Śmigłowiec w parku? To normalne
24.09.2009
aktualizacja: 2009-09-23 22:52
Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta
W Warszawie jest tylko jedno lądowisko z prawdziwego zdarzenia, dlatego śmigłowce Lotniczego Pogotowia Ratunkowego lądują w parkach lub na ulicy. By chorych dowieźć jak najbliżej szpitala, powstanie mapa miejsc, w których może usiąść śmigłowiec.
ZOBACZ TAKŻE
- Przychodnie szpitala na Solcu oddadzą Woli (26-09-09, 14:00)
- Lecieliśmy Eurocopterem! Już może latać w nocy (31-03-11, 08:00)
- Jest kolejny śmigłowiec ratowniczy dla stolicy. Ale nie ma gdzie lądować... (10-03-10, 18:09)
- Śmigłowiec ratuje tylko do godziny 15 (26-11-09, 09:00)
- Kosmiczne laboratoria dla skomplikowanych badań (24-09-09, 11:00)
- W stolicy będą tramwaje z drzwiami z obu stron (24-09-09, 09:00)
- Dramatyczne statystyki: Badajcie się na raka! (23-09-09, 11:00)
- Na Okęciu od dzisiaj działa pogotowie lotnicze (10-07-09, 13:05)
- Przenoszą bazę Pogotowia Lotniczego na Okęcie (12-05-09, 13:52)
SERWISY
Młody chłopak odciął sobie wczoraj piłą dwa palce. Z Kozłowic Nowych w powiecie żyrardowskim musiał szybko trafić na operację do Szpitala im. Orłowskiego przy ul. Czerniakowskiej. Śmigłowiec LPR wylądował w parku im. Edwarda Rydza-Śmigłego obok pomnika Chwała Saperom, skąd do lecznicy chorego zabrała karetka.
Helikopter w warszawskim parku to żadna nowość. Średnio dwa razy dziennie w parkach, na skwerach czy ulicach lądują maszyny LPR - zabierają lub przywożą pacjentów w ciężkim stanie, najczęściej z wypadków drogowych. We wtorek śmigłowce transportowały do szpitali w Warszawie dwie osoby - jedną zaczadzoną i poparzoną, drugą postrzeloną. Od początku września warszawski zespół lotniczego pogotowia miał 56 lotów.
Tylko szpital w Międzylesiu ma lądowisko, które spełnia wszystkie wymogi. Maszyny mogą na nim siadać w dzień i nocy. Dwa inne szpitale - przy Banacha i Szaserów - mają miejsca przystosowane do lądowania. Jednak gdy chory ma trafić do Szpitala Bródnowskiego, helikopter ląduje w pobliskim parku. Kiedy zaś ma się znaleźć w szpitalu przy Niekłańskiej lub Praskim, wstrzymywany jest ruch na ul. Krowiej. - Gdy lądujemy w parku lub na ulicy, o pomoc prosimy straż pożarną i policję. Oni dbają o uprzątnięcie i zabezpieczenie terenu - mówi Justyna Wojteczek, p.o. rzecznik prasowego Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Aby helikopter nie musiał szukać terenu, gdzie mógłby wylądować, w całym kraju ma powstać mapa miejsc, z których może korzystać pogotowie lotnicze. Gminy mają wskazać boiska, parki lub inne tereny, na których śmigłowiec mógłby stanąć. Niestety, miejscowości na Mazowszu robią to niechętnie. Na razie tylko 140 z ponad 400 gmin zadeklarowało, że poszukają u siebie takiego terenu. W województwie łódzkim już prawie wszystkie miejscowości je znalazły. - Gdy powstanie mapa miejsc, w których możemy lądować, szybciej pacjent otrzyma pomoc - podkreśla Wojteczek.
Helikopter w warszawskim parku to żadna nowość. Średnio dwa razy dziennie w parkach, na skwerach czy ulicach lądują maszyny LPR - zabierają lub przywożą pacjentów w ciężkim stanie, najczęściej z wypadków drogowych. We wtorek śmigłowce transportowały do szpitali w Warszawie dwie osoby - jedną zaczadzoną i poparzoną, drugą postrzeloną. Od początku września warszawski zespół lotniczego pogotowia miał 56 lotów.
Tylko szpital w Międzylesiu ma lądowisko, które spełnia wszystkie wymogi. Maszyny mogą na nim siadać w dzień i nocy. Dwa inne szpitale - przy Banacha i Szaserów - mają miejsca przystosowane do lądowania. Jednak gdy chory ma trafić do Szpitala Bródnowskiego, helikopter ląduje w pobliskim parku. Kiedy zaś ma się znaleźć w szpitalu przy Niekłańskiej lub Praskim, wstrzymywany jest ruch na ul. Krowiej. - Gdy lądujemy w parku lub na ulicy, o pomoc prosimy straż pożarną i policję. Oni dbają o uprzątnięcie i zabezpieczenie terenu - mówi Justyna Wojteczek, p.o. rzecznik prasowego Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Aby helikopter nie musiał szukać terenu, gdzie mógłby wylądować, w całym kraju ma powstać mapa miejsc, z których może korzystać pogotowie lotnicze. Gminy mają wskazać boiska, parki lub inne tereny, na których śmigłowiec mógłby stanąć. Niestety, miejscowości na Mazowszu robią to niechętnie. Na razie tylko 140 z ponad 400 gmin zadeklarowało, że poszukają u siebie takiego terenu. W województwie łódzkim już prawie wszystkie miejscowości je znalazły. - Gdy powstanie mapa miejsc, w których możemy lądować, szybciej pacjent otrzyma pomoc - podkreśla Wojteczek.
Przeczytaj także: Przychodnia: "Nie leczymy, bo nie płacą"
-
Śmigłowiec w parku? To normalne
pablo911
24.09.09, 09:21
Przy szpitalu na ul.Banacha od zawsze było lądowisko dla helikopterów, alektoś mądrze wymyślił, że to idealne miejsce na płatny parking i śmigłowceLPR-u lądują na Polach Mokotowskich. Pewnie»
-
Śmigłowiec w parku? To normalne
grogreg
27.09.09, 18:16
Mści się przeszłość. Gdy w Polsce budowano szpitale, nikomu się nie śnił bezpośredni transportlotniczy chorych. Najlepszym - z punktu widzenia pilota i w pewnym sensie projektantów »
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Warsaw Music Week. Wieczór z hip hopem od Prosto
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


