Kwitnie nielegalny handel podręcznikami

Justyna Michalska
14.09.2009 aktualizacja: 2009-09-13 18:57
A A A Drukuj
Nielegalny handel podręcznikami na pl. Dąbrowskiego trwa w najlepsze Fot. Aleksander Prugar / AG
- Może podręczniki? - zaczepiają przechodniów naganiacze na placu Dąbrowskiego. Z zaparkowanych tam samochodów można kupić zarówno nowe, jak i używane książki.
Róg Marszałkowskiej i Świętokrzyskiej. Grupa młodych mężczyzn w sportowych ubraniach oblega przejście dla pieszych. Zaczepiają młodzież i rodziców z dziećmi. - Może podręczniczki? - proponują.

Pozwalam się zaprowadzić do stojącego kilkanaście metrów dalej samochodu. Cały jest wypełniony książkami. Wokół stoi kilku mężczyzn, ale pytania każą kierować do szefa. - My nic nie wiemy, my tylko przyprowadzamy - twierdzą.

Zapewniają, że podręczniki sprzedają po cenach wydawnictwa, a przy większym zakupie można dostać 10 proc. rabatu (w pobliskiej księgarni na ul. Szkolnej ceny rzeczywiście są nieco wyższe). Przyjmują też używane książki: te do liceum można sprzedać średnio po 5 zł. - W sezonie faktycznie nieźle nam się powodzi - przyznaje jeden ze sprzedawców.

Handel od lat odbywa się na pl. Dąbrowskiego. Już z daleka widać sztuczny tłum tworzony przez grupę kilkunastu nagabywaczy okupujących skwer. Niektórzy stoją, inni siedzą na zdezelowanych obrotowych krzesłach. Zaczepiają każdego bez wyjątku. - Strach tędy chodzić - komentuje kobieta, który robi zakupy w sklepie na rogu.

Straż miejska twierdzi, że sprzedawcom nic nie można zarzucić - parkują samochody z towarem na płatnym parkingu, za postój płacą. - Ci ludzie nie zajmują pasa ruchu, więc nie można ich ukarać - twierdzi Katarzyna Dobrowolska z biura prasowego straży.

Prób rozprawienia się z podręcznikowym ulicznym biznesem było już wiele. W 2004 r. miasto zaproponowało handlarzom, żeby przenieśli się na ul. Konwiktorską, w okolice stadionu Polonii. Ci woleli jednak zostać w centrum.

Księgarze i okoliczni mieszkańcy narzekają, że straż miejska jest ślepa na działania szajki. Co rok ratusz obiecuje wysyłać na pl. Dąbrowskiego więcej patroli, a nawet rekwirować towar handlarzom, ale pokątny handel wciąż ma się świetnie. - Straż miejska wcale nie jest ślepa. Jeśli mieszkańcy są przekonani, że na pl. Dąbrowskiego popełniane jest przestępstwo, powinni powiadomić prokuraturę - stwierdza rzecznika strażników Monika Niżniak.

Podziel się

  • Mafia czy patologia? ceziu75 14.09.09, 12:10

    tak można określić sytuację z handlującymi na ul.Marszałkowskiej, Świętorzyskiej, Pl. Dąbrowskiego podręcznikami, płytami z filmami, owocami, ciuchami,a Strażą Miejska.Mieszkańcy Stolicy »

  • Czy leci z nami Vincent? robot_humano 14.09.09, 23:44

    Tak sobie czytam i widzę...że pół ministerstwa finansów się w robocie opier....la pisząc na necie. Ty się za nich Vincent weź!»

  • Kwitnie nielegalny handel podręcznikami styp 04.10.09, 10:44

    Na allegro poczta przesyłka przekracza wartość książki a może tak PO zabijaćtych handlarzy zgonie normą unijną POlicja ma też gaz pieprzowyna POlaków jako nagroda za POparcie POlityków»

Najnowsze wiadomości z Warszawy