej. Tam przez weekend trwał TattooFest, konwencja fanów ozdabiania ciała wszelkimi sposobami - od stali nierdzewnej po małe, duże i ogromne tatuaże.
Prezentowało się kilkudziesięciu artystów z Polski i zagranicy oraz profesjonalne studia tatuażu. Ich boksy oklejone były zdjęciami dokonań na cudzej skórze - moim faworytem został dokładnie odwzorowany słomiany miś, który powiewając nad Warszawą, otwierał oczy niedowiarkom w słynnej komedii Barei. To dzieło Gepasa z Tomaszowa Mazowieckiego.
Wśród innych tatuaży zaskakująco wiele było psich pysków wszelkiej maści, znalazł się też jeden psi szkielet. Wypatrzyłem również koguta, węża, tygrysa, motyla, żabę i Krecika z czeskiej dobranocki. Trzeba jednak zauważyć, że w ofercie tatuażystów poczesne miejsce zajmuje tematyka pogrzebowa i grobowa: gnijące czaszki, stwory z piekielnych czeluści, postaci ze znanych horrorów.
Pracy artystów przyglądali się widzowie, większość z wyraźnym deficytem wolnego miejsca na skórze. Charakterystyczny ubiór: szerokie spodnie, czapki z daszkiem, często rozbudowana muskulatura, ale całość jednak odmienna od powszechnych wyobrażeń o stylu właścicieli tatuażu. Żadnych marynarskich kotwic, ponętnych syren z wielkim biustem. I twarzy zdradzających wieloletni kontakt z mocniejszymi trunkami.
Imprezę prowadził Kędzior, popularny prezenter. Na plecach ma słynny już tatuaż z Pałacem Kultury. - Brakuje tylko hali KDT - śmieje się i wskakuje na scenę, by zapowiedzieć rozstrzygnięcie konkursów.
Oto zwyciężczyni w kategorii "Kobieta polskiego tatuażu". Spodziewam się, że na scenę wbiegnie groźna amazonka wytatuowana po czubek nosa i z powbijanym w skórę kilogramem nierdzewnej stali. To jednak drobna dziewczyna w hipisowskich dzwonach - Agnieszka "Agrypa" Rypińska z krakowskiego studia Kult. - Tatuuję od trzech lat. Co zrobić, żeby wygrać konkurs? Pracuje się długo i ciężko, ma się wrodzone umiejętności. I nie tatuuje się dla kasy, ale dla przyjemności - wyjaśnia Agrypa, kobieta polskiego tatuażu 2009.
Zobacz warszawskie studia tatuażu
Prezentowało się kilkudziesięciu artystów z Polski i zagranicy oraz profesjonalne studia tatuażu. Ich boksy oklejone były zdjęciami dokonań na cudzej skórze - moim faworytem został dokładnie odwzorowany słomiany miś, który powiewając nad Warszawą, otwierał oczy niedowiarkom w słynnej komedii Barei. To dzieło Gepasa z Tomaszowa Mazowieckiego.
Wśród innych tatuaży zaskakująco wiele było psich pysków wszelkiej maści, znalazł się też jeden psi szkielet. Wypatrzyłem również koguta, węża, tygrysa, motyla, żabę i Krecika z czeskiej dobranocki. Trzeba jednak zauważyć, że w ofercie tatuażystów poczesne miejsce zajmuje tematyka pogrzebowa i grobowa: gnijące czaszki, stwory z piekielnych czeluści, postaci ze znanych horrorów.
Pracy artystów przyglądali się widzowie, większość z wyraźnym deficytem wolnego miejsca na skórze. Charakterystyczny ubiór: szerokie spodnie, czapki z daszkiem, często rozbudowana muskulatura, ale całość jednak odmienna od powszechnych wyobrażeń o stylu właścicieli tatuażu. Żadnych marynarskich kotwic, ponętnych syren z wielkim biustem. I twarzy zdradzających wieloletni kontakt z mocniejszymi trunkami.
Imprezę prowadził Kędzior, popularny prezenter. Na plecach ma słynny już tatuaż z Pałacem Kultury. - Brakuje tylko hali KDT - śmieje się i wskakuje na scenę, by zapowiedzieć rozstrzygnięcie konkursów.
Oto zwyciężczyni w kategorii "Kobieta polskiego tatuażu". Spodziewam się, że na scenę wbiegnie groźna amazonka wytatuowana po czubek nosa i z powbijanym w skórę kilogramem nierdzewnej stali. To jednak drobna dziewczyna w hipisowskich dzwonach - Agnieszka "Agrypa" Rypińska z krakowskiego studia Kult. - Tatuuję od trzech lat. Co zrobić, żeby wygrać konkurs? Pracuje się długo i ciężko, ma się wrodzone umiejętności. I nie tatuuje się dla kasy, ale dla przyjemności - wyjaśnia Agrypa, kobieta polskiego tatuażu 2009.
Zobacz warszawskie studia tatuażu
Przeczytaj także: Dla kogo są tatuaże? Dla wszystkich!
-
Tłumy chciały zrobić sobie tatuaże
robot_humano
06.09.09, 21:43
Ch...wo się ostrzyc -nic to , odrośnie. Ubrać się jak ostatnia p...zda - nic to, ludzie zapomną. Ale żeby za ciężko pożyczone pieniądze wysmarować się na całe życie takim gównem....nasrane »
-
Tłumy chciały zrobić sobie tatuaże
adam057057
07.09.09, 19:27
Cóż powiem-wariaci-dla mnie to jest obrzydliwe.»
-
A czy wytatuowal sobioe ktos na czole gowno ?
kalifaktor
08.09.09, 20:46
to dopioero polski lans.»
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Marsz Wyzwolenia Konopi 2012 [26.05.2012]
- Co Donieck ma lepszego od Warszawy? Nie tylko Stadion!
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]







