Czy deweloper uratuje mokotowskie rzeźby?

Michał Wojtczuk
09.09.2009 aktualizacja: 2009-09-08 20:07
A A A Drukuj
Projekt budynku budowanego przy ulicy Dolnej Fot. materiały inwestora
  • Syrenka z ulicy Dolnej
Deweloper apartamentowca powstającego przy Dolnej chciałby wyeksponować dwie odlane z brązu płaskorzeźby z lat 20., które od 11 lat zalegają w magazynach urzędu Mokotowa. Konserwator zabytków jest jednak sceptyczny.
SERWISY
Chodzi o płaskorzeźby, które były ozdobą źródełka w pobliżu skrzyżowania Dolnej z Puławską. Zdrój powstał w 1924 r. dzięki staraniom doktora Stanisława Stypułowskiego, który był wtedy kierownikiem ośrodka zdrowia na Mokotowie. Na polecenie ówczesnych władz Warszawy źródełko ozdobiono odlanymi z brązu płaskorzeźbami trytona (zwanego również delfinem) i warszawskiej syrenki. Po przebudowie w 1928 r. wylotu Dolnej w Puławską dostęp do zdroju się pogorszył. Najgorsze nadeszło jednak w latach 90., kiedy to nad płaskorzeźbami zaczęli się pastwić wandale. Po tym, jak w 1998 r. ktoś po raz kolejny ułamał syrence rękę, płetwę i kawałek miecza, władze dzielnicy oddały rzeźby do konserwacji. Już nie wróciły na miejsce. Od 11 lat leżą w magazynie.

- Wyciągnijmy je - proponuje Michał Skotnicki, prezes BBI Development, firmy, która u zbiegu Dolnej i Konduktorskiej stawia apartamentowiec. Firma zaproponowała władzom Mokotowa, że wyeksponuje rzeźby. - W miejscu dostępnym publicznie w sąsiedztwie naszego budynku. Zawiesilibyśmy je na postumencie objętym monitoringiem - planuje prezes Skotnicki. Wczorajszy stołeczny dodatek "Dziennika" zdążył już nawet napisać, że "brązowe płaskorzeźby syrenki i delfina wrócą na Puławską". Okazuje się jednak, że powrót rzeźb nie jest przesądzony. - Są w naszym magazynie, ale pieczę nad nimi sprawuje stołeczny konserwator zabytków - mówi Jacek Dzierżonowski, rzecznik Mokotowa. - Z rozmów z nim wynika, że wolałby, by rzeźby wróciły w historyczne miejsce. My tego zdroju nie odremontujemy, przekazaliśmy inwestycję Zarządowi Dróg Miejskich. Nie mamy żadnych informacji o planowanym rozpoczęciu prac.

- Będziemy przekonywać panią konserwator do naszej propozycji, ale jesteśmy otwarci na inne rozwiązania, także współfinansowania remontu źródełka - deklaruje Rafał Szczepański z powiązanej z BBI Development firmy Juvenes. - Zależy nam na tym, by rzeźby przestały kurzyć się w magazynie.

Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy