Toaletowe śledztwo przed Euro 2012

Grzegorz Miecznikowski
25.09.2009 aktualizacja: 2009-09-24 20:18
A A A Drukuj
Patrol czystości sprawdza toaletę na Dworcu Centralnym Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta
  • Patrol czystości na Dworcu Centralnym
  • Patrol czystości sprawdza toaletę w Pałacu Kultury i Nauki
  • Członkowie patrolu czystości
- Z toalety można skorzystać tylko za zgodą dyrekcji - usłyszał wczoraj "patrol czystości" na Dworcu Centralnym. Jego zadaniem jest zbadać, w jakim stanie są publiczne ubikacje przed mistrzostwami Euro 2012.
SONDAŻ
Czy podczas Euro 2012 będziemy się wstydzili naszych toalet?

tak, w tym temacie niewiele się w Polsce zmieni
nie, ale tylko w tych miastach, gdzie będą mecze Euro 2012
nie, do tego czasu wszędzie będzie już czysto i schludnie

Godz. 8:30 na Dworcu Centralnym. Do toalety niedaleko wejścia do stacji WKD stoi spora kolejka. Wątpliwa przyjemność skorzystania z szaletu wynosi 2 zł. Po przekroczeniu fotokomórki nie można kwoty odzyskać. - Za każdym razem rejestrowane jest wejście, a my musimy się z tego rozliczać - wyjaśnia pani w okienku. - Niech się pan nie boi. Sprzątam co jakiś czas. O! Można korzystać - mówi zapraszając mnie za drzwi przybytku, któremu do europejskich standardów dużo brakuje.

Z takiej toalety korzystał wczoraj Marek Iwańczuk, w drodze do pracy. - Miałem potrzebę i nie miałem wyjścia. Staram się nie korzystać z publicznych toalet, bo choć płacę to nie są dobrze utrzymane. W niektórych sam zapach czasem odrzuca - mówi.

Aneta Lis, studentka architektury wnętrz: - Nie lubię, ani miejskich toalet, ani tych w centrach handlowych. Są niehigieniczne i się ich brzydzę. Wolę trzymać!

Miejskich szaletów Warszawa ma mało, a te na dworcach śmierdzą. Czy czeka nas sanitarny armagedon, kiedy za trzy lata tłumy kibiców zjadą do nas na mecze mistrzostw Europy? Żaden superbohater z Hollywood nas nie uratuje. Próbują to zrobić organizatorzy kampanii "Toaleta 2012" - firma CWS-boco i Polskie Stowarzyszenie Czystości.



Po stolicy krążą patrole, których zadaniem jest wręcz powąchać każdy miejski szalet, a przy tym nie wdepnąć i wyjść czysto z takiej konfrontacji. Kontrolerzy oceniają: ich czystość, zapach, wygląd, estetykę, a także to, czy są przystosowane do potrzeb niepełnosprawnych, wyposażone w urządzenia bezdotykowe i oszczędzające prąd i wodę. Sprawdzają też, czy jest mydło, ręczniki, a nawet sama toaleta, bo zdarza się, że może jej nie być.

Wczoraj "czyściciele" penetrowali toalety na Dworcu Centralnym. W śnieżnobiałych skafandrach wyróżniali się na tle szarych ścian, budzili podejrzenia wybuchu epidemii nie tylko u podróżnych, ale przede wszystkim u pań pilnujących przybytków pierwszej potrzeby. - Nie wpuścimy! Nie wolno! - krzyczała jedna z nich.

- Ale ja za potrzebą, mogę zapłacić 2 zł - odpowiedziała Katarzyna Abka z patrolu.

- Tylko za zgodą dyrekcji - zasądziła jedna z pań i zamknęła jej drzwi przed nosem.

Jedną z dworcowych toalet w końcu udało się ocenić. - Daję 50 punktów na 100. Był odświeżacz powietrza, ale widziałam też odstające mopy, o które można się potknąć, okropne zacieki na ścianach. Nie jest też przystosowana dla niepełnosprawnych i brakuje rozwiązań ekologicznych - uzasadniała Katarzyna Abka. Dlatego szalet na Dworcu Centralnym nie dostał naklejki potwierdzającej, że nadaje się dla turystów na Euro 2012. Podobnie toaleta na Dworcu Wschodnim (tylko 40 punktów).

Z kilkudziesięciu przeprowadzonych od poniedziałku kontroli wynika, że w warszawskich wucetach możemy tylko pomarzyć o takich bajerach jak suszarki do rąk, dezynfekcja deski klozetowej, kosze na podpaski czy automaty z prezerwatywami. Turyści (ba! nawet autochtoni) biegają po mieście, rozpaczliwie szukając toalety innej niż oblegane przez bezdomnych "toj-tojki".

Honor naszych szaletów ratują te w restauracjach. Np. toaleta Bierhalle w Centrum Handlowym Arkadia zasłużyła aż na 90 punktów. - Ekskluzywna - podsumował "patrol czystości".

Podobny przegląd toalet wykonano w zeszłym roku w Warszawie, Poznaniu, Wrocławiu Gdańsku w sposób godny agenta 007: ankieterzy badali wucety, podając się za "ludzi w pilnej potrzebie". Czemu w tym roku badania są jawne, a patrole desantują szalety ku zdziwieniu babć klozetowych? - Chcemy pokazać, jaki jest poziom świadomości osób zawiadujących szaletami. Wstydzą się ich. Nie chcemy piętnować, tylko pokazywać chlubne przykłady. Dlatego te dobre toalety zostaną od razu oznaczone naszą specjalną naklejką. W każdym badanym punkcie zostawiamy kopię ankiety, żeby było wiadomo, co poprawić - mówi Andrzej Smółko z CWS-boco Polska. Szczegółowe oceny toalet poznamy za miesiąc.

Podobne badanie w ramach kampanii wykonano w ubiegłym roku w Warszawie, Poznaniu, Wrocławiu Gdańsku w sposób godny agenta 007: ankieterzy badali wucety, podając się za "ludzi w pilnej potrzebie". Czemu w tym roku badania są jawne, a patrole desantują szalety ku zdziwieniu babć klozetowych? - Chcemy pokazać jaki jest poziom świadomości osób "zawiadujących" szaletami. Wstydzą się ich. Nie chcemy piętnować tylko pokazywać chlubne przykłady. Dlatego te dobre toalety zostaną od razu oznaczone naszą specjalną naklejką. W każdym badanym punkcie zostawiamy kopię ankiety, żeby było wiadomo co poprawić - wyjaśnia Andrzej Smółko z CWS-boco Polska.

W lutym internauci wybrali też najlepszą toaletę w stolicy. Tytuł zdobył szalet przy ul. Kruczej 51. Zaskakuje nas od samego początku. Zamiast każącego wstrzymać oddech smrodu - przyjemny zapach. Zamiast brudnych, pomazanych ścian - czyste, jasnozielone kafelki. A dalej jest jeszcze lepiej. Utrzymane w idealnej czystości kabiny i pisuary, przestronny blat z umywalkami, lampką z witrażowym kloszem oraz dużym dobrze oświetlonym lustrem. Całość zdobią świeże kwiaty w wazonach. Aż wierzyć się nie chce, że to publiczna toaleta w centrum Warszawy. Nie wierzą tez turyści i warszawiacy, którzy teraz toaletę przy Kruczej traktują jak turystyczną atrakcję. - Przychodzą oglądać, ale to nic specjalnego. Po prostu jest czysta - mówi skromnie Krzysztof Jasionek, przedstawiciel firmy prowadzącej toaletę przy Kruczej 51.



Drugie miejsce przypadło toalecie restauracji Hana Sushi mieszczącej się w Grand Hotelu w Łodzi. Do jej wyposażenia i aranżacji właściciele podeszli z pietyzmem co najmniej porównywalnym z wykwintnością wschodnioazjatyckiej kuchni. Właściciele zadbali zarówno o nienaganną czystość pomieszczenia jak i nowoczesny design. Do wykończenia wnętrza użyto naturalnych kamieni. Tuż za muszlą zamontowano pionowe panele świetlne, a dzięki wysokiej klasy nagłośnieniu, uszu użytkownika dobiegają dyskretne dźwięki natury, świergot ptaków i szum strumyka. Wszystko to sprawia, iż korzystanie z tej toalety staje się iście zmysłowym przeżyciem.

Według Krzysztofa Jasionka musimy się zmobilizować bardziej na Euro. - Stan naszych szaletów na tej światowej imprezie będzie komentowany i na tej podstawie turyści ocenią nasze miasto - twierdzi. I dodaje: - Najwyższy czas by nasze władze, wspólnie z ludźmi dobrej woli potraktowały ten "wstydliwy" temat poważnie.

Do monitorowania toalet organizatorzy zapraszają również osoby prywatne. Już niebawem na oficjalnej stronie kampanii www.toaleta2012.pl dostępny będzie specjalny formularz oceny, na podstawie którego każdy będzie mógł zgłosić sprawdzoną przez siebie toaletę.

Tegoroczna akcja obejmuje Warszawę, Poznań, Wrocław, Gdańsk, oraz "miasta rezerwowe" - Kraków i Chorzów.

Wyniki pracy "patroli czystości" poznamy za miesiąc.

Ubiegłoroczny raport przygotowany dla kampanii Toaleta2012.pl przez TNS OBOP:



O kampanii Toaleta2012.pl

Toaleta2012 to kampania edukacyjna, której celem jest zwrócenie uwagi opinii publicznej na standard i wyposażenie toalet dostępnych publicznie, w miejscach takich jak hotele, restauracje, dworce itp., w kontekście przygotowań Polski do EURO 2012. W ramach zeszłorocznej edycji kampanii przeprowadzone zostało badanie - "Mystery Toilet". Ankieterzy odwiedzili w sumie 260 toalet w czterech miastach, w których odbędą się mecze podczas EURO 2012: Warszawie, Wrocławiu, Gdańsku i Poznaniu. Powstał w ten sposób specjalny raport na temat stanu ogólnodostępnych toalet w Polsce. Organizatorem Kampanii jest firma CWS-boco Polska. Partnerem merytorycznym jest Polska Izba Gospodarcza Czystości, natomiast patronem medialnym portal horeca.pl. Patronat honorowy nad kampanią objął Główny Inspektorat Sanitarny.

Podziel się

  • Toaletowe śledztwo przed Euro 2012 cierpliwy 25.09.09, 10:55

    Jestem przekonany o tym, że nie będą nas obrzydzać publiczne szalety, jeżelikilka razy dziennie korzystać z nich będą - obowiązkowo - Pani Prezydent i Jejprominentni współpracownicy.»

  • Się znaczy W-wa g*wnem śmierdzi? norbertrabarbar 02.10.09, 12:40

    A to mi nowość...»

  • Toaletowe śledztwo przed Euro 2012 babaqba 02.10.09, 15:33

    Wielkie nic w piłkę kopaną mnie nie obchodzi, tym bardziej że polscy piłkarze niczego nie potrafią. Jedynymi (ale za to wielkimi) plusami są dla mnie właśnie takie rzeczy: zmuszenie rodaków »

Najnowsze wiadomości z Warszawy