Przepiórki w szpitalnym menu na Wilanowie

Agnieszka Pochrzęst-Motyczyńska
25.09.2009 aktualizacja: 2009-09-24 19:34
A A A Drukuj
Tomograf komputerowy w szpitalu Fot. Fot . Albert Zawada / Agencja Gazeta
  • Eva Domestichou z bliźniakami Yorgosem i Stelliną, które urodziły się w szpitalu Medicover
118 pacjentów miał od lipca prywatny szpital Medicover. W czwartek oficjalnie go otwarto. Na razie chorych przyjmują tylko dwie kliniki.
Pełną parą działa położnictwo i ginekologia. Urodziło się tu już 50 dzieci. Na świat przyszli m.in.: potomek bogatej arabskiej rodziny oraz bliźnięta Greczynki mieszkającej w Polsce. 88 proc. sal jest jednoosobowych. Standardem wyposażenia przypominają luksusowe hotele.

A za luksus trzeba płacić. Poród kosztuje 12 tys. zł. W cenie jest opieka nad ciężarną przed i po porodzie, znieczulenie zewnątrzoponowe i cesarskie cięcie, jeśli to konieczne. - Mamy nowocześnie wyposażony oddział intensywnej opieki noworodka. Jest też oddział intensywnej terapii dla dorosłych i intensywnej opieki kardiologicznej - wylicza doc. Maciej Kielar, dyrektor medyczny szpitala i szef Kliniki Chirurgii.

Ta ostatnia też już działa. Za tydzień ma się otworzyć pediatria, a od października kardiologia i interna. Monika Krupicka, koordynatorka opieki szpitalnej, twierdzi, że średni koszt pobytu pacjenta wynosi 5 tys. zł. - Największym zainteresowaniem cieszą się zabiegi usuwania żylaków, guzków, pęcherzyka żółciowego i wyrostka robaczkowego - wymienia.

Doc. Kielar dodaje, że szpital jest w stanie robić skomplikowane operacje serca czy zabiegi laparoskopowe, bo ma pięć sal operacyjnych, 180 łóżek i najlepszej jakości sprzęt diagnostyczny.

Zespół tworzą: 33 pielęgniarki i położne oraz 60 lekarzy (docelowo ma być 400 osób). Większość odeszła z warszawskich szpitali m.in. z Instytutu Matki i Dziecka (tu pracował wcześniej szef Kliniki Zdrowia Dziecka i Kobiety prof. Tomasz Niemiec). Z doc. Kielarem ze Szpitala Bródnowskiego przeszło kilku lekarzy i pielęgniarek.

Pacjentami szpitala są m.in. pracownicy ambasad i korporacji, cudzoziemcy mieszkający w Polsce oraz osoby, które mają prywatne ubezpieczenia. Żeby korzystać z usług szpitalnych, 30-letni mężczyzna musi wykupić miesięczną polisę za 280 zł, jego rówieśniczka za 320 zł. Polisa na dziecko to wydatek 70-200 zł miesięcznie.

Doba pobytu kosztuje 750 zł. W cenie jest dieta dobierana przez lekarza. Menu ustala szef kuchni Michał Warmus, który pracował we francuskich restauracjach. Układa też chorym dietę po wyjściu do domu i daje przepisy. - Na życzenie klienta możemy ściągnąć nawet przepiórki - zapewnia Warmus. - Najbardziej wymyślają mężowie ciężarnych. Życzą sobie wykwintnych deserów. Chyba na złość żonom, bo one zwykle nie mogą tego jeść.

Podziel się

  • A Szpitala Południowego nie ma elzbietawypych 03.10.09, 16:03

    Mamy najgorszą służbę zdrowia w Europie. To co się dzieje to ludobójstwo. elzbieta wypych. blog. onet. pl»

Najnowsze wiadomości z Warszawy