Międzylesie chce tunelu, ale nie chce tirów

Magda Działoszyńska, osa
16.09.2009 aktualizacja: 2009-09-15 21:08
A A A Drukuj
Posiedzenie Rady Dzielnicy Wawer w sprawie budowy obwodnicy Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta
  • Posiedzenie Rady Dzielnicy Wawer w sprawie budowy obwodnicy
W Urzędzie Dzielnicy Wawer odbyła się wczoraj specjalna sesja w sprawie planowanego poszerzenia ulicy Żegańskiej. Mieszkańcy dzielnicy tłumnie przybyli na spotkanie, głównie po to by wyrazić sprzeciw wobec inwestycji w planowanym kształcie.
SERWISY
Atmosfera była gorąca, a pod adresem urzędników padały liczne oskarżenia. Ci, którym udało się wejść do sali, słyszeli niewiele z powodu słabego nagłośnienia, usiłowali przekrzyczeć urzędników. Dziesiątki ludzi kłębiły się na korytarzu i na zewnątrz budynku.

Kością niezgody jest skala inwestycji. Choć wszyscy zgadzają się, że ta jest potrzebna, by rozwiązać problemy komunikacyjne dzielnicy, nie godzą się na puszczenie przez Międzylesie ruchu tranzytowego i wyburzenia budynków. - Tunel pod przejazdem kolejowym jak najbardziej, ale po co aż tyle pasów? Pieszym wystarczy kładka, a chce się ich zepchnąć do przejść podziemnych. To nie jest dobre rozwiązanie dla mieszkańców - mówi Robert Muszczynko ze stowarzyszenia Zielone Mazowsze, które oprotestowało projekt.

Tadeusz Wiśniewski, przedstawiciel rady jednego z Osiedli, przypomina o planach rady gminy sprzed paru lat, w które mówiły o wiadukcie i nie przewidywały wpuszczeniu ruchu tranzytowego. - Jak zrobią cztery pasy, na tym się nie skończy i za parę lat będziemy tu mieli tiry z Rosji, to stary numer. A to są przecież zielone płuca Warszawy, o których pisał Gałczyński. Są alternatywne rozwiązania, więc żądamy przede wszystkim kompleksowego spojrzenia na sprawę. Tymczasem urzędnicy są głusi na nasze postulaty - żali się.

Na spotkaniu byli również, choć w mniejszości, zwolennicy projektu. Paweł Barcz boi się, że jeśli zostanie on oprotestowany, to inwestycja ugrzęźnie na kolejne 20 lat. - Przede wszystkim panuje dezinformacja. Widziałem nawet tendencyjną ulotkę na tablicy ogłoszeniowej w kościele. Ludzie protestują przeciw wpuszczeniu tirów do Międzylesia, a w planach, które widziałem, nie ma o tym mowy - komentuje.

Poszerzenie ul. Żegańskiej to fragment większej inwestycji, którą od dawna przygotowuje miasto. W Międzylesiu ma powstać ulica z dwiema jezdniami i tunelem pod torami kolejowymi. Docelowo ma być połączona ze Starą Miłosną przez poszerzoną al. Dzieci Polskich. Radni Wawra domagali się jak najszybszego odkorkowania wyjazdu z dzielnicy zablokowanego przez często opuszczane szlabany. Z powodu braku tunelu utykają tu m.in. karetki jadące do Centrum Zdrowia Dziecka czy Instytutu Kardiologii w Aninie. Według urzędniczych planów sprzed dwóch lat drążenie tunelu miało się zaczynać właśnie teraz, ale dopiero powstaje jego projekt, a początek prac przesunięto na rok 2013. Zarząd Miejskich Inwestycji Drogowych zamierza pozostawić przejazd kolejowy na czas budowy tunelu, który znajdzie się 75 m na północ, a u jego wylotów powstaną ronda (u zbiegu z Mrówczą i Dworcową). - To głównie w tych miejscach trzeba rozebrać domy, zresztą dość szpetne - ocenia rzeczniczka ZMID Małgorzata Gajewska. Przypomina, że konsultacje z mieszkańcami w tej sprawie odbyły się w marcu 2008 r. w urzędzie dzielnicy. - Czas na rozmowy już minął.

Przeczytaj także: Wielkie porządki w trasach i numerach autobusów



Podziel się

  • Międzylesie chce tunelu, ale nie chce tirów pawel-l 16.09.09, 08:36

    Przypomnijmy, że projekt tunelu był już dawno gotowy, roboty miały się już zacząć, ale w międzyczasie urzędnicy wydali zgodę na budowę budynku stojącego na trasie tunelu !!!I teraz »

Najnowsze wiadomości z Warszawy