Kolejarze remontują, pociągi się wloką

Grzegorz Lisicki
25.09.2009 aktualizacja: 2009-09-25 11:04
A A A Drukuj
Wiadukt nad al. Solidarności i Radzymińską Fot. Jacek Łagowski / Agencja Gazeta
Opóźnione bezkolizyjne skrzyżowania, wlokące się pociągi do Nasielska i na Wybrzeże. Choć kolejarze modernizują, pasażerowie i mieszkańcy aglomeracji muszą uzbroić się w cierpliwość.
Dziś półtorej godziny, a za rok 45 minut - taki plan mają kolejarze wobec pociągów jeżdżących między stolicą a Nasielskiem. Wczoraj chwalili się podwarszawskim odcinkiem modernizowanej trasy E65 do Gdyni. Przebudowa całej trasy na Wybrzeże będzie kosztować blisko 400 mln euro.

Wycieczka zaczęła się od felernego dla kolejarzy wiaduktu nad al. "Solidarności" i ul. Radzymińską. Potrzebowali aż trzech weekendów, żeby podnieść starą konstrukcję. Drugi z prezentowanych dziennikarzom wiaduktów, nad Kanałem Żerańskim, prywatna firma zdjęła w trzy godziny. Na Żeraniu trwa układanie torów. Tuż za wiaduktem kończy się remont przystanku kolejowego. Drogi granit już pokryły bazgroły, kamer monitoringu nie przewidziano.

- Na trasie do Nasielska kończymy z kolizyjnymi skrzyżowaniami - oznajmił Krzysztof Pietras z dyrekcji inwestycji Polskich Linii Kolejowych. Ma powstać 16 wiaduktów i tuneli. Z utęsknieniem czekają na nie mieszkańcy Białołęki, stojący w korkach na przejazdach kolejowych przy ul. Mehoffera i Klasyków. Wcześniej kolejarze zapowiadali ich budowę w tym roku. Teraz winą za opóźnienia obarczają wybrane w przetargu - czyli najtańsze - kolejowe biuro projektowe Kolprojekt. - Niedługo będzie projekt i przetarg na wykonawcę tych wiaduktów. Budowa wczesną wiosną - obiecuje tym razem dyrektor Pietras.

Udało się za to wyremontować np. perony w Nowym Dworze Mazowieckim. Powstały tu przejścia podziemne, pochylnie, winda i oświetlenie. Estakada dla samochodów dopiero w planach.

Krótka wycieczka statkiem po Narwi - dziennikarze oglądali z bliska rozbiórkę podpór mostu kolejowego w Modlinie. - W październiku przyszłego roku most już będzie - zapewnia Krzysztof Pietras.

W końcu zajeżdżamy do Nasielska - wyremontowane perony i hipernowoczesna nastawnia. Zamiast dziesiątków wajch i drutów 16 monitorów i dwie myszki. Stąd kieruje się ruchem pociągów na odcinku sięgającym nawet do warszawskiej Pragi. Dlatego niedługo z krajobrazu stolicy znikną wieżyczki nastawni np. przy Jagiellońskiej i Targowej, a 70 osób znajdzie inną pracę.

Kolejarze z PLK obiecują, że pociągi na trasie Warszawa-Gdańsk w 2013 r. pojadą z prędkością ok. 160 km na godz., a nawet 200 km na godz. O ile inni kolejarze kupią odpowiednie wagony i lokomotywy, które mogą się tak rozpędzić - dziś InterCity dysponuje zaledwie jedną.

Podczas wakacji pisaliśmy o ogromnych opóźnieniach pociągów z Warszawy nad morze. Wszystkie z powodu remontu. Zdarzało się nawet, że podróż do Gdyni trwała nawet sześć godzin, a na Hel - 7,5 godz. Czy z powodu uciążliwych prac kolej nie powinna obniżyć cen biletów? - Chcemy to zrobić, a nawet bardzo. Ale szczegółów nie zdradzę aż do połowy października - odpowiada tajemniczo Paweł Ney, rzecznik spółki PKP InterCity.

Przeczytaj także: Za rok tunelem z Dworca Gdańskiego do metra



Podziel się

  • Kolejarze remontują, pociągi się wloką mozdzins 25.09.09, 11:22

    Oczywiście znów krótkowzroczność rządzi - zamiast odbudować przedwojenny skrótprzez Serock wraz z mostem po istniejących jeszcze nasypach - konserwujemyprowizorkę. A wystarczyłby trzeci tor »

Najnowsze wiadomości z Warszawy