Dwa razy szybciej z Ursusa do centrum

Jarosław Osowski
11.09.2009 aktualizacja: 2009-09-10 23:16
A A A Drukuj
Fot. Albert Zawada / AG
Radość w Ursusie po decyzji ratusza o przyznaniu 185 mln zł na budowę ul. Nowolazurowej. Dzięki niej czas przejazdu z tej dzielnicy do Śródmieścia skróci się o połowę. W zamian nie będzie jednak m.in. nowych ulic wokół Stadionu Narodowego na Pradze.
SERWISY
Profesjonalne badania na temat arterii łączącej Włochy i Ursus z Bemowem prezentowała wczoraj firma Ebejot. W ostatnich latach zbudowała większość nowych bloków w Ursusie. To osiedla z 3,5 tys. mieszkań głównie w południowej części dzielnicy, w Skoroszach. - Korki mamy coraz dłuższe, wydostać się rano z Ursusa i wrócić wieczorem to dla nas główny problem - mówił prezes Ebejotu Andrzej Jaczewski.

Czas warty 150 mln zł

Obliczenia przygotowało Biuro Planowania Rozwoju Warszawy - Już dziś mamy paraliż komunikacyjny Włoch i Ursusa, a będzie jeszcze gorzej, bo według prognoz liczba mieszkańców w tych dzielnicach wzrośnie do 2015 r. o połowę - powiedział Zbigniew Ujazdowski z BPRW. Jego zdaniem, nie licząc Tarchomina, gdzie trwa już budowa mostu Północnego, Ursus ma najgorszy spośród 18 dzielnic dojazd do centrum. - Przepustowość Al. Jerozolimskich została przekroczona. Kierowcy desperacko przedzierają się skrótami z betonowych płyt albo czekają nawet 10 min. na otwarcie szlabanu na przejeździe kolejowym w Gołąbkach - dzielił się obserwacjami, które BPRW przez dwa miesiące prowadziło w porannym szczycie.

- Mamy dość stania w korkach w tunelach na Dźwigowej! Na codzienne dojazdy na Bielany tracę nawet trzy godziny - oblicza Jacek Kosobucki ze społecznego komitetu, który popiera budowę nowego wyjazdu z Ursusa i Włoch. Zbigniew Ujazdowski oblicza, że nowa arteria to dla mieszkańców Skoroszy aż 150 mln zł oszczędności rocznie. Tyle warty jest ich czas, który tracą w korkach, bo brakuje przedłużenia ul. Lazurowej wzdłuż granicy między Włochami a Ursusem od Połczyńskiej na Bemowie do Al. Jerozolimskich.

Na zachodzie będą zmiany

Do niedawna miasto rezerwowało na tę trasę 12 mln zł. Dopiero w tym tygodniu zdecydowało o przyznaniu 185 mln zł. Jest szansa, że przekaże je Unia Europejska. Powinno to wystarczyć na pierwszy odcinek nowej, dwujezdniowej ulicy od Al. Jerozolimskich do ul. Posag 7 Panien na terenie dawnej fabryki traktorów. Dzięki niedawnemu porozumieniu ratusza z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad tędy kierowcy przejadą do ul. Gierdziejowskiego przedłużonej do Połczyńskiej przez dodatkowy wiadukt nad budowaną właśnie trasą ekspresową S8. Wczoraj Mieczysław Reksnis, dyrektor miejskiego biura komunikacji i drogownictwa, powiedział "Gazecie", że od razu powstałby też bezkolizyjny węzeł ul. Nowolazurowej z Al. Jerozolimskimi i planowaną przez GDDKiA nową wylotówką z Warszawy omijającą Raszyn i Janki.

- Stoczyliśmy wielką batalię o pieniądze na Nowolazurową. To była droga przez mękę - chwalił się wczoraj radny Michał Grodzki z PiS. Niestety, nowa trasa dla Ursusa powstanie kosztem ulic na Pradze. Według ostatnich planów przed Euro 2012 ratusz planował wytyczenie biedaobwodnicy Stadionu Narodowego od Grochowskiej przez Trasę Tysiąclecia do Kijowskiej, a po jej przedłużeniu do Zabranieckiej i Radzymińskiej. Ostatecznie pieniędzy wystarczy tylko na krótki odcinek Kijowskiej między Dworcem Wschodnim a Targówkiem Przemysłowym.

Co na to Jacek Kosobucki lobbujący za Nowolazurową? - Nie wolno zatrzymywać inwestycji szykowanej od czterech lat z powodu kryzysu. Jest już dla niej decyzja lokalizacyjna, są nawet uzgodnienia z koleją. Prace przy wiaduktach nad torami PKP można zaczynać od razu.

Przeczytaj także: Dworzec Gdański - następna kolejowa prowizorka



Podziel się

  • Ursus a II linia metra janfranciszek 11.09.09, 09:01

    Zachodni odcinek II linii metra nie powinien kończyć sie przy Połczyńskiej lecz biec na południe do nowej stacji PKP Ursus Niedźwiadek i dalej do osiedla Skorosze. W al. Jerozolimskich przy »

Najnowsze wiadomości z Warszawy